Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Gdańsk: Wniosek o przeniesienie śledztwa z zawiadomienia Karnowskiego

0
Podziel się:

Gdańska prokuratura apelacyjna chce przeniesienia poza obszar swego działania
śledztwa z zawiadomienia prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Śledczy mają zbadać, czy Sławomir
Julke fałszywie oskarżył samorządowca oraz czy organa ścigania właściwie wypełniały obowiązki.

bECirpit

Gdańska prokuratura apelacyjna chce przeniesienia poza obszar swego działania śledztwa z zawiadomienia prezydenta Sopotu Jacka Karnowskiego. Śledczy mają zbadać, czy Sławomir Julke fałszywie oskarżył samorządowca oraz czy organa ścigania właściwie wypełniały obowiązki.

Jak poinformował PAP rzecznik prasowy Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku Mariusz Marciniak, wniosek o przeniesienie postępowania poza obszar działania tej jednostki, został w piątek wysłany do prokuratora generalnego.

Marciniak wyjaśnił, że gdański prokurator apelacyjny zdecydował się na taki wniosek, ponieważ część zarzutów podnoszonych przez Jacka Karnowskiego dotyczy działań prokuratora Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku oraz funkcjonariuszy gdańskiej delegatury CBA. Jak dodał, przeniesienie śledztwa pozwoliłoby uniknąć "mogących się ewentualnie rodzić wątpliwości i podejrzeń osób zainteresowanych przebiegiem postępowania, co do bezstronności prokuratorów tutejszego okręgu".

bECirpiv

Pod koniec 2008 r. prezydent Sopotu złożył zawiadomienie do prokuratury mówiące o tym, że sopocki biznesmen Sławomir Julke, opierając się na sfałszowanych dowodach, oskarżył go o korupcję. Postępowanie trafiło do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, gdzie zostało zawieszone do czasu zakończenia śledztwa w sprawie rzekomej korupcji. W połowie grudnia 2013 r. Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie umorzyła postępowanie.

Śledczy ze Szczecina ocenili, że zgromadzone dowody nie pozwalają na stwierdzenie, czy Karnowski żądał od Julkego przekazania mu dwóch mieszkań w Sopocie w zamian za wydanie korzystnej decyzji budowlanej dla przedsiębiorcy. Według prokuratury zawiadamiający o przestępstwie biznesmen dostarczył śledczym kopię nagrania, które według opinii biegłych - jakkolwiek nie stwierdzono w nim celowej ingerencji - nie ma waloru autentyczności. Julke przyznał w prokuraturze, że dyktafon, na którym znajdował się oryginał rozmowy z Karnowskim, został zniszczony.

W dniu, w którym Prokuratura Apelacyjna w Szczecinie umorzyła śledztwo, Karnowski zapowiedział, że ma kolejne dowody świadczące o tym, iż nagranie wykonane przez biznesmena zostało zmontowane. Samorządowiec wniósł o odwieszenie śledztwa ze swojego zawiadomienia. Gdańska prokuratura okręgowa uczyniła to na początku stycznia, zapowiadając jednocześnie, że będzie wnioskować o wyłączenie jej z tego postępowania.

W zawiadomieniu, na podstawie którego wszczęto śledztwo, Karnowski zarzuca Julkemu, że fałszywie go oskarżył, zarzuca też niedopełnienie obowiązków funkcjonariuszom gdańskiej delegatury CBA oraz prokuratorowi Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku.

bECirpiB

Śledztwo z zawiadomienia złożonego przez Julkego prowadziła od lipca 2008 r. Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku z pomocą CBA. W 2009 r. gdańska prokuratura postawiła Karnowskiemu osiem zarzutów, w tym siedem natury korupcyjnej. Zarzuty korupcyjne dotyczyły m.in. rzekomego żądania przez Karnowskiego od Julkego łapówki w postaci dwóch mieszkań oraz przyjęcia korzyści w formie: robót budowlanych, tańszego kupna aut i ich darmowych napraw. Ósmy zarzut dotyczył oświadczenia, w którym - zdaniem śledczych - Karnowski miał napisać nieprawdę.

Prokuratura dwukrotnie: w 2010 i 2011 r. kierowała do Sądu Rejonowego w Sopocie akt oskarżenia w tej sprawie. Za każdym razem sąd zwracał akta do uzupełnienia o dodatkowe opinie, a w przypadku drugiego aktu oskarżenia zdecydował też o umorzeniu niektórych zarzutów (decyzję tę częściowo podtrzymał Sąd Okręgowy w Gdańsku).

W toku sprawy pięć korupcyjnych zarzutów zostało prawomocnie umorzonych przez samych śledczych (gdy dodatkowe opinie przemawiały na korzyść Karnowskiego) lub sądy, które nie dopatrywały się przestępstwa w działaniach prezydenta Sopotu. W listopadzie 2012 r. wątek związany z zawiadomieniem Julkego został przeniesiony do Prokuratury Apelacyjnej w Szczecinie.

20 grudnia ub. roku Sąd Okręgowy w Gdańsku zdecydował, że Sąd Rejonowy w Sopocie ma ponownie zająć się umorzoną sprawą dotyczącą łapówek, jakie miał otrzymać Karnowski w formie bezpłatnych napraw samochodów. Według śledczych prace te miały być w sumie warte ponad 17 tys. zł. Oprócz tego, prezydentowi Sopotu zarzuca się jeszcze przyjęcie łapówki w postaci prac ziemnych na jego posesji, a także złożenie fałszywego oświadczenia w związku z przetargiem na zakup aut dla Urzędu Miejskiego. Tymi oskarżeniami ma zająć się sopocki sąd rejonowy.(PAP)

bECirpiC

aks/ abr/ mow/

bECirpiW
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)