Kurierzy nie czekają do grudnia. Dlaczego samochód dostawczy powinien zacząć pracować przed świętami?

Blisko 1,4 miliarda przesyłek kurierskich w 2025 roku, o 14,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Polski rynek dostaw rośnie, a przed branżą właśnie najbardziej intensywne tygodnie związane z Black Friday i świątecznymi zakupami. Dla firm kurierskich, operatorów miejskiej dystrybucji i przedsiębiorstw obsługujących e-commerce oznacza to nie tylko więcej pracy, ale także pytanie o gotowość floty. Zwłaszcza że wyprzedaż rocznika 2026 samochodów dostawczych trwa już w październiku. Czy warto zatem czekać na grudniowy rabat, jeśli samochód może być potrzebny do obsługi zleceń znacznie wcześniej?

 Łukasz Domański, Motors New Business Director w OTOMOTO.
Źródło zdjęć: © materiały partnera

Sezon paczkowy zaczyna się wcześniej niż święta

Polski rynek usług kurierskich rośnie, a końcówka roku pozostaje jednym z najbardziej wymagających okresów dla operatorów logistycznych. Według Urzędu Komunikacji Elektronicznej w 2025 roku obsłużono niemal 1,4 mld przesyłek kurierskich, o 14,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Na koniec roku funkcjonowało także 67 060 automatów do pocztowej obsługi klientów, o 29,7 proc. więcej niż w 2024 roku. O tym, jak wymagająca dla firm kurierskich potrafi być końcówka roku, świadczą szczegółowe analizy UKE. W listopadzie i grudniu 2023 roku obsłużono ponad 200 mln przesyłek, czyli przeszło jedną piątą całorocznego wolumenu. W samym grudniu 2023 roku przez automaty paczkowe odebrano ponad 55 mln przesyłek, o 63,8 proc. więcej niż w lutym tego samego roku. Choć dane te dotyczą wcześniejszego okresu, dobrze pokazują sezonowość rynku, na którym ostatnie tygodnie roku mają szczególne znaczenie dla organizacji dostaw. Wzmożony ruch oznacza wyzwanie nie tylko dla kurierów, lecz także dla firm dowożących towary do sklepów, magazynów i lokalnych punktów odbioru.

W tym kontekście samochód dostawczy przestaje być wyłącznie inwestycją w majątek przedsiębiorstwa. Staje się elementem zdolności operacyjnej, od którego może zależeć liczba realizowanych zleceń, terminowość dostaw i organizacja tras. Jeśli firma planuje zwiększyć flotę na okres przedświąteczny, decyzja podjęta dopiero w grudniu może być spóźniona.

Rynek dostawczaków przyspiesza. Wyprzedaż rocznika już trwa

Z danych IBRM Samar wynika, że we wrześniu 2026 roku zarejestrowano w Polsce 6135 nowych samochodów dostawczych, o 7,54 proc. więcej niż rok wcześniej i 17,82 proc. więcej niż w sierpniu. Był to rekordowy wrzesień dla tego segmentu. Od stycznia do września zarejestrowano 55 404 pojazdy, co oznacza wzrost o 12,7 proc. rok do roku. Ponad 72 proc. rynku stanowią furgony, a największą grupą są duże samochody dostawcze, odpowiadające za 52,17 proc. rejestracji.

Jednocześnie październik przynosi już oferty wyprzedaży rocznika. Przykładem jest Toyota, która 12 października rozpoczęła promocję samochodów użytkowych, obejmującą m.in. PROACE CITY od 70 100 zł netto i PROACE MAX Furgon od 94 900 zł netto. Dla przedsiębiorców oznacza to możliwość porównania dostępnych pojazdów jeszcze przed szczytem sezonu.

"W logistyce termin dostępności samochodu bywa równie istotny jak cena jego zakupu. Firma kurierska nie kupuje przecież pojazdu po to, żeby stał na parkingu, ale żeby obsługiwał konkretne trasy i zlecenia. Jeśli dodatkowy dostawczak jest potrzebny do pracy w listopadzie, nawet atrakcyjniejsza oferta w grudniu może pojawić się zbyt późno. Oczywiście wszystko zależy od rzeczywistego zapotrzebowania na przewozy i kosztów działalności. Dlatego przed zakupem warto policzyć nie tylko potencjalny rabat, lecz także korzyści z wcześniejszego uruchomienia pojazdu." - komentuje Łukasz Domański, Motors New Business Director w OTOMOTO.

Miejska dostawa czy transport palet? Wybór samochodu ma znaczenie

Nie każdy dostawczak sprawdzi się w tym samym biznesie. Niewielki furgon może być praktyczny podczas doręczania paczek w zatłoczonym centrum miasta, podczas gdy dostawy większych towarów wymagają odpowiedniej ładowności i kubatury. Dlatego wyprzedaż rocznika warto traktować również jako okazję do porównania dostępnych konfiguracji, zanim konkretne egzemplarze zostaną sprzedane.

W katalogu OTOMOTO Lease prezentowane są samochody oznaczone jako "Wyprzedaż rocznika", w tym wiele z informacją "Szybko dostępne". Przykładowo Ford Transit Courier oferowany jest z prezentowaną ratą od 1013 zł netto miesięcznie, Citroën Berlingo Van od 1107 zł netto, Fiat Ducato od 1332 zł netto, a Renault Master od 1589 zł netto. Kwoty dotyczą wybranych ofert i zależą od parametrów finansowania. Pokazują jednak, jak różne samochody mogą odpowiadać na potrzeby miejskich kurierów, dostawców towarów i większych operatorów transportowych.

"W przypadku samochodów użytkowych najniższa rata nie powinna być jedynym kryterium wyboru. Przedsiębiorca musi wiedzieć, ile ładunku będzie przewoził, po jakich trasach i jak często będzie wykorzystywał pojazd. Zbyt mała przestrzeń ładunkowa może oznaczać konieczność wykonywania dodatkowych kursów, a zbyt duży samochód nie zawsze sprawdzi się podczas miejskich dostaw. Równie ważna jest dostępność konkretnej wersji, szczególnie gdy firma chce uruchomić pojazd w krótkim terminie. Dlatego optymalny wybór powinien łączyć parametry techniczne, koszty finansowania i przewidywany sposób użytkowania." - wyjaśnia Łukasz Domański.

Leasing i termin odbioru. Rachunek nie kończy się na racie

Finansowanie pojazdów pozostaje ważnym elementem inwestycji przedsiębiorstw. Według Związku Polskiego Leasingu w pierwszym półroczu 2026 roku firmy leasingowe sfinansowały inwestycje o wartości 61,9 mld zł, o 8,9 proc. więcej rok do roku. Pojazdy odpowiadały za 76,1 proc. rynku, a finansowanie pojazdów lekkich wzrosło o 8,3 proc., do 34,7 mld zł.

Przy zakupie dostawczaka przedsiębiorca powinien więc porównać wpłatę początkową, raty, wykup, koszty eksploatacji i realny termin wydania auta. Nawet pojazd dostępny na placu dealera wymaga dopełnienia formalności leasingowych, rejestracji i ubezpieczenia. Czasem konieczne jest również przygotowanie zabudowy. Pod koniec grudnia dodatkowym ograniczeniem są dni wolne od pracy, w tym Wigilia oraz święta Bożego Narodzenia.

"Przygotowanie floty do sezonu wymaga uwzględnienia całego procesu, a nie tylko momentu podpisania umowy leasingowej. Nawet samochód dostępny od ręki musi zostać sfinansowany, zarejestrowany i ubezpieczony, a czasem także dostosowany do specyfiki działalności. Pod koniec roku mniejsza liczba dni roboczych ogranicza margines na nieprzewidziane opóźnienia. Dlatego firmom planującym intensywną pracę w listopadzie i grudniu rekomendowałbym wcześniejsze ustalenie terminu wydania pojazdu oraz warunków finansowania. Sam rabat ma znaczenie, ale dopiero w połączeniu z dostępnością samochodu i możliwością jego efektywnego wykorzystania." - podkreśla Łukasz Domański.

W logistyce czas również ma swoją cenę

Czekanie do grudnia może przynieść dodatkowy rabat, ale nie daje gwarancji niższej ceny ani dostępności odpowiedniego samochodu. Dla przedsiębiorstwa mającego zakontraktowane dostawy wcześniejsze uruchomienie pojazdu może oznaczać możliwość obsługi dodatkowych zleceń w szczycie sezonu. O opłacalności decyduje jednak bilans przychodów i kosztów, a nie sam termin zakupu. Dlatego przedświąteczną rozbudowę floty warto planować z wyprzedzeniem. W branży kurierskiej najlepsza okazja nie zawsze pojawia się wtedy, gdy samochód jest najtańszy, lecz wtedy, gdy może zacząć pracować w najbardziej potrzebnym momencie.

Materiał sponsorowany przez OTOMOTO
Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl