Notowania

izrael
06.01.2013 17:55

Niektórzy Izraelczycy zagłosują tak, jak chcą Palestyńczycy

Jerozolima Wschodnia została w 1967 roku anektowana przez Izrael. Społeczność międzynarodowa do dziś nie uznaje legalności tego posunięcia.

Podziel się
Dodaj komentarz
(EAST NEWS)

Izraelczycy, którzy uważają, że Izrael nie jest prawdziwą demokracją, bo rządzi milionami Palestyńczyków pozbawionych prawa do głosowania w wyborach, postanowili _ odstąpić _ swoje głosy Palestyńczykom i zagłosować zgodnie z ich życzeniem.

Na Facebooku strona _ Prawdziwa Demokracja _ zachęca, by Izraelczycy przyłączali się do inicjatywy. Po głosy, które oddadzą, mają zgłaszać się Palestyńczycy - mieszkańcy terytoriów okupowanych: Jerozolimy Wschodniej, Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy, którzy nie mają prawa głosu w izraelskich wyborach parlamentarnych. Głosowanie odbędzie się 22 stycznia.

Stronę polubiło już ponad 700 osób i z dnia na dzień rośnie liczba osób zgłaszających chęć oddania głosu zgodnie z życzeniem Palestyńczyków.

_ Jako obywatel Izraela byłbym zachwycony, gdybym mógł oddać głos Palestyńczykowi. Żałuję tylko, że nie mogę oddać im głosu w bardziej użytecznej sprawie _ - napisał na stronie _ Prawdziwa Demokracja _ Izraelczyk mieszkający od 2008 roku w Polsce Tamir Halperin. W rozmowie z PAP dodał, że jeśli po jego głos zgłosi się Palestyńczyk, przyjedzie specjalnie do Izraela na styczniowe wybory. Izraelczycy nie mogą głosować z innych krajów.

_ Jestem obywatelem Izraela. Państwo Izrael nie jest demokratyczne. Miliony Palestyńczyków, ofiar apartheidu i okupacji, w tym uchodźcy Nakby (po arabsku katastrofa, uchodźcy z wojny 1948 r.), nie mają prawa głosu w wyborach, które zdecydują o ich losach. Bardzo chętnie oddam mój głos jednemu z nich i podążę za jej/jego instrukcjami _ - proponował w ostatnich dniach Ofer Neiman.

Odpowiedział mu Palestyńczyk z Jerozolimy Wschodniej. _ Dziękuję Ofer, nazywam się Bassm Aramim (...), mam 44 lata. Jestem pogrążonym w żałobie ojcem, moja 10-letnia córka Abir została zabita przez izraelskiego żołnierza 16 stycznia 2007 roku. Nie mam żadnego wpływu na izraelski rząd, który wysyłał tam żołnierzy. Żyję pod okupacją (...). Skorzystam z Twojego głosu, by zagłosować na Hadasz, najpoważniejszą żydowsko-arabską partię w Izraelu _ - napisał.

Jerozolima Wschodnia została w 1967 roku anektowana przez Izrael. Społeczność międzynarodowa do dziś nie uznaje legalności tego posunięcia. Po aneksji większość palestyńskich mieszkańców Jerozolimy nie stała się obywatelami Izraela, tylko rezydentami pozbawionymi prawa głosu w wyborach ogólnokrajowych.

Twórcy strony piszą, że zainspirowała ich podobna kampania w Wielkiej Brytanii z 2010 roku, w której Brytyjczycy oddawali swoje głosy obywatelom Afganistanu, Bangladeszu i Ghany, a także arabska wiosna, sufrażystki i inne pokojowe formy walki o prawa polityczne.

Palestyńczycy mieszkający na okupowanym Zachodnim Brzegu głosują w wyborach do władz Autonomii Palestyńskiej. Ostatnie odbyły się w 2006 roku. Jednak Autonomia ma bardzo ograniczoną suwerenność - nie kontroluje żadnych granic, większości palestyńskich zasobów czy np. polityki monetarnej, a ponad 60 proc. powierzchni Zachodniego Brzegu - tzw. strefa C, znajduje się pod pełną władzą Izraela.

_ Wierzymy, że wszyscy ludzie rodzą się równi. To podobno uniwersalna wartość. Jednak obecny izraelski rząd i prawo międzynarodowe nie traktują równo obywateli Palestyny i obywateli Izraela. Bez systemu "jedna osoba - jeden głos", Izrael nie może być demokracją. (...) Albo skończy się izraelska okupacja, albo wszyscy Palestyńczycy muszą dostać prawo do głosowania w izraelskich wyborach _ - napisali autorzy inicjatywy _ Prawdziwa Demokracja _.

Tagi: izrael, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz