Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Filipiny: Służby bezpieczeństwa walczą z szabrem, potrzebna pomoc

0
Podziel się

Filipińskie służby bezpieczeństwa otworzyły w środę
ogień do uzbrojonych ludzi w czasie próby plądrowania sklepów i magazynów z żywnością - podała
lokalna telewizja. We wtorek wieczorem osiem osób zginęło, gdy tłum zaczął napierać na magazyn z
ryżem.

bEqoJrwB

Filipińskie służby bezpieczeństwa otworzyły w środę ogień do uzbrojonych ludzi w czasie próby plądrowania sklepów i magazynów z żywnością - podała lokalna telewizja. We wtorek wieczorem osiem osób zginęło, gdy tłum zaczął napierać na magazyn z ryżem.

Ocaleli po przejściu w piątek niszczycielskiego tajfunu Haiyan oraz przedstawiciele organizacji pomocowych mówią, że czas oczekiwania na pomoc bardzo się wydłuża. ONZ apelowała we wtorek o zebranie na pomoc Filipińczykom ok. 300 milionów dolarów; 25 mln dolarów obiecała sama ONZ.

W środę oficjalny bilans ofiar kataklizmu, który uderzył w środkową część Filipin, wzrósł do 2 275; rannych zostało 3 665 ludzi. Prezydent Benigno Aquino informował wcześniej w wywiadzie dla telewizji CNN, że bilans mówiący o 2 tys. do 2,5 tys. ofiar wydaje się obecnie bardziej prawdopodobny niż liczba 10 tys. zabitych, szacowana początkowo.

bEqoJrwD

Od przejścia tajfunu odnotowuje się przypadki włamań do prywatnych domów, sklepów i magazynów, z których kradzione były zapasy żywności, wody i inne towary. Policja stara się opanować sytuację w zdewastowanych regionach. Od godz. 20 do godz. 5 obowiązuje godzina policyjna.

Policjanci i żołnierze nie byli w stanie powstrzymać jednak we wtorek wieczorem szabrowników, którzy z rządowego magazynu w regionie Alangalang na wyspie Leyte ukradli ponad 100 tys. worków z ryżem. Pod naporem tłumu budynek runął, grzebiąc pod gruzami ludzi - powiedział rzecznik krajowej agencji ds. wyżywienia Rex Estoperez. Według niego każdy z worków waży ok. 50 kilogramów.

To pierwsze potwierdzone ofiary śmiertelne przypadków plądrowania sklepów i magazynów od przejścia kataklizmu.

Deputowany z Leyte Martin Romualdez alarmuje, że w częściach kraju najbardziej poszkodowanych przez tajfun Haiyan ludzie rozpaczliwie potrzebują żywności, wody i środków medycznych. Do zdewastowanego miasta Tacloban i innych odciętych od świata regionów z powodu braku ciężarówek i zablokowanych dróg dostawy żywności i wody docierają w minimalnym zakresie.

bEqoJrwJ

220-tysięczne Tacloban zostało niemal doszczętnie zniszczone po uderzeniu tajfunu; zdewastowane jest 90 proc. miasta, a pomoc dociera tylko do 20 proc. mieszkańców. Trwa plądrowanie prywatnych domów, ponieważ magazyny z żywnością zostały już ogołocone. "Plądrowanie to nie przestępstwo. To instynkt samozachowawczy" - powiedział agencji Reutera administrator miasta Tecson John Lim.

Niektórzy zdesperowani mieszkańcy Taclobanu próbowali wykopać rury wodociągowe. "Nie wiemy, czy taka woda jest bezpieczna. Musimy ją gotować. Ale przynajmniej coś mamy" - powiedział jeden z ocalałych.

Jak poinformował uczestniczący w akcji pomocy generał USA Paul Kennedy jeszcze w środę jego żołnierze mają na miejscowym lotnisku zainstalować sprzęt umożliwiający samolotom lądowanie w nocy. Na lotnisku powstały polowe szpitale; jeden z lekarzy powiedział, że dopiero we wtorek dotarły dostawy antybiotyków i środków znieczulających.

Lokalne media informują, że w niektórych regionach panuje wręcz anarchia spowodowana przedłużającym się oczekiwaniem na pomoc. W miejscowości Abucay na wyspie Leyte, która także zmaga się z narastającym zjawiskiem plądrowania sklepów i magazynów, doszło do wymiany ognia między służbami bezpieczeństwa a uzbrojonymi mężczyznami.

bEqoJrwK

ONZ szacuje, że w wyniku żywiołu mogło ucierpieć ponad 11 milionów ludzi, a ok. 670 tys. musiało opuścić swoje domy.(PAP)

ksaj/ kar/

15037392 15037622

bEqoJrxe
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)