Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Kaczyński będzie prezydentem. Na to wychodzi

O tym, dlaczego Europą będą rządzili socjaliści - pisze Maciej Czujko.

Podziel się
Dodaj komentarz

Polityka oszczędności ścisnęła Europę w pasie tak mocno, że ludziom w kilku zrelaksowanych do tej pory krajach oczy niemal wyszły z orbit. Najpierw zdziwili się oni bowiem, że jest tak źle, a potem, że może być jeszcze gorzej. Teraz pewnie posłuchają tych, którzy powiedzą im, że może być lepiej - w Europie idzie więc czas socjalistów.

Wczoraj francuskie wybory prezydenckie wygrał Francois Hollande. To lewicowiec pełną gębą, bo w swojej kampanii grał takimi asami jak powiększanie deficytu budżetowego, 75-procentowy podatek dla najbogatszych, zamrożenie wieku emerytalnego czy w końcu renegocjacja paktu fiskalnego. Tymi obietnicami tak podekscytował obywateli, że zagłosowali na niego, mimo że chce wydłużyć rok szkolny. Jeśli Francuzi, których przecież wściekły kryzys nie pokąsał, a jedynie kilka razy dziabnął, zdecydowali się na taki skręt w lewo, to znak, że reszta Europy też dojrzała do zmiany na czerwone.

Drugi sygnał, że tak się stanie płynie z Grecji. Naród w desperacji - jak można powiedzieć o zrozpaczonych Grekach - pokazał rządzącym dotychczas czerwoną kartkę. Drudzy we wczorajszych wyborach parlamentarnych byli komuniści i w takim układzie konserwatyści, którzy wygrali z nieznaczną przewagą, mogą nie stworzyć rządu.

To oznacza, że i w Polsce przyjdzie w końcu dobry czas dla socjalistów. Po tej stronie sceny jest ich dwóch: Ruch Palikota z twarzą Janusza Palikota i SLD z twarzą Leszka Millera. I tu jest problem, bo ta druga formacja choć długowieczna, to jednocześnie zgrana, a pierwsza choć lewicowa, to liberalna gospodarczo. Trudno sobie wyobrazić, by zimny jak stal były premier uwiódł kolejny raz polskie społeczeństwo, a wyjątkowo głupio by było, gdyby Polacy postawili na Palikota dlatego, że jest socjalistą. Bo przecież on raczej jest skory, by zabierać niż dawać.

Nie jesteśmy jednak - my, wyborcy - w sytuacji beznadziejnej, bo w Polsce prawdziwą lewicą jest prawica. Nikt gorliwiej niż Jarosław Kaczyński nie broni niższego wieku emerytalnego i dostępu do publicznej służby zdrowia. To przecież jego ugrupowanie chciało pompować miliardy w gospodarkę, to on krzywi się na prywatyzację i sarka na międzynarodowe umowy promujące oszczędność. On też chętnie sięgnąłby - jak sam mówi - do najgłębszych kieszeni.

Wygląda więc na to, że znów w polityce dzielić na dwie strony będzie pytanie: _ czy dajesz, czy zabierasz _? To pewne. Pozostaje tylko kwestia czy ci, co obiecują, że dadzą, będą mieli z czego. Bo na przelewaniu z pustego w próżne jednego kryzysu już się dorobiliśmy.

Czytaj więcej o ważnych wyborach w Europie
Wybory w Grecji rozstrzygnięte. Politycy ukarani za cięcia Nowa Demokracja i PASOK mogą nie mieć większości potrzebnej do rządzenia w kraju.
Hollande wygrał wybory prezydenckie we Francji Socjalista uzyskał 52 proc. głosów - tak wynika z pierwszych sondaży exit poll.
Tagi: kryzys w europie, socjaliści, dziś w money, wiadomości, felieton
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz