Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Izrael-Zachodni Brzeg: Trudne małżeństwa przez zieloną linię

0
Podziel się

Gdy Fadi, jerozolimczyk, postanowił zaręczyć się z Raną, znajomi nie
kryli zdziwienia. Mówili mu, że ślub z dziewczyną z Zachodniego Brzegu to szaleństwo. Fadi i Rana
długo nad tym myśleli - minęło siedem lat, zanim zdecydowali się na ślub.

bEqHMPcR

Gdy Fadi, jerozolimczyk, postanowił zaręczyć się z Raną, znajomi nie kryli zdziwienia. Mówili mu, że ślub z dziewczyną z Zachodniego Brzegu to szaleństwo. Fadi i Rana długo nad tym myśleli - minęło siedem lat, zanim zdecydowali się na ślub.

Fadi i Rana poznali się na zajęciach podczas studiów w Betlejem. Fadi ma niebieski dowód osobisty, a Rana - zielony. Przyczyny różnicy w kolorze palestyńskich dokumentów sięgają wojny z 1967 roku. W jej wyniku Izrael zajął palestyńskie terytoria - Zachodni Brzeg i Strefę Gazy i oderwał od nich Jerozolimę Wschodnią. Mieszkańcy anektowanej palestyńskiej części Jerozolimy otrzymali status rezydentów, a ich dokumenty są w niebieskich okładkach, tak jak obywateli Izraela. Z kolei palestyńscy mieszkańcy Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy posługują się dokumentami w zielonych okładkach.

"Serce nie wybiera po kolorze dowodu osobistego" - śmieje się Fadi w rozmowie z PAP. Nie poda nazwiska, bo boi się, że utrudni mu to i tak powolny proces starania się o izraelski dowód dla jego żony Rany.

bEqHMPcT

Bez względu na różne kolory dokumentów Palestyńczycy po dwóch stronach zielonej linii (granicy sprzed wojny z 1967) podtrzymują kontakty, czują się częścią tej samej arabskiej społeczności. Nie dziwi więc, że młodzi ludzie spotykają się, zakochują, decydują na ślub. Zakochanych co prawda dzieli mur otaczający terytoria okupowane, ale przez mur da się przeskoczyć albo prześlizgnąć przez słabo strzeżone miejsce, gdzie jego budowa nie jest dokończona.

Hiszam z Zachodniego Brzegu przez 17 lat mieszkał nielegalnie w Jerozolimie Wschodniej, skąd pochodzi jego żona Nur. Żeby odwiedzić rodzinę, przeskakiwał przez ponad 10-metrowy mur, dwa razy do niego strzelano. Czasem, za 100 szekli, przechodził przy pomocy przemytników.

Jednak najskuteczniejszą z przeszkód jest prawo. Od 2003 roku obowiązują przepisy zakazujące obywatelom i rezydentom Izraela łączenia rodzin, jeśli jedno z małżonków jest Palestyńczykiem z zielonym dowodem. W 2007 roku Kneset dodał do tej listy Irakijczyków, Irańczyków, Syryjczyków i Libańczyków - obywateli wrogich krajów.

Dla Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu, ale już nie dla tych z Gazy, przewidziano kilka wyjątków, dzięki którym mogą się starać o tymczasowe pozwolenia na przebywanie w Izraelu, jeśli spełnią długą listę warunków.

bEqHMPcZ

O historii Hiszama i innych Palestyńczyków pokonujących przeszkody można dowiedzieć się na otwartej niedawno wystawie fotograficznej o rozdzielonych rodzinach. Na zdjęciach twarze członków rodzin są zakryte, ale towarzyszą im opisy tego, jak wygląda ich życie. Wystawa została symbolicznie podzielona na dwie części - jedna jest we wschodniej części Jerozolimy, po palestyńskiej stronie zielonej linii, a druga w zachodniej - po stronie izraelskiej.

Wystawę przygotowały dwie organizacje broniące praw człowieka w Izraelu: zajmująca się arabską mniejszością Adalah i katolicka Saint Yves. Rzecznictwo i nagłaśnianie sytuacji rozdartych par stało się jedyną szansą dla tych rodzin, kiedy Sąd Najwyższy w styczniu 2012 odrzucił petycję Adalah i innych organizacji i uznał, że to prawo jest zgodne z konstytucją i uzasadnione obawą o bezpieczeństwo kraju - tłumaczył w rozmowie z PAP dyrektor Saint Yves, Rafful Rofa.

Hiszam w końcu dostał tymczasowe pozwolenie na pobyt w Jerozolimie. To oznacza, że dosłownie wolno mu tylko w Jerozolimie być - nie ma prawa do pracy, nie ma ubezpieczenia, nie przysługuje mu żadna opieka państwa, nie może mieć nawet prawa jazdy. W styczniu tego roku izraelskie MSW dodało do pozwoleń pobytu wydawanych Palestyńczykom również pozwolenia na pracę.

Fadi i Rana chcą skorzystać z jednego z wyjątków ustanowionych dla Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu - zakaz nie dotyczy kobiet powyżej 25. roku życia i mężczyzn starszych niż 35 lat. Rana kwalifikuje się. Ale młoda para musi jeszcze udowodnić, że mieszka w Jerozolimie, nawet jeśli Rana nie ma prawa tam mieszkać. "Przepisy wymuszają na parach łamanie prawa" - wskazał Rofa.

bEqHMPda

Rana spędziła kilka miesięcy ukrywając się w nowym domu. "Wychodziliśmy z domu bardzo rzadko, Rana była odcięta od świata" - opowiada Fadi. Niedawno urodził im się synek. "Rana jest ode mnie bardzo zależna; to się odbija na naszej relacji, i jej, i mnie jest ciężko" - dodaje.

"Nie wyrzucamy żadnego świstka papieru, każdy rachunek za wodę, prąd, czynsz - wszystko jest niezbędne do udowodnienia, że tu mieszkamy" - tłumaczy Fadi.

Młode małżeństwo będzie jeszcze musiało wykazać, że nikt z ich najbliższej rodziny nie został uznany za zagrożenie dla bezpieczeństwa Izraela. Rofa opowiada, że jedna z kobiet, której Saint Yves pomagało, musiała zobowiązać się do zerwania wszelkich kontaktów ze swoim powiązanym z Hamasem bratem, żeby móc zamieszkać z mężem w Jerozolimie.

Do połowy lat 90. taki ślub nie stanowił problemu. W 2002 rząd zamroził procedurę łączenia rodzin. MSW stwierdziło, że Palestyńczycy, którzy osiedlili się w Izraelu w ten sposób, wykorzystują swój status do przeprowadzania ataków terrorystycznych. Adalah zwróciło się więc do rządu o przedstawienie dowodów na ten zarzut.

bEqHMPdb

Rząd udostępnił dokumenty, z których wynika, że spośród 130 tysięcy osób, które przeniosły się do Izraela w ramach łączenia rodzin w latach 2001-2010, 54 były "zaangażowane w przeprowadzanie ataków terrorystycznych lub zostały w ostatniej chwili powstrzymane przed ich wykonaniem" - podaje Adalah. Spośród tych 54 osób "tylko siedmiu postawiono zarzuty, a dwie z nich już odsiedziały swoje wyroki, co sugeruje, że ich przewinienia nie były poważne" - ustalili prawnicy Adalah.

Adalah, na podstawie tych liczb, odrzuciło twierdzenie rządu, że zakaz jest spowodowany kwestiami bezpieczeństwa i oskarżyło władze Izraela o utwierdzanie "rasistowskiej narracji, według której sama obecność Arabów w Izraelu, a nie ich działania, stanowi egzystencjalne zagrożenie dla państwa".

Z Jerozolimy Ala Qandil (PAP)

aqa/ ksaj/ ro/

bEqHMPdu
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)