Na dno razem z "Moskwą" poszły setki milionów dolarów. Rosjanie łatwo się nie pozbierają
Wystarczyły dwa pociski, by 750 mln dol. poszło na dno. Tym samym rosyjski krążownik udał się tam, gdzie w pierwszych dniach wojny odesłali go obrońcy Wyspy Węży. "Moskwa" była kluczowym elementem operacji na Morzu Czarnym.