Notowania

wiadomości
15.04.2011 13:05

Litwin: nie mieliśmy podstaw, by interweniować ws. tablicy

Polski rząd nie miał podstaw do formalnych działań ws. tablicy w Smoleńsku, bo jej właściciel nie informował polskich władz o jej zawieszeniu, nie prosił też o pomoc później - mówił wiceszef MSZ Henryk Litwin w piątek na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu.

Podziel się
Dodaj komentarz

Polski rząd nie miał podstaw do formalnych działań ws. tablicy w Smoleńsku, bo jej właściciel nie informował polskich władz o jej zawieszeniu, nie prosił też o pomoc później - mówił wiceszef MSZ Henryk Litwin w piątek na posiedzeniu Komisji Spraw Zagranicznych Sejmu.

Litwin przedstawił komisji informację o stosunkach polsko-rosyjskich, obchodach rocznicy zbrodni katyńskiej oraz m.in. o incydencie z wymianą przez Rosjan tablic na miejscu katastrofy smoleńskiej.

"Sprawa tablicy (...) nie jest sprawą, z formalnego punktu widzenia, stosunków pomiędzy rządem polskim a rządem rosyjskim" - mówił wiceszef MSZ na posiedzeniu komisji.

Zdaniem Litwina, gdyby polski rząd był powiadomiony lub poproszony o wsparcie w tej sprawie, to miałby jakąś legitymację do działań formalnych. "Inicjatorzy przedsięwzięcia nie zwrócili się jednak do nas o pomoc, nie poinformowali nas w żadnym momencie i nie poprosili również o żadną pomoc już po zamontowaniu. Zgodnie z prawem rosyjskim i zgodnie z konwencją międzynarodową, jest to sprawa, w której podmiotami są właściciel tablicy i rząd rosyjski" - tłumaczył Litwin.

Tablicę zawiesiła w minionym roku w Smoleńsku część rodzin ofiar zrzeszonych w stowarzyszeniu Katyń 2010.

Wiceminister zapewnił, że MSZ jest gotowe udzielić właścicielowi tablicy porady i wsparcia, ale ten musi się najpierw w tej sprawie do niego zgłosić. "A tego nigdy nie zrobił" - dodał Litwin.

Jak mówił, w sytuacji, w której bez udziału rządu polskiego w Smoleńsku zawisła tablica, kompromis ze stroną rosyjską nie był już możliwy. Jak wyjaśniał, państwo polskie nie może bowiem realizować żadnych czynności administracyjnych na terenie Rosji, jak i żadnego innego kraju.

Swoje wystąpienie na forum komisji Litwin rozpoczął od stwierdzenia, że istnieje spór historyczno-ideologiczny, jeśli chodzi o problem Katynia. Podkreślił, że nie doszło do całkowitego "utożsamienia stanowisk" Polski i Rosji ws. tej zbrodni. Ocenił, że spór o Katyń rozwija się nie tyle między rządami Polski i Rosji, co między publicystami, mediami obu krajów.

O zwołanie posiedzenia komisji SZ ws. zamiany przez Rosjan tablicy na miejscu katastrofy smoleńskiej zaapelował we wtorek klub SLD. Takich wyjaśnień chciało również PiS. Posiedzenie komisji miało się odbyć w środę, ale zostało przełożone na piątek. Powodem była nieobecność Litwina, który towarzyszył premierowi Donaldowi Tuskowi w Kijowie.

Na posiedzeniu nie pojawił się szef resortu Radosław Sikorski, który - jak poinformowało MSZ - przebywa za granicą. Posłowie PiS i SLD podkreślali, że na posiedzeniu komisji, MSZ powinien reprezentować szef tego resortu Radosław Sikorski.

Zamiana przez Rosjan tablicy na kamieniu upamiętniającym w Smoleńsku katastrofę polskiego samolotu wywołuje kontrowersje od soboty. O zmianie tablicy opinia publiczna dowiedziała się w sobotę rano, w przeddzień pierwszej rocznicy katastrofy. Władze obwodu smoleńskiego decyzję motywowały koniecznością zmiany tablicy na nową, w języku rosyjskim i polskim.

Na nowej dwujęzycznej - kontrowersyjnej tablicy, znajduje się napis: "Pamięci 96 Polaków na czele z prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej Lechem Kaczyńskim, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem 10 kwietnia 2010 roku". Poprzednia tablica informowała tylko po polsku, że ofiary katastrofy zginęły "w drodze na uroczystości upamiętnienia 70. rocznicy sowieckiej zbrodni ludobójstwa w Lesie Katyńskim dokonanej na jeńcach wojennych, na oficerach Wojska Polskiego w 1940 r." (PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

pż/ mrr/ pat/ mag/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz