Notowania

interwencja
27.11.2010 19:08

Ekolodzy chcą interwencji ws. odstrzału niedźwiedzi na Słowacji

Obrońcy przyrody chcą, by Ministerstwo Środowiska wystąpiło władz Słowacji oraz Unii Europejskiej w sprawie transgranicznej ochrony niedźwiedzia.

Podziel się
Dodaj komentarz

Obrońcy przyrody chcą, by Ministerstwo Środowiska wystąpiło władz Słowacji oraz Unii Europejskiej w sprawie transgranicznej ochrony niedźwiedzia.

"Zwróciliśmy się z apelem do Ministra Środowiska o interwencję w sprawie planowanych na Słowacji odstrzałów niedźwiedzi brunatnych" - powiedział PAP w sobotę Paweł Średziński z międzynarodowej organizacji ekologicznej WWF.

Pod apelem podpisało się 18 organizacji działających na rzecz ochrony przyrody, m.in. Greenpeace Polska, Fundacja Dzika, WWF Polska, Stowarzyszenie Ekologiczno-Kulturalne "Klub Gaja" oraz środowiska naukowe wraz z przewodniczącym Państwowej Rady Ochrony Przyrody prof. Andrzejem Bereszyńskim. Ekolodzy podobny apel chcą skierować do Komisji Europejskiej oraz Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody.

"Chcemy, żeby władze Polski wpłynęły na władze Słowacji w związku z ich polityką dotyczącą niedźwiedzi brunatnych" - powiedział PAP Średziński. Zdaniem obrońców przyrody, odstrzały niedźwiedzi w przygranicznych regionach Słowacji mogą wpływać na populację tych drapieżników po polskiej stronie.

Ministerstwo Środowiska apel obrońców przyrody przekazało Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ). Chociaż oficjalne stanowisko w tej sprawie GDOŚ ma zająć w poniedziałek, to jak mówi PAP rzeczniczka GDOŚ Monika Jakubiak, Polska nie może ingerować w wewnętrzne sprawy innego państwa.

Jak powiedziała PAP Katarina Ňurica z słowackiego Ministerstwa Środowiska, w 2010 roku na Słowacji wydano zgodę na odstrzał 49 niedźwiedzi w ramach polowań regulacyjnych oraz 31 pozwoleń na odstrzał niedźwiedzi w ramach tak zwanych polowań ochronnych.

Zdaniem dyrektora Tatrzańskiego Parku Narodowego, Pawła Skawińskiego, nasi południowi sąsiedzi w kwestii odstrzału niedźwiedzi bardzo często postępują zbyt radykalnie. W Polsce nie wydaje się pozwoleń na odstrzały, a jedynie płoszy drapieżniki np. strzelając do nich gumowymi kulami.

Obrońcy przyrody twierdzą, że decyzja o odstrzale niedźwiedzi powinna być poprzedzona innymi działaniami m.in. przeprowadzeniem oceny jej oddziaływania na obszary objęte programem Natura 2000.

Innego zdania jest Jan Mokosz, burmistrz Wysokich Tatr - słowackiego miasta przy granicy z Polską. W obawie o bezpieczeństwo mieszkańców i turystów Mokosz chce odstrzału wszystkich niedźwiedzi, które pojawią się w pobliżu osiedli.

Według Mokosza, ataki niedźwiedzi na ludzi są coraz częstsze, a decyzje o tak zwanych odstrzałach ochronnych są wydawane zbyt powoli. W oświadczeniu wysłanym PAP Mokosz pisze, że sytuacja jest na tyle poważna, że nie można czekać, aż dojdzie do tragedii.

Ekolodzy twierdzą, że odstrzały niedźwiedzi na Słowacji to łamanie prawa wspólnotowego i działanie stanowiące realne zarażenie dla populacji niedźwiedzia brunatnego w Karpatach Zachodnich, zwłaszcza dla populacji bytującej na terenie Polski.

Na terenie całej Słowacji żyje ok. 700 niedźwiedzi. Organizacje ekologiczne twierdzą, że te szacunki są mocno przesadzone a wynika to ze złego liczenia tych drapieżników. Jak powiedział PAP Średziński, aby dokładnie policzyć niedźwiedzie należy wykonać badania genetyczne. W całej Polsce żyje około 90 niedźwiedzi brunatnych.

Niedźwiedź brunatny jest objęty ochroną gatunkową zarówno w Polsce jak i na Słowacji. W Polsce żyje w Bieszczadach, Beskidach i Tatrach. Największym skupiskiem niedźwiedzia w Europie jest Rumunia, gdzie żyje ich około 5,5 tys.

Szymon Bafia (PAP)

szb/ mki/

Tagi: interwencja, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz