Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Nord Stream 2. Moskwa posługuje się gazem jak geopolityczną bronią

0
Podziel się:

"Frankfurter Allgemeine Zeitung" krytykuje rząd Niemiec za traktowanie gazociągu Nord Stream 2 jako przedsięwzięcia komercyjnego, podkreślając, że planowana magistrala jest projektem politycznym skierowanym przeciwko Ukrainie i krajom środkowoeuropejskim.

Nord Stream 2. Moskwa posługuje się gazem jak geopolityczną bronią
(PAP/EPA)

"Od pierwszego rosyjsko-ukraińskiego sporu o gaz 10 lat temu Unia Europejska przekonała się, że Moskwa chętnie posługuje się swoimi zasobami energetycznymi jak geopolityczną bronią" - pisze autor opublikowanego w czwartek komentarza.

Tak było już wtedy, gdy w europejsko-rosyjskich kontaktach była jeszcze mowa o strategicznym partnerstwie - zwraca uwagę "FAZ" dziwiąc się politykom, którzy uważają, że w czasie konfliktu Rosji z Ukrainą sytuacja może być inna.

"Stanowisko rządu niemieckiego, że budowa kolejnej nitki gazociągu przez Bałtyk może być 'projektem czysto komercyjnym', jest groteskowe" - ocenia komentator.

"FAZ" przyznaje, że kwestię, czy projekt gazociągu jest z ekonomicznego punktu widzenia sensowny, muszą rozstrzygnąć same zainteresowane firmy. "Polityczne skutki tego projektu są tak oczywiste, że należy poddać go także politycznej ocenie" - pisze komentator.

"Planowana magistrala skierowana jest przeciwko interesom Ukrainy i krajów środkowo- i wschodnioeuropejskich" - stwierdza autor, dodając, że Nord Stream 2 koliduje ponadto z planami UE uniezależnienia się od dostaw gazu z Rosji.

Jeżeli są w Berlinie osoby, które uważają, że jest to korzystne z politycznego punktu widzenia, to powinny przynajmniej otwarcie to przyznać" - konkluduje podpisujący się inicjałami rve komentator "FAZ".

W osobnym materiale "FAZ" opisuje historię budowy gazociągu Nord Stream i przedstawia polskie zastrzeżenia wobec tego projektu. Autor materiału Hendrik Kafsack pisze, że ani Komisja Europejska, ani Rada Europejska nie są w stanie wstrzymać projektu, gdyż nie leży to w ich kompetencjach. KE mogłaby jednak utrudnić realizację projektu domagając się dokładnego przestrzegania przepisów o wewnętrznym rynku energetycznym stanowiących, że gazociąg i dystrybucja gazu nie mogą znajdować się w jednym ręku. Ten przepis jest od dawna "cierniem w oku" prezydenta Władimira Putina - czytamy w "FAZ".

Na początku września przedstawiciele Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, austriackiego OMV i francuskiego Engie (d. GdF Suez) podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy Nord Stream 2, nowej dwunitkowej magistrali gazowej o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

Z Berlina Jacek Lepiarz

Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)

© 2026 WIRTUALNA POLSKA MEDIA S.A.

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.