W nocy z czwartku na piątek usunięto pomnik żołnierzy radzieckich w centrum Tallina po ostrych protestach przeciwko rozbiórce monumentu, w których w czwartek zginęła jedna osoba - poinformował w piątek estoński rząd.
Usunięto zarówno posąg jak i cały pomnik "Brązowego Żołnierza" - powiedział rzecznik estońskiego rządu Reuterowi. Dodał, że w celu podjęcia decyzji rządowa komisja kryzysowa spotkała się ok. 2.40 nad ranem.
Obecnie posąg jest pod kontrolą policji.
W czwartek w Tallinie policja użyła gazu łzawiącego, by rozpędzić kilkuset demonstrantów. Pod wieczór zebrało się, według różnych szacunków, ok. 500-1000 ludzi w większości mówiących po rosyjsku. Niektórzy usiłowali przerwać policyjny kordon wokół pomnika.
W wyniku starć z policją ucierpiały 44 osoby, jedna zmarła.
Kilku zatrzymanym zarzucono naruszenie porządku publicznego i rozpoczęto przeciw nim postępowania.
Plany rozbiórki dwumetrowego pomnika i przeniesienia na cmentarz wojskowy prochów kilkunastu żołnierzy, pochowanych w pobliżu monumentu, wywołały ostry sprzeciw Rosji i rosyjskiej mniejszości w Estonii; stanowi ona około jednej trzeciej mieszkańców kraju.
Demontaż pomnika w Tallinie sankcjonuje ustawa o likwidacji "zakazanych budowli", czyli takich, które gloryfikują 50-letnią sowiecką okupację Estonii. Premier Ansip określił nawet monument jako "symbol sowieckiej okupacji". (PAP)
cyk/
1099