Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Łódzkie: Wizyta szefów misji dyplomatycznych

0
Podziel się:

W niedzielę zakończyła się trzydniowa wizyta w woj. łódzkim szefów misji
dyplomatycznych akredytowanych w Polsce. Ambasadorowie i ich rodziny zwiedzili Łódź oraz pobliskie
miasta: Łęczycę i Łowicz. Zdaniem władz samorządowych, była to okazja do promocji regionu.

W niedzielę zakończyła się trzydniowa wizyta w woj. łódzkim szefów misji dyplomatycznych akredytowanych w Polsce. Ambasadorowie i ich rodziny zwiedzili Łódź oraz pobliskie miasta: Łęczycę i Łowicz. Zdaniem władz samorządowych, była to okazja do promocji regionu.

Gospodarze chcieli przede wszystkim pokazać Łódź jako miasto nauki, kultury i sztuki. "To największe wydarzenie i najważniejsza wizyta w Łodzi od wielu lat. Poprzednia taka wizyta w naszym regionie odbyła się w 2001 roku" - powiedziała wojewoda łódzki, Jolanta Chełmińska.

Wielkie wrażenie zrobiła na gościach unikalna architektura i zabytki XIX-wiecznej Łodzi fabrycznej. "Chciałbym podziękować gospodarzom za to, że pokazali nam tyle wspaniałych pałaców i fabryk. Najbardziej podobał mi się kompleks należący w przeszłości do rodziny Herbstów" - powiedział ambasador Słowacji, Peter Kormuth.

Wizytę w Łódzkiem szefowie misji dyplomatycznych rozpoczęli w piątek w dawnym pałacu Izraela Poznańskiego, jednego z największych fabrykantów w historii Łodzi. Prezydent miasta Tomasz Sadzyński, witając gości podkreślił, że pałac Poznańskiego jest "symbolem potęgi Łodzi przemysłowej".

Ambasadorowie obejrzeli też promujący miasto film pt. "Łódź - Miasto Kultury", wysłuchali koncertu studentek łódzkiej Akademii Muzycznej, zwiedzili Państwową Wyższą Szkołę Filmową, Telewizyjną i Teatralną, Politechnikę Łódzką, Muzeum Sztuki. Znaleziono czas na spacer główną ulicą Łodzi, Piotrkowską i na wizytę w Manufakturze - największym centrum handlowo-rozrywkowym Łodzi, usytuowanym na terenie byłych zakładów Poznańskiego.(PAP)

duk/ je/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)