Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na

Rodzina Magdy zarzuca szefowi policji kłamstwo

0
Podziel się:

Na konferencji zorganizowanej przez Krzysztofa Rutkowskiego padły mocne słowa.

Rodzina Magdy zarzuca szefowi policji kłamstwo
(Rafalolechowski/Dreamstime)

Babcia półrocznej Magdy z Sosnowca zarzuca kłamstwo Komendantowi Głównemu Policji. Według niej, rodzina dziewczynki nie otrzymała żadnej pomocy psychologicznej ze strony policji.

Podczas konferencji prasowej, którą zorganizował Krzysztof Rutkowski, babcia Magdy i jej ojciec mówili, że policja nie zaproponowała im pomocy negocjatorów, ani psychologów. Pomoc zaoferowała im agencja Krzysztofa Rutkowskiego i z niej skorzystali. Babcia Magdy zaprzeczyła też doniesieniom, jakoby Rutkowski separował rodzinę od policji.

Rodzina współpracuje z psychologami, którzy zgłosili się po emisji materiałów w telewizji. Są to osoby z Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Sosnowcu, ale nie mają oni nic wspólnego z policją. Zarówno ojciec dziewczynki, jak i jego matka stanęli w obronie Krzysztofa Rutkowskiego.

Od kilku dni Krzysztof Rutkowski i policja wzajemnie się oskarżają. Rutkowski twierdzi, że policja działała nieudolnie, z kolei policjanci uważają, że detektyw przeszkadzał w śledztwie oraz działał bez uprawnień.

Tymczasem rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Sokołowski oświadczył, że policjanci w sprawie zaginięcia półrocznej Magdy od początku rozpatrywali różne wersje zdarzenia. - _ Już po pierwszej dobie poszukiwań dziewczynki pojawiły się wątpliwości _- oznajmił.

_ Czytaj więcej [ ( http://static1.money.pl/i/h/10/m203274.jpg ) ] (http://news.money.pl/artykul/sledztwo;w;sprawie;madzi;rutkowski;tylko;przeszkadzal,115,0,1020787.html) *Policja: Nie musieliśmy się śpieszyć, bo Magda... * Komendant twierdzi, że nie popełnili żadnego błędu. "Spokojnie byśmy doszli do tych ustaleń" - Ustaliliśmy, że obrażenia matki nie mogły powstać w wyniku uderzenia narzędziem, o którym mówiła, były też niespójności w jej zeznaniach. Sprawdziliśmy, ile czasu potrzebowałaby na przejście do miejsca, w którym znaleziono ją i wózek, i również okazało się, że są wątpliwości, że czas przez nią podawany jest za długi _ - wymienia rzecznik.

Przyznał jednak, że część podawanych przez kobietę informacji mogło potwierdzać wersję porwania Magdy. Dlatego konieczne było ich zweryfikowanie.

Jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP, chodziło m.in. o portret pamięciowy mężczyzny, który miał iść za matką Magdy. Zgadzał się on z wyglądem mężczyzny, który został zarejestrowany przez monitoring. Sokołowski powiedział również, że czynności z matką dziecka były zaplanowane na 3, 4 i 5 lutego.

Magda zaginęła w środę 24 stycznia br. Początkowo jej matka utrzymywała, że dziewczynka została porwana. 2 lutego Krzysztof Rutkowski, który wraz z biurem detektywistycznym, w którym jest udziałowcem, włączył się w sprawę, przeprowadził rozmowę z kobietą. Katarzyna W. przyznała, że doszło do nieszczęśliwego wypadku i że ukryła zwłoki dziecka. W piątek wieczorem - już policjantom - pokazała miejsce ukrycia zwłok Magdy. Prokuratura przedstawiła kobiecie zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka.

Zaznaczył równocześnie, że priorytetem w tej sprawie było odnalezienie żywego dziecka. - _ Zawsze w tego typu sprawach działania prowadzone są dwutorowo i nie da się na pierwszym etapie rozstrzygnąć, która wersja jest najlepsza. Nie można też zarzucić innych wersji. Najważniejsze jest jednak odnalezienie dziecka _ - powiedział.

Sokołowski zapewnił, że od samego początku policjanci działali zgodnie z obowiązującą ich instrukcją dotyczącą poszukiwania zaginionych osób. Sprawdzony został m.in. teren, na którym zaginęła Magda - także z użyciem policyjnych psów, mieszkania, w którym przebywała. Zabezpieczono ślady, policjanci rozmawiali z osobami, które miały kontakt z dzieckiem, poinformowali o poszukiwaniach środki masowego przekazu.

_ - Przedstawiliśmy też rodzinie propozycję wsparcia przez policyjnego psychologa. Nie ma takiej procedury, zgodnie z którą policjanci mają być przy bliskich, których dzieci zaginęły. To są specyficzne, bardzo trudne pod względem emocjonalnym sytuacje. Nie możemy na siłę wprowadzać policjantów. W tym przypadku matka nie była zainteresowana obecnością funkcjonariusza _ - dodał rzecznik.

Rzecznik KGP zaznaczył również, że o przesłuchaniach kobiety decydowała prokuratura prowadząca w tej sprawie śledztwo. - _ W trakcie pierwszego przesłuchania biegły powołany przez prokuraturę ocenił, że kobieta jest wiarygodna. Nasz policyjny biegły, oceniając później to przesłuchanie, powiedział natomiast, że jej zeznania są niespójne. Sugerowaliśmy przesłuchanie kobiety przy użyciu wariografu - ale decyzja leżała w gestii prokuratury _ - dodał Sokołowski.

Wczoraj katowicka prokuratura poinformowała, że ze wstępnych wyników sekcji zwłok Magdy wynika, iż przyczyną śmierci był tępy uraz tyłu głowy. Śledczy poinformowali wówczas, że wyniki sekcji zwłok nie dają podstaw do zmiany zarzutu dla matki i kwestionowania na obecnym etapie jej wyjaśnień. Katarzyna W. została aresztowana na dwa miesiące.

Czytaj więcej o sprawie Magdy z Sosnowca
Śmierć Magdy. To przesądzi o zarzutach? Prokuratura zapowiada czynności, które mogą być kluczowe dla charakteru zarzutów stawianych jej matce.
Jest wniosek o areszt Katarzyny W. Trafi za kratki? Matka półrocznej Magdy jest podejrzana o nieumyślne spowodowanie śmierci dziewczynki.
Ciało małej dziewczynki odnalezione Miejsce ukrycia zwłok wskazała matka dziewczynki - poinformował rzecznik śląskiej policji, podinspektor Andrzej Gąska.
wiadomości
wiadmomości
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(0)