Kwiecień: rośnie szansa na drugie referendum

W tym tygodniu nie uciekniemy od tematu Brexitu. Środowe głosowania były jednak już bardziej nieprzewidywalne niż wtorkowe i przyniosły trochę nieoczekiwane rezultaty. W ich konsekwencji rośnie szansa na drugie referendum i pozostanie Wielkiej Brytanii w Unii.

Przemysław Kwiecień, główny ekonomista XTB
Źródło zdjęć: © Materiały prasowe | XTB
Przemysław Kwiecień

Środowe głosowanie miały być formalnością. Po tym, jak przepadł wniosek Theresy May o zaakceptowanie jej umowy z Unią, wczoraj parlament miał odrzucić wyjście z Unii bez porozumienia. Tak też zrobił, ale w dodatkowym głosowaniu z inicjatywy posłów odrzucono wyjście z UE bez porozumienia nie tylko 29 marca, ale w jakichkolwiek okolicznościach.

To nie jest na rękę rządowi, który chciał mieć możliwość „straszenia” Brukseli ewentualnym chaosem i w ten sposób zwiększania swojej przewagi w negocjacjach. Co więcej, po głosowaniach widać wyraźny rozłam w rządzie. Nic jednak nie zapowiada rezygnacji premier May. Dziś parlament będzie w konsekwencji głosował nad wnioskiem o prośbę dotyczącą wydłużenia art.50, którą rząd miałby skierować do Unii.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Ciekawe jest jednak to, co mówi premier May. Zapowiedziała ona, że jeśli jej porozumienie nie zostanie przyjęte do 20 marca będzie wnioskować o bardzo długi okres wydłużenia negocjacji, ponieważ UE zgodzi się na krótki okres (maksymalnie do końca czerwca) tylko w scenariuszu akceptacji porozumienia.

Ponieważ jednak wielu przeciwników porozumienia już zapowiedziało, że nadal nie będzie go popierać, opcja pozostania w UE na dłuższy czas (nawet do końca 2020 roku) wydaje się bardzo realna. Podsumowując, dziś mamy głosowanie nad wydłużeniem art.50, w przyszłym tygodniu zaś kolejne (trzecie już) głosowanie nad umową May, jednak coraz więcej wskazuje na możliwość drugiego referendum, które mogłoby ostatecznie zapobiec w ogóle Brexitowi. Dla funta taki rozwój wydarzeń jest pozytywny i zyskiwał on po wczorajszych głosowaniach.

Ponieważ rynkom podoba się taki scenariusz, wobec dolara lekko zyskuje też euro, na czym z kolei korzysta złoty. Nie są to jednak bardzo duże ruchy, a kolejne dane pokazują, że globalna gospodarka nie jest w najlepszej kondycji. Co prawda wczoraj pozytywnie zaskoczyły dane o zamówieniach dóbr trwałych w USA za styczeń, jednak już dziś rozczarował raport o produkcji przemysłowej w Chinach w lutym (wzrost na poziomie 5,3% r/r, najmniej od 17 lat!).

Dziś o 15:00 raport o sprzedaży nowych domów w USA w styczniu. We wtorek i środę głosowania w Izbie Gmin miały miejsce pomiędzy 20:00 a 21:00 naszego czasu, jednak dziś debata zaplanowana jest do 19:00, zatem głosowania mogą odbywać się nieco wcześniej. Dziś rano widzimy umiarkowane umocnienie dolara. O godzinie 8:30 euro kosztuje 4,3027 złotego, dolar 3,7987 złotego, frank 3,7837 złotego, zaś funt 5,0489 złotego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie