Notowania

wiadomości
22.07.2010 02:32

Wyniki kontroli jaj w sklepach w Łódzkiem

Producenci jaj za nic mają prawo i zmieniają daty przydatności do spożycia. Na tym nie koniec, klienci płacą za jaja bardzo duże, a otrzymują mniejsze.

Podziel się
Dodaj komentarz

Takie nieprawidłowości wykryli inspektorzy handlowi w sklepach i u producentów z województwa łódzkiego. - W sklepie Społem przy placu Kościelnym w Łodzi wykryliśmy jaja z hodowli Jerzego Sztajerowskiego w Zgierzu, które miały zafałszowaną datę minimalnej trwałości przynajmniej o dwa dni - informuje Marek Jacek Michalak, łódzki wojewódzki inspektor Inspekcji Handlowej w Łodzi. - Podobnie było w sklepie Rogalik przy ul. Lutomierskiej w Łodzi, gdzie jaja z zafałszowaną datą dostarczyła ferma drobiu "Duchnice" z Ożarowa Mazowieckiego. Zgodnie z prawem, na firmę, która wprowadza do obrotu zafałszowane produkty, można nałożyć karę do 10 proc. ubiegłorocznego przychodu. To nie koniec nieprawidłowości. W sklepie Simply Market w Rawie Mazowieckiej można było kupić "jaja bardzo duże złote" z Polskich Ferm - Grupy Producentów Sp. z o.o., które były mniejsze niż deklarował producent. W sklepach Witamina w Sieradzu oraz Jajkoland w Piotrkowie jaja były sprzedawane luzem, a klienci nie otrzymywali informacji o
pochodzeniu, klasie wagowej, daty minimalnej trwałości. Jerzy Sztajerowski, właściciel jednej z większych ferm w kraju, tłumaczy, że jaja w momencie kontroli były świeże - Wskutek pomyłki na etykiecie została wydrukowana zła data - mówi Sztajerowski. - Zmieniliśmy procedurę, by uniknąć takich pomyłek w przyszłości. Produkt był pełnowartościowy. W Polskich Fermach w środę nikt nie potrafił nam wyjaśnić, dlaczego zamiast bardzo dużych jaj klienci otrzymywali mniejsze. Prawdopodobnie błąd popełnił ktoś z pracowników, ewentualnie zawiniła maszyna. Producenci i handlowcy będą musieli poprawić błędy. Tymczasem przed jedzeniem przeterminowanych jaj przestrzega dr Agnieszka Jarosz, dietetyk z Instytutu Żywności i Żywienia. - Surowe mogą spowodować zatrucie pokarmowe, wydzielają się z nich ciężkostrawne związki siarkowe - tłumaczy dr Jarosz. - Gotowane czy w postaci jajecznicy nie będą aż tak groźne, ale ich smak będzie się różnił od smaku pełnowartościowych. Jednocześnie dr Jarosz przekonuje do jedzenia świeżych
jaj, gdyż są najlepszym źródłem łatwo przyswajalnego białka, żelaza i witamin. Nie wolno jednak przesadzać z ilością: osoby, które mają podwyższony cholesterol lub kłopoty z krążeniem, powinny się ograniczyć do 2 żółtek tygodniowo, pozostali mogą bezkarnie zjeść 4 żółtka.

Tagi: wiadomości
Źródło:
Polska The Times
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz