Notowania

wiadomości
06.04.2011 14:30

Amerykanie chcą kontroli Boeingów 737

Federalna Administracja Lotnictwa zaleciła kontrolę 175 samolotów Boeinga 737, po tym, jak w trakcie piątkowego lotu doszło do rozerwania poszycia kadłuba w tego typu maszynie amerykańskich linii lotniczych Southwest Airlines. Kontrola nie dotyczy PLL LOT.

Podziel się
Dodaj komentarz

Federalna Administracja Lotnictwa zaleciła kontrolę 175 samolotów Boeinga 737, po tym, jak w trakcie piątkowego lotu doszło do rozerwania poszycia kadłuba w tego typu maszynie amerykańskich linii lotniczych Southwest Airlines. Kontrola nie dotyczy PLL LOT.

Amerykańska Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) wydała nadzwyczajną dyrektywę, która wymaga od linii lotniczych użytkujących konkretne modele Boeinga 737, przeprowadzenia wstępnej, a następnie powtarzalnych kontroli elektromagnetycznych w określonych obszarach kadłuba - czytamy w środę na stronie internetowej FAA.

Kontrola ma objąć samoloty Boeing 737 serii -300, -400 i -500, które zgromadziły więcej niż 30 tys. cykli lotu (start i lądowanie). Działanie to obejmie początkowo blisko 175 samolotów na całym świecie, w tym 80 zarejestrowanych w USA. Większość tego typu samolotów w USA jest użytkowanych przez Southwest Airlines.

"Bezpieczeństwo jest naszym priorytetem numer jeden" - powiedział cytowany na stronie internetowej FAA sekretarz transportu Ray LaHood. "Incydent z ostatniego piątku był bardzo poważny i może prowadzić do dodatkowych działań w zależności od wyników dochodzenia" - dodał.

"Ta akcja jest ukierunkowana na wykrywanie pęknięć w określonej części samolotu, które nie mogą być dostrzeżone podczas rutynowych oględzin" - powiedział FAA Administrator Randy Babbitt.

PLL LOT posiada w swojej flocie sześć sztuk Boeing 737-500 oraz osiem maszyn Boeing 737-400. Jak powiedział PAP rzecznik przewoźnika Leszek Chorzewski, spółka otrzymała dyrektywę FAA. "Jeżeli dyrektywa zostanie rozszerzona o konkretne parametry, które zakwalifikują nasze samoloty do przeglądu, to takie przeglądy przeprowadzimy. W tej chwili nie są one konieczne" - wyjaśnił.

W ubiegły piątek w Boeingu 737 amerykańskich linii lotniczych Southwest Airlines nad Arizoną nagle rozległ się huk i w suficie kabiny pasażerskiej powstała znaczna dziura. Z pojemników wyskoczyły awaryjne maski tlenowe, a awaryjne lądowanie przebiegło pomyślnie.

Producent samolotów pasażerskich Boeing 737 wyraził we wtorek zaskoczenie faktem, że doszło do tego incydentu. Jak powiedział w rozmowie z agencją Associated Press naczelny inżynier programu 737 Paul Richter, Boeing nie spodziewał się, że uszkodzenie konstrukcji samolotu nastąpi już na tym etapie jego eksploatacji. Według niego, przy projektowaniu modelu 737-300 zakładano, że dokładna inspekcja szwów kadłuba będzie potrzebna nie wcześniej niż po 60 tysiącach startów i lądowań. Tymczasem samolot, w którym doszło w piątek do krytycznej sytuacji, miał za sobą mniej niż 40 tysięcy startów i lądowań.

Linie Southwest odstawiły blisko 80 swych samolotów do kontroli i w pięciu z nich znalazły podobne pęknięcia.(PAP)

aop/ mki/ jbr/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz