wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Beata Szydło zachwala wpływ Rodziny 500+ na gospodarkę. Sprawdzamy, jak jest naprawdę

Beata Szydło zachwala wpływ Rodziny 500+ na gospodarkę. Sprawdzamy, jak jest naprawdę

Fot. WP

Pozytywny wpływ programu Rodzina 500+ na gospodarkę jest niezaprzeczalny - uważają ekonomiści zapytani przez money.pl. Większe znaczenie dla jej rozwoju będzie jednak miało w tym roku odbicie w inwestycjach - teraz głównie od przedsiębiorców i samorządów zależy to, czy wzrost PKB na poziomie 4 proc. uda się utrzymać.

Tylko 15 proc. Polaków, którzy dostają środki z flagowego programu rządu PiS, nie przeznacza ani grosza na wydatki, a wszystko wrzuca do worka z oszczędnościami. Reszta wydaje przynajmniej część pieniędzy, z czego jedna trzecia beneficjentów - wszystkie. Tak wyglądają wyniki badania przeprowadzonego niedawno przez ING Bank.

To dobra informacja dla rządu - środki otrzymywane przez rodziny z dziećmi to jeden z czynników, które w ostatnich miesiącach rozgrzały konsumpcję. A to dzięki niej w pierwszym kwartale udało się osiągnąć dynamikę wzrostu PKB na poziomie 4 proc. r./r.

- Można szacować, że w skali całego roku program "Rodzina 500+" dokłada do wyników PKB około 0,3-0,4 pkt proc. - szacuje w money.pl Arkadiusz Krześniak, główny ekonomista Deutsche Bank Polska. - Widać więc, że wpływ programu na gospodarkę jest pozytywny, nawet po uwzględnieniu kosztów jego finansowania i obsługi - dodaje.

Konsumenci uratowali gospodarkę przed załamaniem

O wpływie rządowego programu na polską gospodarkę mówiła we wtorek premier Beata Szydło. Odnosząc się do najnowszych danych Głównego Urzędu Statystycznego o 4-proc. wzroście PKB w pierwszym kwartale, stwierdziła, że wyraźny wzrost konsumpcji (czyli jednej ze składowych PKB) zawdzięczamy właśnie większym wydatkom dzięki programowi 500+.

- Chociaż na szczegółowe dane musimy poczekać do końca maja, to można założyć, że w pierwszym kwartale głównym motorem wzrostu PKB wciąż pozostawała konsumpcja - mówi money.pl Paweł Radwański, ekonomista z Raiffeisen Bank Polska. I przypomina, że wyraźną aktywność Polaków na zakupach widać już od drugiej połowy ubiegłego roku - można to wiązać nie tylko z rządowym programem, ale też ze wzrostem wynagrodzeń. Według danych GUS w trzecim i czwartym kwartale ubiegłego roku gospodarstwa domowe zwiększyły konsumpcję o ponad 4 proc. w ujęciu rocznym, podczas jeszcze w 2015 r. ta dynamika wahała się w okolicach 3 proc.

O tym, że wyniki naszej gospodarki opierają się przede wszystkim na konsumpcji, można przekonać się, spoglądając na składowe, które ekonomiści biorą pod uwagę, licząc wyniki PKB. Wyraźnie pokazują one, że gdyby nie ona, to w ubiegłym roku PKB zaliczyłby ostry zjazd pod naporem prawie 10 proc. załamania w inwestycjach. Ostatecznie w 2016 r. PKB wzrósł o 2,7 proc. r./r. wobec 3,8 proc. w 2015 r.
Dynamika zmian PKB w odniesieniu do czynników, które mają na nią wpływ
Źródło: Raiffeisen Bank Polska.

Ekonomiści wskazują jednak, że w tym roku wpływ programu "Rodzina 500+" na gospodarkę będzie słabł. - Zakładam, że rządowy program będzie miał stabilizujący wpływ na konsumpcję. Większej dynamiki powinny z kolei nabrać inwestycje, co będzie miało bardzo duży wpływ na wynik całego PKB - podkreśla Paweł Radwański.

- Głównym czynnikiem dynamizującym PKB będą inwestycje publiczne i przedsiębiorstw realizowane z wykorzystaniem środków unijnych - prognozuje Krystian Jaworski, ekonomista z banku Credit Agricole.

W swojej ostatniej prognozie Narodowy Bank Polski podał, że w tym roku PKB Polski wzrośnie o 3,7 proc. r./r. - analitycy NBP podnieśli tym samym swoją prognozę z listopada 2016 r., gdy wskazywali na wynik w wysokości 3,6 proc. Na 2018 r. zakładają z kolei wzrost o 3,3 proc. r./r.

Gdy gospodarka spowolni, będzie problem z 500+

I chociaż ekonomiści dostrzegają pozytywne efekty "Rodziny 500+", to niektórzy wskazują również na ryzyka z nim związane. We wtorkowej rozmowie z money.pl Piotr Bielski, ekonomista z banku BZ WBK, stwierdził, że w przypadku spowolnienia w gospodarce, rząd może napotkać problemy ze znalezieniem środków na sfinansowanie programu - chodzi w końcu o ponad 20 mld zł rocznie, które stały się sztywnym wydatkiem w budżecie. Nie ma przecież takiego polityka, który realnie mógłby myśleć o przejęciu lub utrzymaniu władzy w Polsce i jednocześnie zapowiadać likwidację tego projektu.

- Obecnie, gdy sytuacja gospodarcza w Polsce jest bardzo dobra, rząd nie będzie miał problemów ze znalezieniem ponad 20 mld zł rocznie na 500+. Problem pojawi się, gdy dynamika wzrostu PKB spowolni, a to prędzej czy później nastąpi. Istnieje ryzyko, że wówczas sytuacja fiskalna ulegnie znacznemu pogorszeniu i deficyt gwałtownie podskoczy - uważa Piotr Bielski. - Wątpię, by wtedy rząd zdecydował się wycofać z programu 500+. Stanie więc przed koniecznością szukania oszczędności w innych pozycjach budżetu albo podniesienia podatków - dodaje ekonomista.

Wskazał również na widoczny wpływ programu na rynek pracy. Według niego w wielu przypadkach rządowa propozycja mogła skłonić część osób, zwłaszcza o niskich kwalifikacjach, do tego, by nie podejmować pracy zawodowej.

Z 500+ korzysta ponad 3,8 mln dzieci

Według informacji resortu pracy i polityki społecznej programem "Rodzina 500+" jest objętych ponad 3,8 mln dzieci i młodzieży przed 18. rokiem życia. W większości środki trafiają do rodzin, które mają co najmniej dwójkę dzieci. Kryterium dochodowe pozwala na wypłacanie środków również dla rodzin z jednym dzieckiem - z tej opcji korzysta prawie 700 tys. jedynaków.

Badania ING Banku pokazują, że otrzymywane środki rodziny przeznaczają w największej mierze na zakup ubrań, obuwia, a także na organizowanie wspólnych wakacji. Co piąty beneficjent zadeklarował, że 500+ pozwoliło mu na rozpoczęcie oszczędzania jakichkolwiek środków.

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Róża
2017-06-20 22:32
Kacze kupry wysłać na pustynię to piasku zabraknie.
Ciekawe co powie kaczka na szybkie tempo wzrostu zadłużenia Polski i czy kaczka to będzie spłacała, czy my wszyscy.
Marian
2017-05-21 15:06
Szkoda, że prezydent Lech Wałęsa nie dał każdemu po 10 tys. zł. Ale gospodarka by twedy dopiero urosła! Poszedłbym dalej, dałbym każdemu po 100 tys. zł! Wtedy dopiero by się działo. Wszyscy bylibyśmy bogaci, że hej! To proste rozumowanie przedstawia niedorzeczność wychwalania wpływu programu 500+ na gospodarkę. Nie jestem jednak ekonomistą i pewnie nie mam racji!
Paweł
2017-05-19 10:18

Pozytywny wpływ programu Rodzina 500+ na gospodarkę jest niezaprzeczalny

Niech rozdadzą po 1000 zł i pozytywny wpływ będzie jeszcze większy. Należy PiSowi przyznać Nobla za receptę na szybszy wzrost PKB.
Pokaż wszystkie komentarze (167)