Źródło wideo: © money.pl
Patrycjusz Wyżga

Przesłuchanie Obajtka. "Może zastosować wymyk Sobonia"

Sejmowa komisja śledcza ds. tzw. afery wizowej przesłucha we wtorek byłego prezesa Orlenu, obecnie europosła PiS Daniela Obajtka. To czwarta próba przesłuchania Obajtka, tym razem ma być skuteczna. - Nie wiem, czy będzie to przełomowe przesłuchanie, biorąc po uwagę sprawność retoryczną Daniela Obajtka - mówił w programie "Newsroom" WP Tomasz Żółciak, dziennikarz money.pl. - Nie wiem, czy to coś nowego wniesie do sprawy. Sądzę, że albo zasłoni się niepamięcią, albo zastosuje metodę Artura Sobonia i wygłosi swobodną wypowiedź, do tego jeszcze może zgłosi jakiś problem ze złożeniem przysięgi. Widzimy wszystkie te wymyki stosowane przez świadków podczas przesłuchań komisji śledczych. Jeśli chodzi o sprawę projektu Olefiny, za którą miałby być pociągnięty do odpowiedzialności, to pytanie jest takie: jaką rolę on tu odgrywał? Orlen był głównym inwestorem, natomiast myślę, że większość pytań dotycząca warunków pracy, w jakich przebywali pracownicy ściągnięci do Polski z drugiego końca świata, powinna trafić do firmy Hyundai Engineering, która była wykonawcą na tym etapie prac. Są też pytania o to, czy Daniel Obajtek faktycznie wydeptał sobie w MSZ jakąś specjalną, priorytetową ścieżkę. Mówi się o tym, że miał dostęp do systemu e-kosulat. Rozmawiałem rok temu na temat tej inwestycji z prezesem Hyundai Engineering i on mówił, że rząd w żaden specjalny sposób firmy nie traktował. Natomiast warunki, w jakich funkcjonowali pracownic zatrudnieni przy projekcie Olefiny, urągały wszelkim standardom i to - moim zdaniem - wymaga wyjaśnień ze strony firmy Hyundai Engineering - dodał Żółciak. - W przedwyborczy piątek słyszeliśmy, że powołanie Daniela Obajtka jest niezbędne, a po wyborach Michał Szczerba stwierdził, że to już nie ma sensu. To jest symptomatyczne - uważa z kolei Grzegorz Osiecki z money.pl. - Są wątpliwości co do tego, czy posłowie wiedzą, po co wzywają na komisję Obajtka. Jego przesłuchanie może natomiast pokazać, jak duży był rozziew między interesami biznesu a rzeczywistością. Niesamowite jest to, że w czasach PiS Polska z kraju emigracyjnego przekształciła się w kraj imigracyjny. A wiemy, jaki był stosunek tej partii do imigrantów. Odbyło się to w zasadzie bez zmiany regulacji prawnych. Byliśmy świadkami największego w świecie napływu pracowników do kraju - stwierdził Osiecki.
Więcej wideo
Dlaczego ceny paliw poszybowały? 30 rafinerii zniknęłoDlaczego ceny paliw poszybowały? 30 rafinerii zniknęło
Kredyty będą droższe? Kto zyska na końcu WIBOR-u? Odpowiadamy na pytania czytelnikówKredyty będą droższe? Kto zyska na końcu WIBOR-u? Odpowiadamy na pytania czytelników
Zaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderemZaczynał jako model. Dziś ma telewizję i jest miliarderem
"Najtrudniej mają młodzi". Kogo uderza kryzys w Hiszpanii"Najtrudniej mają młodzi". Kogo uderza kryzys w Hiszpanii
Rząd zablokuje przejęcie TVN?  "To jest Monty Python"Rząd zablokuje przejęcie TVN? "To jest Monty Python"
Morawiecki mocno uderzył w PiS. Jest już odpowiedź z partiiMorawiecki mocno uderzył w PiS. Jest już odpowiedź z partii
Brakuje pieniędzy na amerykańską bazę? Polityk PiS zdradza kulisyBrakuje pieniędzy na amerykańską bazę? Polityk PiS zdradza kulisy
Wybrane dla Ciebie