Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
Tomasz Witczak
|

Witczak: Start payrollsowego tygodnia

0
Podziel się:

Co mamy dziś w programie makroekonomicznym?

Witczak: Start payrollsowego tygodnia

Nie aż tak wiele, niemniej dane te w pewien sposób będą istotne, a w każdym razie ciekawe. Na przykład o 10:30 poznamy indeks Sentix – syntetyczny wskaźnik dla Strefy Euro, prognozuje się wzrost z 17,4 pkt do 18,5 pkt.

O 16:00 zaprezentowana zostanie dynamika zamówień za styczeń w USA. Będą to trzy kategorie: w przemyśle, na dobra trwałego użytku i na dobra bez środków transportu.

Kluczowym dniem tygodnia, z perspektywy rynku forex, będzie jednak piątek. Wtedy poznamy payrollsy, czyli dane z rynku pracy USA – te oficjalne, rządowe. Wstępem do nich będzie raport ADP, który poznamy w środę, przygotowany przez firmę prywatną (Automatic Data Processing). W czwartek ważne będzie posiedzenie EBC i nowe projekcje makroekonomiczne tego banku.

Na razie eurodolar jest stosunkowo wysoko – przy 1,06, momentami nieco niżej. Generalnie jednak wydaje się, że skok z piątku powinien zostać skorygowany. Skok ten umocnił euro – i to pomimo tego, że Janet Yellen, szefowa Fed, brzmiała dość jastrzębio, podobnie zresztą jak jej współpracownicy. Ruch piątkowy, umacniający euro, był raczej pozornym paradoksem, sprzedażą faktów, które się potwierdziły. Generalnie więc nie uważamy, by czekał nas czas odwrotu od dolara – chyba że Fed zacznie zmieniać kurs. Ale przecież wiele osób na rynku uznało, że do podwyżki dojdzie już w marcu. Podwyżki stóp, rzecz jasna.

Na GBP/USD w piątek cena zbliżyła się do 1,22 – choć poziomu tego nie naruszono. Teraz notowania lokują się trochę wyżej, przy 1,2285. Ogólnie jednak wykres jest dość nisko – bo u progu marca przebił wsparcie na 1,24, które broniło się dość dużo. Im niżej, tym funt słabszy. W piątek poznamy dynamikę produkcji przemysłowej w Wielkiej Brytanii.

Na złotym

Dolar-złoty porusza się w konsolidacji trwającej od połowy lutego. Aktualnie testuje dolne jej ograniczenie, tj. okolicę 4,05 – 4,06. Generalnie jednak sądzimy, że złoty dziś czy w najbliższych dniach trochę straci (choć oczywiście rynek płata figle, ale powrót do środka konsolidacji byłby technicznie i fundamentalnie uzasadniony).

Na euro-złotym sytuacja jest standardowa – mamy 4,30. Stan konsolidacji trwa tutaj od ponad miesiąca – od początku lutego notowano, formalnie rzecz biorąc, zakres 4,2735 – 4,3370. Przez ten czas mocno naruszono i poniekąd nawet rozbito linię wzrostową (czyli osłabiającą PLN), biegnącą po minimach z 21 – 22 września 2015 i początku kwietnia 2016. Linia ta ma już niewiele siły, ale mimo wszystko nasza wiara w potencjalne znaczące umocnienie PLN jest dość słaba. Jeśli Fed będzie trzymać jastrzębi kurs, to złoty będzie miał ograniczone pole aprecjacji.

komentarze walutowe
wiadomości
gospodarka
Źródło:
FMCM
KOMENTARZE
(0)

© 2026 WIRTUALNA POLSKA MEDIA S.A.

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.