Notowania

niemcy
05.12.2012 19:11

Niemcy chcą zdelegalizować NPD. Mają ich dość

Ugrupowanie nie kryje wrogości wobec cudzoziemców i gloryfikuje III Rzeszę.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

Ministrowie spraw wewnętrznych 16 niemieckich krajów związkowych opowiedzieli się w środę za wszczęciem nowej procedury delegalizacji skrajnie prawicowej Narodowodemokratycznej Partii Niemiec (NPD).

Decyzja ministrów, którzy obradowali w środę w Rostocku-Warnemuende, zapadła jednomyślnie - poinformował szef resortu spraw wewnętrznych w landzie Meklemburgia-Pomorze Przednie Lorenz Caffier.

- _ Możemy udowodnić na podstawie publicznie dostępnych materiałów dowodowych, że NPD jest partią antykonstytucyjną (...) Jej celem jest obalenie bądź zmiana porządku opartego na wolności i demokracji _ - powiedział Caffier. _ Demokracja w Niemczech potrafi się bronić _ - dodał.

W czwartek na ten temat ma debatować w Berlinie Bundesrat, druga izba parlamentu Niemiec, w której zasiadają premierzy landów. Jeśli zdecydują się wystąpić z wnioskiem o zakazanie działalności NPD, będzie to już druga próba delegalizacji tego skrajnie prawicowego ugrupowania.

Pierwsza próba, podjęta przez władze RFN na początku zeszłej dekady, nie powiodła się, gdy w 2003 r. Trybunał Konstytucyjny oddalił wniosek o delegalizację. Sędziowie uzasadnili wówczas negatywną decyzję obecnością w strukturach NPD, w tym także w kierownictwie partii, agentów niemieckich służb, co miało - zdaniem Trybunału - uniemożliwić uzyskanie pewności, czy materiał obciążający pochodzi od autentycznych członków partii czy też od współpracowników policji.

Część niemieckich polityków obawia się kolejnego niepowodzenia, które zapewne wzmocniłoby skrajnie prawicową partię. Z kolei niektórzy twierdzą, że w razie delegalizacji NPD zeszłaby do podziemia i stałaby się jeszcze bardziej radykalna.

Dlatego dziś federalny minister spraw wewnętrznych Hans-Peter Friedrich, a także ministrowie Hesji i Kraju Saary wskazali, że z nowym postępowaniem wiąże się także pewne ryzyko prawne i polityczne. _ Jednak moim zdaniem szanse, że wygramy, są większe niż ryzyko, iż przegramy _ - powiedział Friedrich.

- _ Nigdy wcześniej nie dysponowaliśmy lepszym materiałem dowodowym, niż obecnie _ - dodał. Zdaniem Friedricha można udowodnić agresywną i wojowniczą postawę NPD, jak również związki jej działaczy ze środowiskiem neonazistowskim.

Ostrożnie o szansach na delegalizację NPD wypowiedziała się wcześniej w środę kanclerz Angela Merkel. Jej zdaniem należy dokładnie przeanalizować ryzyko, jakie wiązałoby się z ponownym odrzuceniem wniosku przez Trybunał. _ Nie ma żadnych wątpliwości, że chcemy zwalczać w Niemczech prawicowy ekstremizm. Chciałabym tylko, aby procedura delegalizacji rokowała nadzieję _ - powiedziała Merkel w wywiadzie z telewizją Phoenix.

Sama NPD nie widzi szans na powodzenie kolejnej próby zakazania jej działalności. W środę przed południem partia ta zwołała konferencję prasową w miejscowości Pampow koło Schwerina. Jej szef Holger Apfel oświadczył, że organy konstytucyjne wyjdą z tej potyczki _ z rozbitym nosem _. Niedawno zresztą NPD uprzedziła władze i z własnej inicjatywy skierowała do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie, że działa zgodnie z konstytucją.

Według niemieckiego kontrwywiadu NPD jest ugrupowaniem rasistowskim, antysemickim i rewizjonistycznym. Nie kryje wrogości wobec cudzoziemców i gloryfikuje III Rzeszę. Ugrupowanie zyskało spore poparcie w uboższych wschodnich landach Niemiec, w tym w regionach graniczących z Polską. Partia ta ma posłów w parlamentach regionalnych Saksonii i Meklemburgii-Pomorza Przedniego i otrzymuje dofinansowanie z państwowej kasy.

Impulsem do nowej dyskusji o zakazie NPD było wykrycie rok temu neonazistowskiej grupy terrorystycznej o nazwie Narodowosocjalistyczne Podziemie (NSU), odpowiedzialnej za zamordowanie dziewięciu drobnych przedsiębiorców o tureckim i greckim pochodzeniu oraz niemieckiej policjantki, a także zamachy bombowe i napady na banki. Złożona z trojga neonazistów grupa mogła działać ponad dziesięć lat dzięki siatce wspólników, której członkowie mieli powiązania z NPD.

Czytaj więcej w Money.pl
Poczta musi roznosić gazetkę neonazistów Sąd zobowiązał Deutsche Post do podpisania umowy na dystrybucję pisma, wydawanego przez klub parlamentarny NPD w parlamencie (landtagu) Saksonii.
Neonaziści wyprzedzili niemiecki rząd Partia twierdzi, że ciągle wysuwane wobec niej zarzuty o łamanie konstytucji naruszają jej prawa.
Bunt w brunatnym bastionie Niemiec Ponad dwa tysiące osób utworzyło w Pasewalku dwukilometrowy łańcuch ludzkich rąk, by zaprotestować przeciwko festynowi neonazistów.
Tagi: niemcy, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz