Trwa ładowanie...
Zaloguj
Notowania
Przejdź na

suma "Puls Biznesu" - PSL - układ w rolnictwie

0
Podziel się:

Będzie kontrola w zakresie prawidłowości sprawowania nadzoru właścicielskiego nad podległymi spółkami przez Agencję Rynku Rolnego. W komunikacie resortu rolnictwa napisano, że jej przeprowadzenie w trybie pilnym zlecił Marek Sawicki, a celem "ma być zweryfikowanie twierdzeń byłego prezesa ARR".

Minister Marek Sawicki zlecił także analizę prawną, która ma ustalić i wyegzekwować odpowiedzialność prawną rozmówców z tytułu zniesławienia i naruszenia dóbr osobistych ministra.
Sprawa dotyczy opublikowanych przez "Puls Biznesu" taśm. W rozmowie uczestniczą Władysław Łukasik były szef Agencji Rynku rolnego i szef kółek rolniczych Władysław Serafin. Łukasik opowiada o okolicznościach utraty stanowiska. Jak tłumaczy Serafinowi Łukasik, wpływ na decyzje ministra miał dyrektor generalny państwowej spółki Elwarr zajmującej się handlem zbożem. Były szef ARR mówi też o działaniach dyrektora generalnego tej firmy. Miał on ustąpić z funkcji prezesa firmy, by otrzymywać większą pensję na niższym stanowisku - dyrektora generalnego, gdzie nie ograniczała go ustawa kominowa. Łukasik mówi, że obecny szef tej firmy, to słup. "To co Andrzejek lubi, za nic on sam nie odpowiada. On wnioskował o wynagrodzenie 50 tysięcy złotych miesięcznie. Ja mu tego nie mogłem podpisać, ale ten słup mu podpisał." "On sobie wpisał, że na przykład, że nie 1 procent udziału w zysku, a 3 procent będzie miał. Albo teraz to on uważa, że 10 procent powinien mieć. W ogóle, że te pieniądze, tam jest 90 mln na koncie - że to
w ogóle wszystko jest jego."
Łukasik mówi też, że Śmietanko chce przejąć na swoją własność Elwarr. "To tak chce prywatyzować, żeby było jego, żeby nie kupować, żeby legalizować."
Urzędnik wskazuje też na przejmowanie przez układ ludzi, związanych ze Stronnictwem Konserwatywno Ludowym, urzędów związanych z rolnictwem. Między innymi pełniącym obowiązki szefa ARR, bez konkursu zostaje Andrzej Łuszczewski, posiadający wykształcenie średnie.
Łukasik opowiada też o pomyśle ludzi związanych z Elwarrem, wytransferowania pieniędzy ze spółki za granicę. Przy okazji obaj rozmówcy mówią o praktyce wysokich diet w radzie nadzorczej w jednej ze spółek wnuczek Elwarru. A Arrtransie, zatrudniającym według Serafina 12 pracowników, w radzie nadzorczej jest siedem osób, pobierających wynagrodzenie w wysokości 3 tysięcy złotych "albo i więcej" za posiedzenie.
W rozmowie telefonicznej z IAR Marek Sawicki powiedział, że nie zamierza komentować sprawy i przebywa na tygodniowym urlopie.
Andrzej Halicki z PO uważa, że sprawą opublikowanych przez Puls Biznesu rozmów powinna z urzędu zająć się prokuratura, bo tego oczekuje większość obserwatorów sceny politycznej. W jego ocenie, rozmowa sama rozmowa była "żenująca". W kuluarach pojawiają się opinie, że opublikowana przez prasę rozmowa jest elementem wewnętrznej walki o przywództwo w PSL-u. Jesienią mają się odbyć wybory prezesa partii. Kandydatami są: obecny szef PSL-u, wicepremier Waldemar Pawlak oraz minister rolnictwa Marek Sawicki.
Dla 'Prawa i Sprawiedliwości" ujawniona przez prasę rozmowa ludowców to dowód na bardzo niskie standardy w państwie. Rzecznik PiS Adam Hofman domaga się reakcji od premiera Donalda Tuska ponieważ sprawa dotyczy członków jego rządów. Podkreślił jednocześnie, że premier powinien zabrać głos w tej sprawie i określić, czy dalej będzie tolerować podobne sytuacje. Jeśli premier nie podejmie takich działań, będzie to- zdaniem Adama Hofmana- oznaczało, że za cenę koalicji i dla utrzymania władzy można zrobić wszystko.
Zdaniem przedstawicieli Ruchu Palikota należy poczekać w tej sprawie na ustalenia służb. Poseł Artur Dębski zgadza się z kuluarowymi ocenami, że ta sprawa pokazuje walkę o władzę w samym PSL.

Informacyjna Agencja Radiowa

wiadomości
IAR
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(0)