- Jest zielone światło, abyśmy mogli wreszcie złożyć dokumenty dotyczące funduszy strukturalnych - to się nazywa fachowo samoocena. Te dokumenty będą procedowane w Komisji Europejskiej, te dokumenty będą procedowane, po ich przeprocedowaniu będzie zgoda na złożenie wniosków o finansowanie. To jest jeszcze 2-3 miesiące plus jeszcze kolejne 1,5 miesiąca, ale ta zgoda jest absolutnie kluczowa - powiedziała w minioną sobotę w TVN 24 Pełczyńska-Nałęcz, odpowiadając na pytanie o fundusze strukturalne z Unii Europejskiej.
Rzecznik KE komentuje słowa minister funduszy ws. KPO
- Samoocenę już wysłaliśmy, czekaliśmy na to długi czas, jesteśmy na początku czwartego roku perspektywy finansowej - dodała minister.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOTrzeba mieć pieniądze, żeby oszczędzać? Nie zgadzam się
Jak ustaliło RMF FM, deklaracja minister funduszy mogła okazać się przedwczesna. "Na razie Polska zrobiła pierwszy krok w sprawie pierwszego warunku wypłaty, który dotyczy wymogów Karty Praw Podstawowych, czyli zapewnienia procedury odwoławczej (możliwości składania skarg), a więc niezależności sądownictwa. Warszawa przesłała w środę tzw. samoocenę" - czytamy w portalu RMF24.pl.
Rzecznik Komisji Europejskiej Stefan de Keersmaecker przekazał w rozmowie z RMF FM, że Polska oficjalnie poinformowała KE o spełnieniu przez rząd warunku niezbędnego w obszarze niezawisłości sądów. Teraz wniosek Komisja poddaje ocenie. Ma na to maksymalnie trzy miesiące. W grze jest wypłata 76 mld euro.
Na jednym warunku się nie kończy. Polski rząd musi spełnić jeszcze dwa wymogi, determinujące wypłaty w obszarze transportu i zdrowia.