Notowania

wiadomości
22.10.2013 12:07

Izrael: Wybory samorządowe: kobiety upominają się o władzę

Tylko pięć pań sprawuje obecnie w Izraelu urząd burmistrza. W radach miast i wsi tylko 11 procent radnych to kobiety. Według izraelskich mediów we wtorkowych wyborach lokalnych ma jednak nastąpić rewolucyjna zmiana.

Podziel się
Dodaj komentarz

Tylko pięć pań sprawuje obecnie w Izraelu urząd burmistrza. W radach miast i wsi tylko 11 procent radnych to kobiety. Według izraelskich mediów we wtorkowych wyborach lokalnych ma jednak nastąpić rewolucyjna zmiana.

Ruth Colian chciała wywołać rewolucję wśród kobiet, startując w tych wyborach. Ma 32 lata, studiuje prawo i jest ultraortodoksyjną Żydówką jemeńskiego pochodzenia. Nie udało jej się dostać na żadną z list partii religijnych. Nie chciała ubiegać się o miejsce na liście świeckiej partii, bo zależało jej na tym, by pokazać "inną stronę religii i świata haredim". Zamiast zrezygnować, gdy religijne partie żydowskie odmówiły jej miejsca na swoich listach, Colian złożyła petycję do Sądu Najwyższego. Domaga się w niej, by państwo nie dawało dotacji partiom, które w swoich szeregach nie mają kobiet.

"Mówią, że dla nich to kwestia zasad, żeby na partyjnych listach nie było kobiet. Wierzę, że jak tylko ta zasada okaże się kosztowna, wyrzucą ją przez okno" - mówiła w rozmowie z dziennikiem "Haarec". Sąd ma rozpatrzyć jej petycję 6 listopada.

O stanowiska burmistrzów i wójtów ubiega się tym razem 37 kobiet, a setki walczą o miejsca w samorządach.

"Niecałe czterdzieści kandydatek na ponad 250 miejsc - to mały skok. I większości z nich się nie uda. A wydają na to dużo pieniędzy, wkładają ogromny wysiłek. I nawet jeśli niektórym z nich uda się wygrać, trzeba pamiętać, że radni nie dostają wynagrodzenia za swoją pracę. To wolontariat" - mówi w rozmowie z PAP izraelska dziennikarka Tal Schneider.

"Przykro mi, ale nie jestem nastawiona optymistycznie. Chociaż wiele kobiet startuje w wyborach, to wcale nie oznacza, że uda im się zostać burmistrzami czy radnymi. Jest o tym naprawdę dużo w mediach, byłam w każdym radiowym programie, żeby wypowiedzieć się w tej sprawie, ale nie spodziewam się sukcesu" - dodaje Schneider.

Izraelska organizacja promująca dopuszczenie kobiet do stanowisk liderskich WePower szkoli i wspiera 40 kandydatek. Wśród nich jest m.in. inna ultraortodoksyjna Żydówka, Kinneret Arnon - pierwsza kobieta ubiegająca się o pozycję burmistrza w religijnym osiedlu Kirjat Arba na Zachodnim Brzegu.

"Najwyższa pora, by opinia publiczna i kandydujące kobiety dokonały zmian. To będzie co najmniej rewolucyjne" - mówiła dyrektorka WePower Jifat Zamir dziennikowi "Jerusalem Post".

Ale, na co zwraca uwagę Schneider, w największych miastach: Tel Awiwie, Jerozolimie, Ber Szewie, Petah Tikwie - kobiety nawet nie ubiegają się o pozycję burmistrzów. Wyjątkiem jest burmistrz Netanji, która powinna utrzymać swoją pozycję i palestyńska członkini Knesetu Hanin Zoabi, która walczy o stanowisko burmistrza w rodzinnym Nazarecie.

Zoabi zasłynęła w kraju z ostrego języka i udziału we Flotylli Wolności płynącej do Strefy Gazy w celu złamania izraelskiej blokady nałożonej na tę enklawę.

"Hanin Zoabi ma szansę wygrać. To pierwszy raz, kiedy kobieta może zostać wybrana na burmistrza arabskiego miasta w Izraelu. Zoabi jest progresywną kandydatką i feministką. Chrześcijankom nie przeszkadza, że Zoabi jest muzułmanką, bo jest świecka. Chcą na nią głosować, bo jest kobietą" - powiedział PAP brytyjski dziennikarz mieszkający od ponad dekady w Nazarecie, Jonathan Cook.

W Jerozolimie, gdzie kwestia dyskryminacji kobiet powiązana jest z dużym wpływem ultraortodoksyjnych partii na lokalną politykę, kandydatka do rady miasta startująca ze wspólnej listy lewicowej Partii Pracy i Merec, Rona Orowano powiedziała PAP, że dużo się w tej kwestii zmieniło. I że mimo wszystko te wybory są rewolucyjne dla kobiet.

We wtorek rano przed lokalem wyborczym w jednej z willowych dzielnic Jerozolimy, wyborcy zasypali Orowano pytaniami właśnie o sprawy kobiet. "Pytali mnie, co zrobimy w sprawie religijnego wykluczenia i dyskryminacji kobiet w Jerozolimie i jak będziemy wspierać kobiety biznesu. Wyborcy, szczególnie w Jerozolimie, potraktowali sprawę równości płci jako jedną z najważniejszych w tych wyborach" - powiedziała Orowano PAP.

Z Jerozolimy Ala Qandil (PAP)

aqa/ az/ ro/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz