Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Francja: Zawarto ugodę pozwalającą na renowację Hotelu Lambert

0
Podziel się

#
Dochodzą szczegóły ugody
#

bEhNdAAB

# Dochodzą szczegóły ugody #

23.01. Paryż (PAP) - Katarski właściciel słynnej paryskiej rezydencji Hotel Lambert, byłego ośrodka polskiej Wielkiej Emigracji, i stowarzyszenie Historyczny Paryż zawarli w piątek w Paryżu ugodę, która umożliwia rozpoczęcie renowacji tego zabytku - poinformowało francuskie ministerstwo kultury.

Jak podał w piątek resort kultury, porozumienie kładzie kres trwającemu od wielu miesięcy sporowi o kontrowersyjną przebudowę słynnego paryskiego pałacu. Przeciw temu projektowi wystąpiło stowarzyszenie Historyczny Paryż, obawiając się zniszczenia historycznych walorów rezydencji. W tej sprawie interweniowała też u władz francuskich Ambasada RP w Paryżu, by nie dopuścić do ewentualnego zniszczenia śladów polskiej przeszłości zabytku.

bEhNdAAD

W piątek w obecności ministra kultury Frederica Mitterranda przedstawiciele obu stron sporu podpisali protokół ugody. Komunikat ministerstwa podkreśla, że jej następstwie pochodzący z Kataru właściciel pałacu, książę Al-Thani, "wielki przyjaciel Francji (...) będzie mógł szybko rozpocząć prace w celu renowacji i zagospodarowania Hotelu Lambert".

Prezes stowarzyszenia Historyczny Paryż Pierre Housieaux w piątkowym komunikacie prasowym podkreślił, że wszystkim stronom "udało się znaleźć satysfakcjonujący kompromis". Jak dodał, właściciel zgodził się przyjąć główne postulaty stowarzyszenia i zmodyfikować projekt przebudowy. W szczególności - jak zaznaczył Housieaux - katarski szejk "zrezygnował z budowy podziemnego parkingu" pod dziedzińcem pałacu, co mogło - zdaniem miłośników zabytków - zagrozić stabilności budowli.

Ponadto właściciel wycofał się z planowanego wcześniej podwyższenia muru okalającego budowlę od strony bulwaru oraz z przekształcenia jednego z zabytkowych apartamentów w luksusową łazienkę. Ze swojej strony reprezentanci Historycznego Paryża też poszli na pewne ustępstwa: zaakceptowali zainstalowanie w budynku nowoczesnej windy pod warunkiem, że "nie naruszy ona historycznego, ozdobionego malowidłami plafonu".

Jak podał Housieaux, porozumienie osiągnięto też w kwestii największego polskiego śladu w pałacu - tzw. atelier na piętrze budynku z dziewiętnastowiecznym wystrojem. Co prawda na miejscu sali mają powstać nowe pomieszczenia, ale dawne dekoracje nie będą zniszczone, tylko zostaną ukryte pod przenośnymi przepierzeniami.

bEhNdAAJ

Jak podał niedawno dziennik "Le Figaro", w sprawie konfliktu toczyły się od wielu tygodni utrzymane w tajemnicy negocjacje, w których mediatorami byli reprezentanci ministerstwa kultury i paryskiego ratusza.

We wrześniu ubiegłego roku paryski sąd administracyjny na wniosek stowarzyszenia Historyczny Paryż wstrzymał część prac renowacyjnych w hotelu. W uzasadnieniu werdyktu sąd podkreślił, że w dokumentacji projektu przebudowy, dostarczonej przez właściciela, stwierdzono braki w kwestii "natury i rozmiarów planowanych prac".

O sprawie planowanej przebudowy rozpisuje się od pół roku francuska prasa. Pod petycją stowarzyszenia Historyczny Paryż z prośbą o powstrzymanie prac podpisało się kilka tysięcy osób. Wśród nich były znane osobistości: aktorka Michele Morgan, która niegdyś mieszkała w tej rezydencji, piosenkarz Georges Moustaki, biznesmen-współtwórca domu mody Yves Saint-Laurenta - Pierre Berge oraz wielu członków Akademii Francuskiej.

Przeciwnicy przebudowy w proponowanym pierwotnie kształcie obawiali się, że naruszy ona zabytkowe wnętrza (m.in. przez instalację nowoczesnych łazienek i wind) oraz zniszczy zabytkowy park rezydencji, jeden z piękniejszych wiszących ogrodów Paryża. Zaniepokojenie projektem wyraził też w liście do ministra Mitterranda ambasador RP w Paryżu Tomasz Orłowski. Po dziewiętnastowiecznym polskim wystroju pozostały do dziś w pałacu neogotyckie witraże, klatka schodowa i sala zwana niegdyś pracownią.

bEhNdAAK

Położony na wyspie św. Ludwika XVII-wieczny Hotel Lambert, jedna z pereł architektury paryskiej, od połowy XIX wieku do 1975 roku należał do rodziny Czartoryskich. Ma duże znaczenie dla polskiej historii: w XIX wieku był ośrodkiem Wielkiej Emigracji i siedzibą konserwatywnego stronnictwa, które wzięło od niego imię. Na salonach tej rezydencji bywali Fryderyk Chopin, Juliusz Słowacki i Adam Mickiewicz, obok francuskich romantyków: Eugene'a Delacroix i George Sand.

Szymon Łucyk (PAP)

szl/ mc/ mag/ gsi/

bEhNdABe
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)