Notowania

wiadomości
22.03.2011 14:17

"Być albo nie być" w koprodukcji teatrów z Krakowa i Berlina

Stary Teatr w Krakowie i Maxim Gorki Theater w Berlinie zrealizowały sztukę "Być albo nie być" Nicka Whitby'ego, która powstała na podstawie głośnego filmu Ernsta Lubitscha z 1942 r. Reżyserem obu inscenizacji jest Milan Peschel.

Podziel się
Dodaj komentarz

Stary Teatr w Krakowie i Maxim Gorki Theater w Berlinie zrealizowały sztukę "Być albo nie być" Nicka Whitby'ego, która powstała na podstawie głośnego filmu Ernsta Lubitscha z 1942 r. Reżyserem obu inscenizacji jest Milan Peschel.

Polska prapremiera teatralna "Być albo nie być" odbędzie się w najbliższą niedzielę, w Międzynarodowym Dniu Teatru, na Dużej Scenie Starego Teatru. Premierę berlińską zaplanowano 14 kwietnia.

"Być albo nie być" to opowieść o aktorach warszawskiego teatru, którzy po wybuchu wojny zaczynają działać w ruchu oporu i przygotowują zamach na hitlerowskich dygnitarzy. Jednocześnie pracują nad inscenizacją "Hamleta", w której nie brak aluzji do sytuacji, w jakiej się znaleźli.

"Najważniejszym tematem +Być albo nie być+ jest aktor i teatr w sytuacji ekstremalnej, takiej jak wojna, i dokonywane w obliczu zagrożenia wybory" - wyjaśnił PAP Milan Peschel. "Sytuacje, które zbudowaliśmy, i świat, który stworzyliśmy, są inne niż w filmie Lubitscha, ale tekst nie różni się aż tak bardzo" - zastrzegł reżyser. Jak zaznaczył, to opowieść o wojnie i nazistach, ale ze współczesnej perspektywy.

"Pewne rzeczy, które w Niemczech nie są tak znane i tak zrozumiałe, w Polsce są oczywiste, dlatego polscy aktorzy na pewne rzeczy reagują zupełnie inaczej niż będzie to miało miejsce w Berlinie. Np. znak Polskiego Podziemia to symbol, z którym ludzie tu w Polsce wyrastali, więc nie trzeba wiele tłumaczyć ze sceny, a w Niemczech to są te elementy, które można wyraźniej przedstawić" - uważa Peschel.

Autorką scenografii jest żoną reżysera Polka Magdalena Musiał. "Świadomie zrezygnowaliśmy z używania symboli nazistowskich. Nie chcieliśmy też umieścić akcji w ruinach Warszawy, bo nie jest to sztuka tylko o wojnie czy holokauście. To sztuka o polskim zespole aktorskim, który znalazł się w wyjątkowej sytuacji. Bardzo mobilna scenografia to części różnych pomieszczeń - hotel, biuro, mieszkanie - dekoracje, które gdzieś w teatrze już były. W tych papierowych dekoracjach gramy ogromne dramaty, gramy bardzo prawdziwie" - podkreśliła Musiał.

W polskiej inscenizacji "Być albo nie być" grają: Andrzej Nawojczyk, Anna Radwan-Gancarczyk, Juliusz Chrząstowski, Katarzyna Krzanowska, Andrzej Kozak, Błażej Peszek, Krzysztof Zawadzki, Arkadiusz Brykalski i Andrzej Rozmus. W Niemczech zagra zespół aktorski Maxim Gorki Theater.

Premierę "Być albo nie być" w Starym Teatrze poprzedzi zorganizowany we współpracy z Domem Norymberskim w Krakowie i Instytutem Goethego przegląd filmów Ernsta Lubitscha, który potrwa od 24 do 26 marca w Muzeum Starego Teatru.

Spektakl powstał w ramach międzynarodowego projektu "Wanderlust", który jest wspierany finansowo przez Kulturstiftung des Bundes (niemiecką Federalną Fundację Kultury). Partnerem projektu jest Dom Norymberski w Krakowie.

11 czerwca w ramach tego samego projektu zrealizowane zostanie przedsięwzięcie "Kraków -Berlin-XPRS" - aktorzy pojawią się w ekspresie "Berlin-Kraków".(PAP)

wos/ hes/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz