Notowania

wiadomości
19.12.2010 20:41

Kraków: prywatna onkologia będzie leczyć za darmo

Przy ul. Garncarskiej, w pobliżu Centrum Onkologii, zacznie działać pierwszy w Polsce nieszpitalny prywatny oddział onkologii jednego dnia. Tworzy go Specjalistyczne Centrum Medyczne św. Damiana.

Podziel się
Dodaj komentarz

Lecznica podpisała kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Jest więc szansa, że nowa placówka odciąży publiczne oddziały i zmniejszy czas oczekiwania na chemioterapię. Są jednak też obawy, że to kolejna inicjatywa, która nie poprawi dostępu do świadczeń, tylko "wyrwie" pieniądze publicznym szpitalom. Centrum św. Damiana już rejestruje pacjentów, ale bezpłatnie zacznie przyjmować 1 stycznia. Wówczas na konto prywatnej placówki zaczną "płynąć" państwowe pieniądze. Trwają ostatnie prace. Dla pacjentów zamówione są różne fotele, w zależności od tego, co będą chcieli robić podczas podawania chemii: oglądać telewizję czy pracować z laptopem. Wioletta Malina-Jurczyk, prezes centrum św. Damiana w Krakowie, szacuje, że oddział chemioterapii przyjmie co najmniej 30 osób dziennie, bo tyle jest miejsc na oddziale. Chorzy będą przyjmowani nie tylko przed południem, jak teraz w publicznych szpitalach, ale także popołudniami oraz w weekendy. Krakowskie kościoły grzeją dla wiernych - To oddział chemioterapii dziennej:
pacjent nie zostanie u nas na noc. Ale otrzyma nr telefonu do lekarza, do którego może dzwonić o każdej porze. W razie komplikacji zostanie też zawieziony do szpitala im. Dietla, z którym podpisaliśmy umowę - zaznacza prezes. Malina-Jurczyk zakłada, że u niej kolejek na chemioterapię nie będzie. - Mamy nadzieję, że uda się nam zmniejszyć czas oczekiwania do dwóch tygodni - mówi prof. Marek Pawlicki, jeden z lekarzy u św. Damiana. - Teraz chorzy na raka czekają na leczenie od 2 do 7 tygodni. A w ciągu sześciu tygodni nowotwór III stopnia może przekształcić się w nowotwór IV stopnia - dodaje Pawlicki. Chemioterapia jest droga. Dlatego wcześniejsze wykrycie raka i jego leczenie jest ważne nie tylko dla pacjenta. To też spora oszczędność dla państwa. Leczenie nowotworu I, II stopnia kosztuje ok. 70 tys. zł, III i IV - od 100 do 800 tys. zł. Przedsiębiorcy przekonali się, że na rynku medycznym też można zarabiać. Dlatego, jak grzyby po deszczu zaczynają powstawać nie tylko specjalistyczne ambulatoria, ale też
oddziały szpitalne. Marcin Kautsch z Instytutu Zdrowia Publicznego UJ, nie ukrywa, że ma obawy przed powstawaniem nowych szpitali. - Trudno określić, czy ta placówka poprawi wykrywalność raka, czy dzięki niej więcej osób dowie się wcześniej o swojej chorobie i zostaną wyleczeni - twierdzi Kautsch. - Może to być kolejna prywatna lecznica, która jedynie wyrwie kawałek tortu czyli kontraktu NFZ, a istniejące placówki zostaną go pozbawione - dodaje. Wojciech Wysocki, rzecznik Centrum Onkologii w Krakowie nie jest zaniepokojony pojawieniem się konkurencji. Uważa, że komercyjna placówka nie jest w stanie zagwarantować podobnego zakresu usług, jak Centrum Onkologii. - Ale na rynku usług medycznych jest miejsce także na "prywatną onkologię", która będzie prowadzić wstępną diagnostykę i udzielać porad ambulatoryjnych - kwituje dr Wysocki. Wybierz małopolską miss internetu. Zobacz zdjęcia pięknych dziewczyn! Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Podrobili 17 tys. ton paliwa, staną przed sądem Najciekawsze
świąteczne prezenty, wigilijne przepisy, pomysły na sylwestra - wszystko w serwisie świątecznym swieta24.pl.

Tagi: wiadomości
Źródło:
Polska The Times
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz