Notowania

unijna dyplomacja
30.07.2013 18:43

Unijna dyplomacja. Ma sukcesy, ale potrzebuje zmian

Autorzy raportu o działalności unijnej dyplomacji doszli do wniosku, że obowiązki, jakie spoczywają na Catherine Ashton czasem są zbyt dużym obciążeniem dla jednej osoby.

Podziel się
Dodaj komentarz
(ec.europa.eu)

Dwa i pół roku po rozpoczęciu działania służba dyplomatyczna UE może pochwalić się pewnymi sukcesami, ale potrzebna jest lepsza koordynacja współpracy z Komisją Europejską i krajami Unii - to wnioski z raportu o pracy Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych.

We wstępie do opublikowanego dziś dokumentu wysoka przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej Catherine Ashton napisała, że jest dumna z dotychczasowych osiągnięć ESDZ, utworzonej na podstawie Traktatu z Lizbony i zatrudniającej prawie 3,5 tys. osób w Brukseli oraz delegaturach UE na całym świecie.

_ Z pomocą krajów UE, Rady, Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego ESDZ stała się nowoczesną i działającą służbą polityki zagranicznej, przygotowaną do promowania interesów UE i jej wartości w relacjach z resztą świata _ - oceniła Ashton.

_ Chociaż wiele jest jeszcze do zrobienia, to widać pozytywne efekty spójnej polityki na Bałkanach, Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej, w trakcie kryzysów w Afryce, transformacji w Birmie i wielu innych miejscach na świecie - podkreśliła szefowa unijnej dyplomacji. - Rola Europy na świecie jest jednym z największych wyzwań XXI wieku _.

Raport, podsumowujący pierwsze dwa i pół roku działania ESDZ, wskazuje jednak na problemy, z którymi ciągle boryka się ta instytucja i proponuje pewne zmiany w jej funkcjonowaniu oraz organizacji.

W opracowaniu oceniono m.in., że potrzebny jest bardziej jasny podział kompetencji pomiędzy wysoką przedstawiciel ds. polityki zagranicznej a poszczególnymi komisarzami UE, których działania ocierają się o politykę zewnętrzną, np. komisarzem ds. rozszerzenia i polityki sąsiedztwa czy pomocy rozwojowej. Okazją do tego będzie nowe rozdanie portfeli w przyszłej Komisji Europejskiej, która zostanie powołana w przyszłym roku. Wysoka przedstawiciel jest zarazem wiceprzewodniczącą KE.

ESDZ chce mieć też większy wpływ na planowanie działań UE, związanych z polityką zagraniczną. Według raportu szefowa dyplomacji UE powinna współtworzyć roczny plan prac Komisji Europejskiej, proponując działania dotyczące polityki zagranicznej. ESDZ miałaby też pomagać w przygotowaniu programów prezydencji UE, pełnionych rotacyjnie przez kraje członkowskie, a także przedkładać do dyskusji w Radzie UE strategie dotyczące regionów świata albo ważnych tematów.

Autorzy raportu doszli też do wniosku, że obowiązki, jakie spoczywają na szefowej dyplomacji UE czasem są zbyt dużym obciążeniem dla jednej osoby. Catherine Ashton musi regularnie uczestniczyć w posiedzeniach Rady UE, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego, w szczytach z udziałem krajów trzecich, a jednocześnie angażuje się w bieżące sprawy związane z polityką międzynarodową, jak obecnie próba mediacji w Egipcie czy też zakończone sukcesem rozmowy o normalizacji stosunków pomiędzy Serbią i Kosowem. Dlatego w raporcie o ESDZ zaproponowano powołanie zastępcy wysokiej przedstawiciel, który miałby przejąć niektóre obowiązki, np. udział w sesjach Parlamentu Europejskiego.

Zaproponowano też reorganizację ESDZ, w tym utworzenie stanowiska sekretarza generalnego tej instytucji poprzez połączenie dwóch istniejących aktualnie stanowisk: wykonawczego sekretarza generalnego i dyrektora ds. operacyjnych. Jednocześnie miałyby zostać zachowane dwa stanowiska zastępców sekretarza generalnego, z których jedno pełni obecnie Polak Maciej Popowski. Raport proponuje też ograniczenie liczby najwyższych stanowisk oraz departamentów; obecnie ESDZ ma osiem tzw. dyrekcji zarządzających, odpowiedzialnych za poszczególne regiony świata, administrację i reagowanie kryzysowe.

Raport zaleca również pełne włączenie w struktury ESDZ dwunastu specjalnych wysłanników UE i pracującego dla nich personelu (200 osób) z aktualnym budżetem w wysokości 28 mln euro. To pozwoliłoby na oszczędności, także na wynagrodzeniach urzędników - stwierdzono w opracowaniu.

Zalecono także utworzenie delegatur, czyli swego rodzaju ambasad, w ważnych regionach, w których jeszcze ich nie ma, np. w państwach Zatoki Perskiej, a jednocześnie likwidację albo ograniczenie personelu czy też obniżenie rangi przedstawiciela do charge d'affaires w niektórych innych delegaturach, jak w Nowej Zelandii, Laosie, Gambii, Kostaryce, na Trynidadzie i Tobago i Wyspach Salomona. Obecnie Unia ma 139 delegatur i biur Komisji Europejskiej na całym świecie.

Raport zaleca bliższe współdziałanie pomiędzy unijnymi delegaturami a ambasadami krajów członkowskich UE, zarówno jeśli chodzi o dzielenie się obowiązkami, jak i o podział zasobów, co również może przynieść oszczędności, szczególnie dla budżetów krajów UE.

Dla Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych pracuje obecnie 3417 osób, w tym 1457 w jej siedzibie w Brukseli i 1960 w delegaturach UE. Według raportu poprawiła się nieco geograficzna równowaga jeśli chodzi o personel ESDZ. Obywatele 12 nowych krajów członkowskich, które weszły do UE od 2004 roku, stanowią 17,2 proc. zatrudnionych w ESDZ. Z nowych krajów pochodzą szefowie 19 delegatur unijnych za granicą.

Czytaj więcej w Money.pl
Negocjacje Unii z USA będą jawne ? Rozmowy ruszyły w cieniu afery z amerykańskimi podsłuchami w instytucjach UE. W związku ze skandalem zawieszenia negocjacji handlowych domagała się Francja oraz niektóre frakcje w Parlamencie Europejskim.
Grecy dostaną kolejne pieniądze pomocy W końcu spełnili warunki stawiane przez międzynarodowych pożyczkodawców.
Koniec sporu między Unią Europejską i Chinami Po sześciu tygodniach negocjacji chińscy eksporterzy zobowiązali się do utrzymywania cen powyżej minimalnego poziomu.
Tagi: unijna dyplomacja, unia europejska, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, unia, fundusze unijne, gospodarka światowa
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz