Nie dostali pieniędzy, zapłacą podatek. Ministerstwo nie ulży poszkodowanym przez Zondacrypto

Wymiana kryptowalut na tradycyjny pieniądz rodzi obowiązek podatkowy, nawet jeśli środki pozostają na giełdzie. – Fakt, że środki ze sprzedaży pozostają na subkoncie giełdy i nie są przelewane na osobisty rachunek bankowy podatnika, jest bez znaczenia dla powstania obowiązku podatkowego – mówi Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt, w rozmowie z money.pl.

Piotr Juszczyk o ZondacryptoPiotr Juszczyk o Zondacrypto
Źródło zdjęć: © materiały prasowe | ZipZapic.com | ZipZapic.com
Robert Kędzierski

Ministerstwo Finansów zajęło jednoznaczne stanowisko w sprawie opodatkowania kryptowalut. Sprawa dotyczy użytkowników platform wymiany, takich jak popularna w Polsce ZondaCrypto. Resort potwierdził, że podatek dochodowy trzeba zapłacić w momencie przewalutowania. Nie ma przy tym znaczenia fakt, że środki nie zostały wypłacone na osobisty rachunek bankowy inwestora.

Wielu uczestników rynku żyło w błędnym przekonaniu. Uważali oni, że dopóki pieniądze ze sprzedaży bitcoina czy ethereum leżą w wirtualnym portfelu na giełdzie (tzw. portfelu fiat), obowiązek podatkowy nie powstaje. Fiskus ostatecznie uciął te spekulacje. Decydującym momentem jest sama transakcja sprzedaży cyfrowego aktywa.

Zgodnie z przepisami, przychód z odpłatnego zbycia waluty wirtualnej powstaje w momencie jej wymiany na prawny środek płatniczy. Fakt, że środki ze sprzedaży pozostają na subkoncie giełdy i nie są przelewane na osobisty rachunek bankowy podatnika, jest bez znaczenia dla powstania obowiązku podatkowego – mówi Piotr Juszczyk, główny doradca podatkowy inFakt, w rozmowie z money.pl.

Zasady rozliczeń bez zmian od lat

Stanowisko ministerstwa nie jest nowym prawem, a jedynie potwierdzeniem obowiązujących regulacji. Zasady opodatkowania kryptowalut w Polsce ujednolicono w 2019 r. Od tego czasu zyski z handlu wirtualnymi walutami są opodatkowane stałą stawką w wysokości 19 proc.

Rozliczenia dokonuje się raz w roku. Służy do tego dedykowany formularz PIT-38. Podatnicy mają czas na złożenie deklaracji i uregulowanie należności do końca kwietnia roku następującego po roku podatkowym. Podatek płaci się od dochodu, czyli różnicy między przychodami ze sprzedaży a kosztami ich uzyskania.

Przepisy przewidują jeden ważny wyjątek. Wymiana jednej kryptowaluty na inną kryptowalutę (np. bitcoina na tether) jest neutralna podatkowo. Taka operacja nie generuje przychodu w świetle ustawy o PIT. Obowiązek rozliczenia z urzędem skarbowym pojawia się dopiero w momencie zamiany cyfrowego pieniądza na walutę tradycyjną, czyli na przykład złote, euro czy dolary.

Koszty trzeba dokumentować.

Interpretacja Ministerstwa Finansów wymusza na inwestorach dokładne śledzenie historii swoich transakcji. Platformy kryptowalutowe, w tym ZondaCrypto, udostępniają użytkownikom szczegółowe zestawienia operacji. Podatnik musi samodzielnie wyliczyć osiągnięty wynik finansowy.

– Inwestorzy muszą pamiętać o skrupulatnym dokumentowaniu kosztów. Wydatki na nabycie kryptowalut można odliczyć od przychodów, ale trzeba je odpowiednio wykazać w zeznaniu rocznym. Należy to zrobić nawet wtedy, gdy w danym roku podatkowym nie osiągnięto żadnego przychodu ze sprzedaży – przypomina Piotr Juszczyk.

Brak wypłaty środków na konto w tradycyjnym banku nie zwalnia z formalności. Jeśli użytkownik sprzedał kryptowalutę za złotówki, a po kilku miesiącach za te same złotówki kupił inne cyfrowe aktywo, pierwsza transakcja i tak podlega opodatkowaniu. Organy podatkowe dysponują coraz lepszymi narzędziami analitycznymi. Pozwalają one na weryfikację operacji dokonywanych na giełdach kryptowalutowych, również tych zarejestrowanych poza granicami Polski.

autopromocja © Licencjodawca | money
Wybrane dla Ciebie