wp.pl
wp.pl
Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podatek bankowy. Resort finansów nie wyklucza nowelizacji ustawy

Podatek bankowy. Resort finansów nie wyklucza nowelizacji ustawy

Fot. Stefan Maszewski/REPORTER

Podatek bankowy obowiązuje zaledwie od tygodnia, a resort finansów już nie wyklucza, że ustawę wprowadzającą tę daninę trzeba będzie nowelizować. Powodem ma być to, że klienci mogą wybierać zagraniczne, a nie polskie, oddziały banków.

Zgodnie z ustawą o podatku od niektórych instytucji finansowych, od początku lutego 2016 r. m.in. banki, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i i firmy pożyczkowe muszą płacić tzw. podatek bankowy. Wnosi on 0,44 proc. wartości ich aktywów rocznie. Banki szacują, że nowa danina pochłonie znaczą część ich zysków - przykładowo największy polski bank, czyli PKO BP zapłaci w tym roku 812 mln zł, po kilkaset milionów złotych zapłacą też Pekao i BZ WBK. Rządząca partia nie ukrywa, że te pieniądze są potrzebne na realizację socjalnych zapowiedzi rządu, a w szczególności wypłaty po 500 zł dodatku na drugie i kolejne dziecko.

Trzeba nowelizować?

Okazuje się jednak, że - choć podatek jest naliczany od zaledwie dziewięciu dni - ustawę może czekać szybka nowelizacja. Dlaczego? Jak powiedział we wtorek w Sejmie wiceminister finansów Konrad Raczkowski, do resortu dotarły informacje, że niektóre banki z kapitałem zagranicznym przenoszą udzielanie kredytów za granicę. - Ministerstwo Finansów obserwuje przenoszenie przez niektóre działające w Polsce banki z kapitałem zagranicznym udzielania kredytów za granicę. MF zbada, czy te praktyki są zgodne z prawem i nie oznaczają unikania opodatkowania – mówił Raczkowski, podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji finansów. - Będziemy w tej sprawie kierować wniosek o jej zbadanie do Komisji Nadzoru Finansowego - dodał.

Ma to być sposób na zmniejszenie wymiaru podatku bankowego. Wiceminister nie wykluczył, że z tego powodu trzeba będzie znowelizować ustawę.

- Obserwujemy próbę osłabienia pozycji konkurencyjnej i naruszanie interesów akcjonariuszy polskich banków przez niektóre banki zagraniczne, które przenoszą udzielanie kredytów za granicę. Suma aktywów, która próbuje być wyprowadzona w ten sposób jest znacząca – powiedział.

Kredyt za granicą

Dziennikarze próbowali uzyskać od wiceministra więcej konkretów, ale nie ujawnił, ani o które banki chodzi, ani co oznacza "znacząca suma" aktywów. Ujawnił jedynie, że chodzi o sześć banków z trzech krajów. Jaka jest suma aktywów tych banków? Czy są duże, czy małe? Tego wiceminister też nie ujawnia.

Nie wiadomo też, czy do wyprowadzenia kredytów zagranicę już doszło, czy dopiero może dojść. Wiceminister Raczkowski powiedział jedynie, że sygnały o przenoszeniu udzielania kredytów poza Polskę trafiły do resortu od firm doradczych. Doradcy mają sugerować klientom, że jeśli wezmą kredyt w zagranicznych centralach banków, a nie w ich polskich oddziałach, to będzie im się to bardziej opłacać.

Zobacz także: Podatek bankowy dopiero od lutego, a banki już podwyższają prowizję

 

Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Hdhdhddh
83.23.197.* 2016-02-11 11:58
Banki stracą ułamek swoich wpływów,podniósł sie lament bo panowie prezesi za,kast 300tys miesięcznej pensji wezmą 250tys pln.Roczny zysk PKO to jest kilka miliardów pln,może forumowicze dyletanci,pomyślą,ze rodzi sie coraz mniej Polaków i o to trzeba zadbać a nie o kieszeń włoskiego właściciela PKO?
mirek 1957502
77.252.146.* 2016-02-11 11:13
rządzą nami wibitni "fachowcy"jełop na jełopie
Mirek61
37.248.255.* 2016-02-11 11:00
Dyletanci ekonomiczni. Na papierze wszystko działa a póżniej dziwią się, że sterowanie ręczne w gospodarce wolnorynkowej wprowadza tylko zamieszanie i większe szkody niż wydumane zyski.
Zobacz więcej komentarzy (284)