Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

MS o sprawie laptopa Ziobry

0
Podziel się:

Informacje, jakoby dyrektor generalny
Ministerstwa Sprawiedliwości nie zamierzał zawiadamiać prokuratury
w sprawie uszkodzenia laptopa b. szefa resortu Zbigniewa Ziobry,
nie uwzględniają wyników trwającej kontroli.

Informacje, jakoby dyrektor generalny Ministerstwa Sprawiedliwości nie zamierzał zawiadamiać prokuratury w sprawie uszkodzenia laptopa b. szefa resortu Zbigniewa Ziobry, nie uwzględniają wyników trwającej kontroli.

Taki komunikat wydał w środę resort, dementując tym samym wtorkową informację Sławomira Różyckiego z biura prasowego ministerstwa. Mówił on wtedy, że dyrektor generalny resortu nie złoży doniesienia do prokuratury w sprawie laptopa Ziobry. Według Różyckiego, nie da się bowiem wykazać, że do zniszczenia doszło wskutek umyślnego działania - co jest warunkiem przestępstwa zniszczenia mienia.

Także w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski powiedział, że resort zleci opinię, która ma wykazać, w jaki sposób zniszczono laptop Ziobry, a dopiero potem ma zapaść decyzja czy sprawa trafi do prokuratury.

Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego zbada laptopa Ziobry - twierdzi RMF FM.

Z kolei Radio Zet podało, że jest dowód na niszczenie dokumentów przez ekipę Ziobry. Radio dowiedziało się, że sekretarka w ministerstwie zachowała listę z niektórymi zniszczonymi dokumentami. W najbliższych dniach Ćwiąkalski ma złożyć zawiadomienie do prokuratury.

Na razie biuro prasowe resortu nie komentuje tych doniesień.

W środowym komunikacie resortu podkreślono, że "na dzień dzisiejszy" ministerstwo nie dysponuje "wystarczającymi dowodami" umyślnego zniszczenia laptopów. "W sprawie toczy się jednak wewnętrzna kontrola, która dotyczy niszczenia dokumentów oraz kasowania danych z dysków komputerowych" - podano. Dlatego ostateczną decyzję co do zawiadomienia prokuratury będzie można podjąć dopiero po "całkowitym zakończeniu działań kontrolnych".

Ponadto poinformowano, że ministerstwo zwróci się oprócz tego do biegłych - by zbadali, czy do uszkodzeń mogło dojść przypadkowo czy też było to działanie celowe.

O sprawie laptopów zrobiło się głośno pod koniec stycznia, gdy okazało się, że Ziobro i jego współpracownik z gabinetu politycznego oddali resortowi uszkodzone laptopy. Ćwiąkalski zapowiadał wtedy, że resort będzie się domagał zwrotu kosztów naprawy uszkodzonych laptopów.

Ziobro odpowiadał, że sam wystąpił o obciążenie kosztami. Wyjaśniał, że laptop, którego używał, został przypadkowo uszkodzony w 2006 r. podczas przeprowadzki. Zapowiadał, że wytoczy sprawę Ćwiąkalskiemu, jeśli nie przeprosi go publicznie za "pomówienia", że ten rodzaj zniszczeń, jakim uległy laptopy, "ma charakter nieprzypadkowy".

Różycki mówił we wtorek, że po zakończeniu prac komisji likwidacyjnej, która wyceni wartość laptopa, Ziobro zostanie poproszony o zwrot kosztów - albo jego naprawy, albo w przypadku niemożności - o zwrot jego równowartości, pomniejszonej o stopień zużycia.(PAP)

sta/ wkr/ gma/

wiadomości
pap
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)