Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
dzienniki
22.03.2008 01:24

"Dziennik" Mistrz olimpijski W. Kozakiewicz o olimpiadzie w Pekinie

Mistrz olimpijski Władysław Kozakiewicz w rozmowie z "Dziennikiem" przekonuje, że bojkotowaniem Chin powinni zająć się politycy, a nie sportowcy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Były sportowiec mówi na łamach "Dziennika", że Chiny nie przejmują się tym, czy jacyś sportowcy zbojkotują igrzyska. Dodaje, taki ruch miałby sens, gdyby Chiny zbojkotowała jakaś potężna firma, np. motoryzacyjna.
Rozmówca "Dziennika" zaznaczył, że sportowiec jedzie na igrzyska walczyć o medal, nic innego nie może go interesować. Olimpiada nie powinna mieć zdaniem Kozakiewicza nic wspólnego z polityką, jednak, jak zaznaczył, nie żałuje swojego słynnego gestu z olimpiady z Moskwy.
Kozakiewicz zaznacza, że wyobraża sobie manifesty polityczne na olimpiadzie w Pekinie, np. niesienie proporczyka Tybetu, ale tylko jako akcję na wielką skalę, gdy bierze w nim udział wielu sportowców. Mistrz olimpijski z Moskwy w skoku o tyczce dodaje, że Polski Komitet Olimpijski powinien dogadać się z innymi krajami i na otwarcie igrzysk wszyscy sportowcy powinni pokazać sprzeciw wobec działań Chin.
Cały wywiad z Władysławem Kozakiewiczem w "Dzienniku".

"Dziennik"/iar/kw/jędras

Tagi: dzienniki, wiadomości, IAR
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz