Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Amerykanie zostaną w Afganistanie

0
Podziel się:

Afgański prezydent już się na to zgodził, a swoją aprobatę musi wyrazić tylko posłuszna mu zwykle Loja Dżirga.

Amerykanie zostaną w Afganistanie
(Staff Sgt. Michael L. Casteel/CC/U.S. Army)
bESgURYl

Z końcem 2014 r. z Afganistanu wycofane zostaną zachodnie wojska, ale Amerykanie pozostawią tam kilka tysięcy żołnierzy. Afgański prezydent już się na to zgodził, a swoją aprobatę musi wyrazić tylko posłuszna mu zwykle Loja Dżirga.

Loja Dżirga, wielkie zgromadzenie politycznej i plemiennej starszyzny, będące według afgańskiej konstytucji najwyższą władzą w kraju zostanie zwołana w ciągu miesiąca i ma zdecydować, czy pozostali w Afganistanie amerykańscy żołnierze mogą zostać wyłączeni spod afgańskiej jurysdykcji, a za popełnione tak przestępstwa będą sądzeni według amerykańskiego prawa i w USA. Waszyngton podkreśla, że nie oznacza to immunitetu dla amerykańskich żołnierzy, a jedynie, że będą odpowiadać przed amerykańskimi sądami.

Dla Amerykanów kwestia ta nie podlega żadnej dyskusji i zapowiadają oni, że jeśli Kabul nie wyrazi na to zgody, wycofają z Afganistanu wszystkie swoje wojska niżby mieli je poddawać afgańskim sądom. Tak właśnie postąpili w 2011 r. w Iraku, skąd nie porozumiawszy się w tej sprawie z Bagdadem wycofali wszystkich swoich żołnierzy.

bESgURYn

Prezydent Hamid Karzaj traktował tę sprawę jako kartę przetargową w negocjacjach z Amerykanami, by wymusić na nich inne ustępstwa. Domagał się przede wszystkim, by USA dały Afganistanowi podobne gwarancje bezpieczeństwa jak sprzymierzonym z nimi państwom NATO i zobowiązały się m.in. do automatycznej wojskowej pomocy w przypadku zbrojnej agresji na Afganistan ze strony któregoś z państw trzecich, np. Pakistanu, gdzie swoje bazy i kryjówki mają talibowie. Karzaj upierał się też, by pozostali w Afganistanie amerykańscy żołnierze nie podejmowali samodzielnych operacji zbrojnych lecz każdorazowo uzgadniali je z Afgańczykami.

Przekonany, że pozostawienie kilkutysięcznego kontyngentu jest dla Amerykanów kwestią absolutnie zasadniczą, Karzaj do ostatniej chwili zachowywał pozory bezkompromisowości. Powtarzał, że interesują go wyłącznie korzyści Afganistanu, a jeśli Amerykanom jego warunki nie odpowiadają, mogą się wszyscy wynosić.

Ustąpił dopiero, gdy szef amerykańskiej dyplomacji John Kerry przekonał go w Kabulu, że Waszyngton ani myśli się targować i jeśli Afgańczycy nie przystaną na jego warunki, rzeczywiście wycofa wojska, zostawiając kabulski rząd bez wojskowego wsparcia w wojnie z talibami, a także obiecanych miliardów dolarów na utrzymanie afgańskiego wojska rządowego.

Amerykanie dodatkowo pilili Afgańczyków, by dobić targu przed końcem października, by zapewnić sobie wystarczająco dużo czasu na przygotowania związane z dzierżawą wojennych baz po 2014 r. i kalkulacją jak wielki kontyngent (mówi się 10 tys.) utrzymać w Afganistanie.

bESgURYt

Karzaj, który za pół roku składa prezydencki urząd, za wszelką cenę nie chce przejść do historii jako przywódca, który nie tylko został wyniesiony do władzy dzięki cudzoziemcom, ale w dodatku zgodził się na utworzenie obcych baz wojskowych w kraju, od wieków odnoszącym się z alergiczną niechęcią do wszelkiej obcej interwencji. W historii Afganistanu wszyscy poprzednicy Karzaja, którzy postrzegani byli przez Afgańczyków jako marionetki cudzoziemców, wcześniej czy później tracili zarówno władzę, jak i życie.

Nie chcąc brać na siebie odpowiedzialności za wszystkie uzgodnione w czasie weekendu postanowienia umowy z Amerykanami (zgodził się na samodzielne operacje wojsk USA i zrezygnował z żądania gwarancji bezpieczeństwa afgańskich granic), Hamid Karzaj ogłosił, że w sprawie pozostałego do ustalenia zasadniczego punktu umowy - wyłączenia amerykańskich żołnierzy spod afgańskiej jurysdykcji - zadecyduje Loja Dżirga.

Loja Dżirga, zwoływana w sprawach najważniejszych dla losów Afganistanu, podejmowała dotąd dokładnie takie decyzje, jakich życzył sobie Karzaj. Znacznie liczniejsza niż parlament i wybierana inaczej niż posłowie, w tradycyjny sposób, spośród przywódców politycznych, religijnych i plemiennych składała się zwykle ze znacznie większej liczby zwolenników panującego władcy niż zwykle w parlamencie.

W grudniu 2002 r. to Loja Dżirga wybrała go na prezydenta (wcześniej był jedynie tymczasowym przywódcą, wskazanym przez Amerykanów po inwazji na Afganistan jesienią 2001 r.), a dwa lata temu Loja Dżirga zgodziła się, by przystąpił z Amerykanami do rozmów o utworzeniu w Afganistanie baz wojennych USA.

bESgURYu

Zachodni dyplomaci w Kabulu w rozmowach z dziennikarzami pozostają optymistami i uważają, że i tym razem Loja Dżirga podejmie dokładnie taką decyzję, jaką będzie sobie życzył Karzaj i weźmie na siebie formalną odpowiedzialność za utworzenie w Afganistanie obcych baz wojennych i wyłączenie pozostających w nich cudzoziemskich żołnierzy spod afgańskiej jurysdykcji. Powołując się na wolę Loi Dżirgi, Karzaj zaś podpisze z Amerykanami umowę i będzie to jedna z jego ostatnich ważnych decyzji w roli afgańskiego przywódcy.

Czytaj więcej w Money.pl

  • [ ( http://static1.money.pl/i/h/161/m277921.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/polacy;zostana;w;afganistanie;amerykanie;namawiaja,51,0,1352243.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Zostajemy w Afganistanie? On naciska
  • [ ( http://static1.money.pl/i/h/171/m212139.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/terrorysci;gotowi;do;rozmow;z;amerykanami,244,0,1195764.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Terroryści gotowi do rozmów z Amerykanami
  • [ ( http://static1.money.pl/i/h/139/m89995.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/amerykanskie;wojska;w;afganistanie;kiedy;wyjazd,45,0,1400365.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Co z amerykańskimi wojskami w Afganistanie?
  • [ ( http://static1.money.pl/i/h/148/m209044.jpg ) ] (http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/handel;narkotykami;afganistan;moze;stac;sie;narkopanstwem,61,0,1398333.html#utm_source=money.pl&utm_medium=referral&utm_term=redakcja&utm_campaign=box-podobne) Afganistan stanie się narkotykowym centrum
bESgURYO
wiadomości
wiadmomości
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)