Zięć Trumpa chce budować w Serbii. Ktoś zaatakował telefon prokuratora, który bada sprawę

Serbski prokurator Rade Bajić, prowadzący śledztwo ws. potencjalnej korupcji wokół planowanej budowy wieżowca Trump Tower w Belgradzie, padł prawdopodobnie ofiarą próby inwigilacji izraelskim oprogramowaniem szpiegowskim Pegasus - podaje w poniedziałek portal Politico. Informację ujawnili badacze Citizen Lab i organizacja SHARE Foundation.

Wstępna wizualizacja wieżowca Trump Tower, który miałby stanąć w BelgradzieWstępna wizualizacja wieżowca Trump Tower, który miałby stanąć w Belgradzie
Źródło zdjęć: © trumpbelgrade.com
Tomasz Sąsiada

Bajić pracuje w serbskiej Prokuraturze do spraw Przestępczości Zorganizowanej. 13 sierpnia otrzymał od firmy Apple powiadomienie w aplikacji iMessage o możliwym ataku na jego telefon. Prokurator wcześniej publicznie mówił o naciskach politycznych i nadużyciach władzy - podaje Politico.

Jak tłumaczy portal, jedno ze śledztw prowadzonych przez Bajića wiąże się z planami wybudowania na miejscu dawnej siedziby jugosłowiańskiego Sztabu Generalnego w Belgradzie - zbombardowanej i uszkodzonej przez siły NATO w 1999 roku - luksusowego wieżowca Trump Tower. Z inwestycją powiązany jest Jared Kushner, zięć prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa.

Planowanej budowie towarzyszą zarzuty dotyczące politycznych nacisków oraz nieprawidłowości przy odebraniu byłemu gmachowi Sztabu Generalnego - którego w znacznej mierze zniszczona bryła stoi w centrum miasta - statusu chronionego zabytku.

Sprawa prokuratora nie jest wyjątkiem

Przypadek Bājicia wpisuje się w szerszy kryzys związany z użyciem oprogramowania szpiegowskiego w Serbii. We wrześniu ostrzeżenia Apple otrzymało co najmniej 14 osób, w tym aktywiści studenccy i przedstawiciele opozycji - zwraca uwagę Politico. Badacze Citizen Lab potwierdzili infekcję Pegasusem w co najmniej jednym przypadku.

- W Serbii nadzór z użyciem oprogramowania szpiegowskiego stopniowo rozszerzył się z organizacji społecznych i dziennikarzy na aktywistów studenckich, polityków, a teraz także przedstawicieli środowiska akademickiego i wymiaru sprawiedliwości – powiedziała portalowi Andrijana Ristić z SHARE Foundation.

Wybrane dla Ciebie