Notowania

wiadomości
18.05.2011 12:37

Ambasador USA i szef MSZ o wizycie Obamy w Polsce

Prezydent USA Barack Obama przyjeżdża do Warszawy, by spotkać się z władzami oraz polskim społeczeństwem i porozmawiać o sprawach ważnych w naszych stosunkach - mówił w środę ambasador USA Lee A. Feinstein. To docenienie roli naszego kraju - mówi szef MSZ Radosław Sikorski.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prezydent USA Barack Obama przyjeżdża do Warszawy, by spotkać się z władzami oraz polskim społeczeństwem i porozmawiać o sprawach ważnych w naszych stosunkach - mówił w środę ambasador USA Lee A. Feinstein. To docenienie roli naszego kraju - mówi szef MSZ Radosław Sikorski.

Amerykański dyplomata oraz Sikorski brali udział w Warszawie w konferencji nt. potencjału gazu łupkowego w Polsce i Europie. Obama będzie w Polsce w dniach 27-28 maja. Weźmie m.in. udział w szczycie przywódców Europy Środkowo-Wschodniej.

"Detale wizyty są ustalane. Prezydent spędzi w Warszawie dwa dni; przyjedzie w piątek, a wyjedzie w sobotę. (...) Za wcześnie, żeby mówić o szczegółach, ale mamy wiele tematów, które będziemy chcieli omówić" - powiedział dziennikarzom Feinstein.

Poza kwestiami współpracy w wojskowej i energetycznej - jak poinformował ambasador - przywódcy obu państw będą rozmawiać również o demokratyzacji na Bliskim Wschodzie, w Afryce Północnej i we wschodnim sąsiedztwie Polski.

"Chcemy rozmawiać o naszym bezpieczeństwie; mamy wiele sukcesów, które udało się nam osiągnąć w ciągu ostatnich 18 miesięcy. Będziemy rozmawiać na temat naszej współpracy dotyczącej demokratyzacji we wschodnim sąsiedztwie, Północnej Afryce i na Bliskim Wschodzie" - podkreślił Feinstein.

Obama spotka się z prezydentem Bronisławem Komorowskim i premierem Donaldem Tuskiem na miesiąc przed objęciem przez Polskę prezydencji. Jednym z priorytetów naszego przewodnictwa w Radzie UE będzie kwestia Afryki Północnej, gdzie od kilku miesięcy w kolejnych krajach dochodzi do politycznych i społecznych przemian.

Ambasador zaznaczył, że podczas wizyty Obamy w Polsce omawiana będzie również współpraca gospodarcza między krajami, zwłaszcza dotycząca energii (głównie w kontekście wydobycia gazu łupkowego).

W kwietniu amerykańska Agencja ds. Energii (EIA) poinformowała, że Polska ma 5,3 bln m sześć. możliwego do eksploatacji gazu łupkowego, czyli najwięcej ze wszystkich państw europejskich, w których przeprowadzono badania (raport EIA dotyczył 32 krajów). Ta ilość gazu - podkreśla Agencja - powinna zaspokoić zapotrzebowanie Polski na gaz przez najbliższe 300 lat.

"Prezydent przyjeżdża, żeby spotkać się z władzami Polski, ale też z polskim społeczeństwem, żeby porozmawiać na temat zagadnień, które będą ważne w naszych stosunkach" - mówił Feinstein.

Ambasador pytany, czy podczas wizyty Obamy w Polsce omawiana będzie kwestia wiz, przypomniał, że temat ten pojawił się w czasie grudniowej wizyty Komorowskiego w Stanach Zjednoczonych.

"Prezydent Obama zobowiązał się, by znaleźć drogę do rozwiązania tego problemu podczas jego kadencji. W tak zwanym międzyczasie, będziemy kontynuować przegląd naszych wspólnych interesów tak, żeby zintensyfikować współpracę" - oświadczył.

Innym z tematów, który ma być poruszany podczas spotkania przywódców Polski i USA będzie sprawa współpracy wojskowej. Przywódcy mają ogłosić, że amerykańskie F-16 stacjonować będą w Łasku (35 km od Łodzi). Mieszcząca się tam 32. Baza Lotnictwa Taktycznego od jesieni 2008 r. dysponuje wielozadaniowymi F-16.

Między polskim rządem a amerykańską administracją trwają rozmowy dotyczące szczegółowych zasad stacjonowania wojsk obsługujących amerykańskie F-16 i C-130 Hercules, które mają rotacyjnie przebywać w Polsce. Politycy rządowi i otoczenie prezydenta mają nadzieję, że do czasu wizyty Obamy uda się je sfinalizować.

Ambasador uchylił się od odpowiedzi, ile myśliwców mogłoby stacjonować w polskiej bazie. "Bezpieczeństwo jest sprawą fundamentalną dla obu naszych krajów. Pracujemy nad kwestiami związanymi z tym tematem od dwóch lat, ale jest dużo za wcześnie, żeby mówić o szczegółach" - stwierdził.

Szef MSZ Radosław Sikorski podkreślał, że Polska oczekuje, iż wizyta amerykańskiego przywódcy potwierdzi doskonałe stosunki między naszym krajem a Stanami Zjednoczonymi.

"Cieszymy się, że wizyta prezydenta Omaby będzie zarówno wizytą o charakterze regionalnym, jak i dwustronnym. Polska jest miejscem, w którym przywódca najpotężniejszego kraju Zachodu spotyka się z całym regionem i bardzo chętnie te role gospodarza pełnimy" - powiedział szef polskiej dyplomacji.

Według niego, jest to bardzo mocny sygnał i docenienie roli naszego kraju.

W ramach podróży do Europy w dniach 23-28 maja amerykański prezydent odwiedzi też Irlandię, Wielką Brytanię i Francję.

Sikorski zaznaczył, że poza wzięciem udziału w szczycie przywódców Europy Środkowo-Wschodniej, Obama będzie omawiał z polskimi władzami kwestie dwustronne, takie jak: promocja demokracji i współpraca gospodarcza, zwłaszcza w dziedzinie energii.

Jak podkreślił nad zagadnieniem promocji demokracji intensywnie współpracował z sekretarz stanu USA Hillary Clinton. Przypomniał, że wzięła ona udział w zeszłym roku w Krakowie w spotkaniu Wspólnoty Demokracji.

Zdaniem Sikorskiego ważnym tematem rozmów naszych przywódców z prezydentem USA będzie "to nad czym pracowaliśmy przez całą kadencję, to znaczy, żeby najpierw podpisać umowę o statusie wojsk amerykańskich w Polsce, a potem, żeby one do nas faktycznie przybyły".(PAP)

stk/ mok/ mag/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz