Siedzą w areszcie z poważnymi zarzutami. Pieniądze z tarczy jednak biorą
Dwóch współwłaścicieli warszawskiego klubu nocnego oskarżonych jest o zlecenie podpalenia konkurencyjnego lokalu i podżeganie do pobicia kobiety. Mimo że siedzą w areszcie, firmy zarejestrowane w klubie czerpią z rządowej pomocy.
Źródło zdjęć: © policja.waw.pl | policja.waw.pl