"Wśród wszystkich rodzajów postępowań najwięcej ogłoszono upadłości likwidacyjnych - 507. Stanowią one 41% wszystkich niewypłacalności. Na drugim miejscu znalazły się nowe uproszczone postępowania o zatwierdzenie układu. Zaledwie w ciągu pół roku obowiązywania kryzysowej, pozasądowej procedury (od 19.06), skorzystało z niej 356 przedsiębiorstw, obwieszczając niewypłacalność w Monitorach. Nowa procedura spowodowała spadek popularności przyspieszonych postępowań układowych, których liczba spadła z 298 w 2019 roku do 213 w roku 2020" - czytamy w komunikacie.
Branżowo połączone statystyki odzwierciedlają sytuację rynkową związaną z obostrzeniami wynikającymi z pandemii i dwoma lockdownami dla gospodarki. Najwyższy wzrost niewypłacalności o 54% zanotowały usługi (w tym zakwaterowanie i gastronomia o 186%), a także handel detaliczny (+39%) i transport (+36%). Zaobserwowano także bardzo duży wzrost niewypłacalności w rolnictwie (+52%) powodowany również coraz częstszym wykorzystywaniem tego postępowania do zakończenia działalności, wskazano.
"Przy tak dużym ograniczeniu aktywności gospodarczej, jaka miała miejsce zwłaszcza w trakcie pierwszego i drugiego lockdownu, 22-proc. wzrost liczby niewypłacalności nie obrazuje w pełni wpływu pandemii na biznes w Polsce. Skokowy wzrost postępowań, którego należałoby oczekiwać w tak rozległym kryzysie, został zahamowany przez różne formy wsparcia dla przedsiębiorstw oraz moratorium na składanie wniosków o upadłość. Zgodnie z szacunkami Coface, polska gospodarka skurczyła się o 3,4% w roku 2020, a w bieżącym roku wzrośnie już o 4%. W rezultacie, w drugiej połowie tego roku, nominalna wartość polskiego PKB powinna osiągnąć poziom przedkryzysowy. Przeprowadzone przez Coface badanie płatności wśród przedsiębiorstw w Polsce potwierdziło, że nie tylko statystyki upadłościowe, ale także sytuacja płynnościowa firm nie uległa znacznemu pogorszeniu. Dzięki szerokiemu zakresowi instrumentów wsparcia średnie opóźnienia w płatnościach zmniejszyły się w listopadzie 2020 do 48 dni (z 57 dni odnotowanych rok wcześniej).
Jednak tak jak środki wsparcia okazały się pomocne w roku poprzednim, tak ich wycofanie w roku bieżącym może spowodować szybkie pogorszenie dosyć optymistycznego obrazu sytuacji płynnościowej firm w Polsce" - powiedział główny ekonomista Coface w Europie Centralnej Grzegorz Sielewicz, cytowany w materiale.
"Wskaźniki rentowności obrotu obniżyły się w wielu branżach na przestrzeni 2020 r., a bez działań pomocowych niektóre firmy będą musiały sięgnąć po przewidziane prawem formy restrukturyzacji, pomimo że w tym roku gospodarka wejdzie na ścieżkę ożywienia gospodarczego. Niestety nie wszystkie uproszczone postępowania, które tak licznie pojawiły się w statystykach niewypłacalności firm w Polsce w drugiej połowie 2020 r., przekształcą się w zatwierdzenie układu, a niektóre podmioty będą zmuszone wnioskować o upadłość. W rezultacie liczba upadłości i restrukturyzacji przedsiębiorstw w Polsce zareaguje na wpływ pandemii z pewnym opóźnieniem, a wzrostu niewypłacalności oczekujemy zwłaszcza pod koniec pierwszej połowy tego roku" - dodał ekspert.
W ubiegłym roku 20% wszystkich niewypłacalności dotyczyło firm i przedsiębiorców działających na Mazowszu i ten region zanotował także największy wzrost o 34%. Wpływ na to miał m.in. fakt, że pozasądowe uproszczone postępowanie o zatwierdzenie układu było najczęściej wykorzystywane właśnie w woj. mazowieckim (1/4 wszystkich spraw w Polsce). Duże wzrosty zanotowały także trzy pozostałe, przodujące zawsze w statystykach województwa z mocno rozwiniętą przedsiębiorczością tj. śląskie, wielkopolskie i dolnośląskie. Jedynym regionem, który w 2020 roku zanotował spadek niewypłacalności, było województwo podkarpackie, podano także.
DLA CIEBIEPrzetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4
"Ze względu na ograniczony wpływ pandemii na rynek pracy, wspierany również przez działania pomocowe, konsumpcja gospodarstw domowych ponownie będzie znacząco zasilać wzrost gospodarczy Polski. Stopa bezrobocia rejestrowanego sięgnęła 6,1% w listopadzie 2020 r., czyli zaledwie o 1 pkt proc. więcej niż rok wcześniej. Również w tym obszarze tempo wycofywania środków wsparcia będzie miało istotne znaczenie, jednak należy zakładać, że będzie realizowane stopniowo i płynnie. Konsumenci, którzy wprawdzie odczują wyższą inflację na początku 2021 r., spowodowaną chociażby wyższymi cenami prądu i wprowadzeniem podatku cukrowego, będą jednak coraz bardziej skłonni do zwiększania wydatków. Z kolei przedsiębiorstwa w pierwszej kolejności będą korzystać ze zwiększania mocy produkcyjnych, które obniżyły się w trakcie 2020 r., a dopiero w dalszej kolejności będą skłonne inwestować w aktywa trwałe, jeśli będą przekonane, że ożywienie gospodarcze utrzyma się. W rezultacie wzrost inwestycji będzie ograniczony, jednak od
drugiej połowy tego roku powinniśmy zobaczyć pozytywny wpływ środków z tzw. unijnego funduszu odbudowy" - wskazał również Sielewicz.
Aktywność gospodarcza będzie wspierana przez udział polskich firm w globalnych łańcuchach produkcyjnych, jak również działalność eksportową. Wysoka konkurencyjność Polski, zarówno kosztowa, jak i jakościowa, wspierana przez sprzyjający eksporterom kurs walutowy, spowoduje rosnący udział Polski w globalnej wymianie handlowej w obliczu jej oczekiwanego ożywienia. Ostatnia prognoza Światowej Organizacji Handlu (WTO) zakłada, że globalna wymiana handlowa wzrośnie w tym roku o 7,2%, po jej spadku o 9,2% w 2020 r. Wspomniany udział Polski w łańcuchach produkcyjnych, wspierany przez możliwą dalszą relokację produkcji do naszego kraju oraz dynamicznie rosnący eksport, pozwoli na skorzystanie z globalnego ożywienia, podsumowano.