Notowania

oszczędności
31.05.2010 15:42

Boni: potrzebna stymulacja antykryzysowa, oszczędności i modernizacja

Program rozwoju Polski w kolejnych latach musi łączyć działania antykryzysowe z oszczędnościami i programem modernizacyjnym; częścią tych działań musi być też dokończenie reformy emerytalnej - przekonywał w poniedziałek w Katowicach minister Michał Boni.

Podziel się
Dodaj komentarz

Program rozwoju Polski w kolejnych latach musi łączyć działania antykryzysowe z oszczędnościami i programem modernizacyjnym; częścią tych działań musi być też dokończenie reformy emerytalnej - przekonywał w poniedziałek w Katowicach minister Michał Boni.

Występując podczas inauguracyjnej sesji Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach szef strategicznych doradców premiera wskazał, że aby ubiegłoroczny kryzys gospodarczy przekuć w sukces, potrzeba zintegrowanych działań w sferze gospodarki, finansów i infrastruktury; nie wystarczy tylko - jak mówił - "przechodzenie od pakietów stymulacyjnych do pakietów oszczędnościowych".

Zdaniem ministra, polityka rozwoju po kryzysie powinna obejmować trzy obszary: działania antykryzysowe (stymulujące poprawę na rynku pracy, dostępność kredytów, rozwój przedsiębiorstw), działania modernizacyjne (długofalowe, szczególnie ważne w Europie środkowej) oraz działania oszczędnościowe.

W tym kontekście - według Boniego - szczególnego wymiaru nabiera kształt polityki europejskiej, która musi określić, jak zarządzać rozwojem całej UE przy wielkim zróżnicowaniu w poszczególnych krajach Unii. Konieczne jest - wskazał - odpowiednie zarządzanie gospodarcze i budżetowe oraz przemyślana polityka spójności, uzupełniająca lukę finansową tam, gdzie jest taka potrzeba.

Minister ocenił, że dziś Polska wydaje dużo unijnych pieniędzy, jednocześnie prowadząc politykę oszczędności w budżecie i nie hamując rozwoju; zagrożenie dotyczy jednak lat 2012-2014, kiedy środki unijne powinny być już w większości wydane, a nowa perspektywa finansowa Unii nie wejdzie jeszcze w życie.

"Oszczędzając, pilnując deficytu i tego, by nie rosło zagrożenie związane z długiem publicznym, po 2012 r. będziemy mieli lukę wydatkową związaną z tym, że będziemy już po wydaniu olbrzymiej części środków unijnych, a przed nowym okresem programowania, przed nowym budżetem" - wyjaśnił Boni.

"To jest jedno z największych polskich wyzwań: jak sfinansować rozwój między 2012 i 2014 rokiem; jak ukazać na świecie nasze zdolności inwestycyjne i wiarygodność, wykorzystując środki unijne, przygotowując się do następnego okresu programowania i budżetu czy budując różne źródła kapitału rozwojowego - także te, które pochodzą z gospodarki, z rynku kapitałowego" - dodał minister.

Jego zdaniem, głównym zadaniem na lata 2010-15 będzie zintegrowanie możliwości rozwojowych: od działań antykryzysowych, przez oszczędności, po modernizację kraju w trzech obszarach: infrastrukturalnym, rozwoju regionalnego i rozwoju związanego z kapitałem intelektualnym.

"Jeżeli między 2010 a 2011 r. przez decyzje i wdrożenia Polska nie pokaże, że odrabia zaległości infrastrukturalne w transporcie, energetyce, internecie, to nie będziemy mieli przewagi konkurencyjnej, pokazującej, że mamy nowoczesną infrastrukturę" - ocenił minister.

Także w najbliższych latach - jak mówił Boni - potrzebna jest pewność, że Polska będzie w stanie odpowiedzieć na wyzwania demograficzne po 2020 r. "Teraz, w tych latach trzeba zdecydować o przyszłości systemu emerytalnego, dokończyć reformę emerytalną i zacząć poważną dyskusję o wieku emerytalnym - bo to jest nasza bezpieczna odpowiedź na wyzwania demograficzne po roku 2020" - wskazał Boni.

Według ministra obecna sytuacja wielu europejskich państw pokazuje, że ubiegłoroczny kryzys był głębszy, bardziej systemowy i bardziej strukturalny niż sądzono, okazując się - w swoje kolejnej fazie - groźny nie tylko dla finansów, ale także dla państw i gospodarek. Doprowadził do tego - jak mówił Boni - prymat konsumpcji nad oszczędnościami oraz prymat wydatków i swobody zadłużania się nad równowagą finansów publicznych.

"Polska nie jest krajem nadmiernie zadłużonym, patrząc na przyrost zadłużenia w ostatnich 2-3 latach. Nie jest krajem o największym deficycie" - podkreślił Boni, przypominając, że w latach 2007-2009 Polska zwiększała "transfery społeczne" o 0,7 proc. PKB, podczas gdy np. Włochy, Portugalia, Hiszpania czy Gracja wydały na transfery społeczne w tym czasie prawie 3 proc. PKB więcej.

"Tam zadziałały mechanizmy hojności bez kontroli" - ocenił minister, wskazując na czynione obecnie oszczędności w wydatkach publicznych europejskich państw: Hiszpania rezygnuje z "becikowego", Irlandia o 10 proc. zmniejsza wydatki na zasiłki rodzinne; Irlandia, Hiszpania, Francja, Włochy, Portugalia zamrażają wydatki i wynagrodzenia w sektorze publicznym, trwa dyskusja o wydłużeniu wieku emerytalnego. (PAP)

mab/ kon/ lun/ ura/ jra/

Tagi: oszczędności, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz