Notowania

afera gruntowa
17.08.2009 17:05

Afera gruntowa: 4 lata więzienia dla Ryby?

Prokurator zażądał takiej kary dla głównego oskarżonego w sprawie płatnej protekcji.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/Grzegorz Jakubowski)

*Czterech lat więzienia dla Piotra Ryby i grzywny w ramach nadzwyczajnego złagodzenia kary dla Andrzeja K., oskarżonych o płatną protekcję w _ aferze gruntowej _ w resorcie rolnictwa, zażądał prokurator przed sądem. *

Obrońcy Ryby i sam oskarżony chcą uniewinnienia. Andrzej K. przyznał, że angażując się w sprawę odrolnienia ziemi na Mazurach popełnił błąd, ale teraz prosi o łagodny wyrok.

Sąd ogłosi wyrok jutro.

_ - Wina oskarżonych nie budzi wątpliwości _ - uznał prokurator Andrzej Pasieczny. W dwudziestominutowym wystąpieniu stwierdził, że oskarżeni działali wspólnie i podjęli się załatwienia sprawy - przeprowadzenia przez ministerstwo rolnictwa odrolnienia ziemi na Mazurach. Według niego Andrzej K., w 2006 r. wiceprezes firmy telekomunikacyjnej we Wrocławiu, opowiadał, że ma _ chody _ w ministerstwie i może tam załatwić dowolną sprawę. _ _

_ - Jak się okazało, miał wspólnika - Piotra Rybę, który znał wicepremiera Leppera i innych działaczy Samoobrony _ - mówił oskarżyciel.

W odniesieniu do Piotra Ryby prok. Pasieczny podkreślił, że to on miał stały kontakt z urzędnikami resortu rolnictwa i wicepremierem Lepperem. Wyjaśnienia Ryby, że działanie Andrzeja K. to _ koleżeńska przysługa _ dla niego, prokuratura uznaje za niewiarygodne. _ - Społeczna szkodliwość czynu jest wysoka _ - powiedział prokurator, podkreślając _ niebywały tupet i chęć zarobienia wielkich pieniędzy przez oskarżonych - co zaprowadziło ich przed oblicze sądu _. Tym uzasadniał wniosek o 4 lata więzienia.

_ - Wyrok odbije się echem w całym kraju. Pokaże, że nie ma litości dla oskarżonego, który popełnia przestępstwo i dopuszcza się niecnych czynów _ - dodał prokurator Pasieczny. Podkreślił, że sprawa od samego początku wzbudzała zainteresowanie opinii publicznej.

| AFERA GRUNTOWA: |
| --- |
| Ryba i Andrzej K. (nie zgadza się na ujawnianie danych) są oskarżeni o powoływanie się na wpływy w resorcie rolnictwa, które miały doprowadzić do odrolnienia gruntu na Mazurach. W rzeczywistości była to akcja CBA w lipcu 2007 r., w wyniku której obaj zostali zatrzymani, a ówczesny wicepremier i minister rolnictwaAndrzej Lepperstracił stanowisko. Wszystko skończyło się rozpadem rządzącej koalicji PiS-Samoobrona-LPR i przedterminowymi wyborami. Oskarżonym o płatną protekcję grozi do ośmiu lat więzienia. Po ich zatrzymaniu szef CBAMariusz Kamińskimówił, że Biuro dostało wiarygodną informację, iż są osoby, które mogą odrolnić dowolny grunt za łapówkę. Agenci CBA podali się za biznesmenów zainteresowanych transakcją i negocjowali stawkę łapówki z Rybą i K. W końcowej fazie akcji doszło do przecieku. 6 lipca 2007 r. Lepper miał się spotkać z Rybą, ale
spotkanie odwołał. Andrzej K., który w tym czasie w hotelu przeliczał pieniądze dostarczone przez agentów CBA, zadzwonił do Ryby. Prawdopodobnie został ostrzeżony, bo opuścił hotel bez walizki z pieniędzmi; wtedy obu ich zatrzymano. Przeciek z akcji bada stołeczna prokuratura - początkowo podejrzewano, że o akcji Leppera uprzedziłJanusz Kaczmarek(poprzez posła SamoobronyLecha Woszczerowiczai biznesmena Ryszarda Krauzego). Jak dotąd nikomu nie postawiono takiego zarzutu; Kaczmarek ma zarzut fałszywych zeznań w tym śledztwie; pod uwagę brana jest także hipoteza, że przecieku w ogóle nie było. |

Tagi: afera gruntowa, wiadomości, gospodarka, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz