Notowania

dam
25.02.2010 16:52

"Dama z gronostajem" wróciła do Krakowa

Obraz Leonarda da Vinci "Dama z gronostajem" wrócił w czwartek do Krakowa z Węgier - poinformowała rzeczniczka Muzeum Narodowego Katarzyna Bik. Dzieło to od października pokazywane było na wystawie "Od Botticelliego do Tycjana" w budapesztańskim Muzeum Sztuk Pięknych.

Podziel się
Dodaj komentarz

*Obraz Leonarda da Vinci "Dama z gronostajem" wrócił w czwartek do Krakowa z Węgier - poinformowała rzeczniczka Muzeum Narodowego Katarzyna Bik. Dzieło to od października pokazywane było na wystawie "Od Botticelliego do Tycjana" w budapesztańskim Muzeum Sztuk Pięknych. *

Data i sposób przewiezienia obrazu z Budapesztu do Krakowa ze względów bezpieczeństwa były utrzymywane w tajemnicy. Na czas zagranicznego wyjazdu płótno Leonarda da Vinci zostało ubezpieczone i wyceniony na kwotę 300 mln euro.

Muzealnicy podkreślają jednak zgodnie, że dzieło jest bezcenne. Po podróży "Dama z gronostajem" została poddana przeglądowi konserwatorskiemu. W kwietniu obraz pojedzie do Warszawy. Do września będzie prezentowany na Zamku Królewskim, na wystawie "Skarby Muzeum Czartoryskich znane i nieznane".

Przed kolejnym wyjazdem z Krakowa obraz ma przejść szczegółowe badania w Muzeum Narodowym w Krakowie. Pretekstem do kolejnej podróży "Damy" - tym razem do stolicy - są remonty krakowskich placówek.

Muzeum Książąt Czartoryskich, gdzie arcydzieło Leonarda da Vinci jest eksponowane z niewielkimi przerwami od końca XIX w. zostało zamknięte z powodu przebudowy, która ma potrwać do 2012 r. Do czasu jej zakończenia "Dama z gronostajem" ma być pokazywana w należącej do Muzeum Narodowego w Krakowie Galerii Sztuki Polskiej w Sukiennicach, ale i ta galeria jest jeszcze zamknięta z powodu generalnego remontu. Dla publiczności zostanie ona udostępniona jesienią.

W zamian za wypożyczenie "Damy z gronostajem" Węgrzy wypożyczyli krakowskiemu Muzeum Narodowemu obraz Francisco Goi "Epizod z hiszpańskiej wojny o niepodległość". Obejrzało go ponad 18 tys. widzów.

Wypożyczenie "Damy z gronostajem" za granicę wywołało w Krakowie spore kontrowersje. Przeciwni jego wypożyczeniu byli muzealnicy oraz konserwatorzy m.in. z Muzeum Narodowego w Krakowie oraz z krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Według ekspertów, tak cenny obraz, zwłaszcza malowany na desce, nie powinien zbyt często podróżować, bo grozi to jego uszkodzeniem. Podnoszono też argument, że podczas pobytu obrazu za granicą Kraków traci jeden z najważniejszych walorów, przyciągających tysiące zagranicznych turystów.

Wypożyczenie "Damy z gronostajem" na Węgry doszło do skutku, bo tak zdecydowała Fundacja Książąt Czartoryskich, która jest właścicielem dzieła. Zgodę na wyjazd wyraził wojewódzki konserwator zabytków, bo - jak podkreślił - wszystkie wymogi bezpieczeństwa zostały spełnione. Zastrzegł jednak, że obraz po powrocie z Budapesztu przez najbliższe 10 lat nie powinien podróżować po świecie.

Od 1972 r. dzieło Leonarda da Vinci było wypożyczane do: ZSRR, USA, Szwecji, Włoch, Japonii i ponownie do USA. Obraz wypożyczany jest odpłatnie. Obraz "Dama z gronostajem", powszechnie nazywany "Damą z łasiczką", został namalowany przez Leonarda da Vinci w latach 1483-90 w Mediolanie. Portret powstał w technice olejnej, z użyciem tempery, na desce orzechowej o wymiarach 54,7 na 40,3 cm. Przedstawia Cecylię Gallerani, kochankę księcia Ludovico Sforzy. Jest jednym z najcenniejszych obrazów w polskich zbiorach i jedynym obrazem Leonarda da Vinci w Polsce.

"Damę z gronostajem" zakupił w 1800 r. książę Adam Jerzy Czartoryski i podarował matce - Izabeli Czartoryskiej. Na początku obraz wystawiany był w Domu Gotyckim w Puławach. Podczas powstania listopadowego wywieziono go do Paryża, a pod koniec XIX wieku przewieziono do Krakowa, do tworzonego tam Muzeum Książąt Czartoryskich. Podczas II wojny światowej dzieło Leonarda da Vinci zostało zrabowane przez nazistów i wywiezione do Niemiec. W 1946 r. "Dama z gronostajem" wróciła do Krakowa. (PAP)

czo/ wos/ ls/

Tagi: dam, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz