Notowania

wiadomości
07.09.2011 10:39

NIK: 220 mln zł z NFZ tylko za gotowość położnych do udzielania świadczeń

Chociaż prawie 85 proc. pacjentek w kraju złożyło deklaracje wyboru położnej, nie oznacza to objęcia ich rzeczywistą opieką. Mimo to NFZ za samą gotowość do udzielania świadczeń przez położne płaci rocznie ponad 220 mln zł - wynika z kontroli NIK.

Podziel się
Dodaj komentarz

Chociaż prawie 85 proc. pacjentek w kraju złożyło deklaracje wyboru położnej, nie oznacza to objęcia ich rzeczywistą opieką. Mimo to NFZ za samą gotowość do udzielania świadczeń przez położne płaci rocznie ponad 220 mln zł - wynika z kontroli NIK.

Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje rocznie ok. 260 mln zł na świadczenia położnych podstawowej opieki zdrowotnej (poz). W ramach tej kwoty zaledwie 15 proc. stanowi zapłata za faktycznie wykonane usługi medyczne i opiekuńcze, a pozostałe 85 proc. przekazywane jest zakładom opieki zdrowotnej i praktykom położnych za gotowość do udzielania świadczeń - wynika z kontroli NIK, przeprowadzonej w drugiej połowie 2010 r.

Jak podkreśla NIK, dzieje się tak, ponieważ system finansowania świadczeń poz oparty jest o tzw. stawkę kapitacyjną, a wysokość kwot wypłacanych poszczególnym świadczeniodawcom jest uzależniona prawie wyłącznie od liczby złożonych do nich deklaracji pacjentów. Świadczenia objęte stawką kapitacyjną, które powinny być wykonywane głównie w warunkach ambulatoryjnych, nie są realizowane wcale lub w bardzo ograniczonym zakresie.

Z ustaleń kontroli wynika, że zasadnicza działalność położnych polegała na opiece nad noworodkiem i kobietą w okresie połogu realizowaną w formie dodatkowo płatnych wizyt w domu. Świadczy to o nieprzestrzeganiu przez większość kontrolowanych podmiotów obowiązku zapewnienia dostępności świadczeń realizowanych w gabinecie. Aż 50 proc. objętych badaniem świadczeniodawców nie wykonało w I półroczu 2010 r. żadnej porady ambulatoryjnej. W pozostałych przypadkach liczba takich świadczeń wynosiła od kilku do kilkunastu.

Z badań NIK wynika, że zdecydowana większość kobiet i noworodków pozostaje formalnie pod opieką położnej poz. Jednak fakt, że większość pacjentek (w kraju - 84,7 proc., w kontrolowanych województwach - 83,2 proc.) złożyła deklaracje wyboru położnej poz, nie oznacza objęcia ich rzeczywistą opieką. Wyniki ankiety przeprowadzonej wśród pacjentek 22 kontrolowanych przez NIK świadczeniodawców wskazują, że większość z nich kojarzy opiekę położnej wyłącznie z opieką w okresie połogu i nad noworodkiem, nie mając wiedzy o pełnym zakresie przysługujących świadczeń.

Aż 29,6 proc. ankietowanych nie pamiętało okoliczności złożenia deklaracji wyboru położnej poz. Najwięcej pacjentek dokonało wyboru położnej przy okazji wyboru lekarza/pielęgniarki poz (41,9 proc.) oraz w związku z porodem (25,3 proc.). Na podstawie skierowania lekarza, opieką położnej objętych było zaledwie 1,3 proc. ankietowanych pacjentek.

Spośród ankietowanych przez NIK pacjentek aż 46,2 proc. nie znało adresu i numeru telefonu położnej, 25,3 proc. nie pamiętało okoliczności złożenia deklaracji, a 64,4 proc. nigdy nie skorzystało z jej usług. Jedynie 26,6 proc. ankietowanych pacjentek złożyło deklarację wyboru położnej w związku z chęcią skorzystania z jej usług.

Spośród ankietowanych pacjentek wskazanych przez położne poz w raporcie NFZ jako pacjentki objęte ich opieką, u których nie wykonano w czerwcu 2010 r. żadnego świadczenia dodatkowo płatnego, 86 proc. oceniło jakość i dostępność świadczeń położnej poz bardzo dobrze lub dobrze. Trudności w umówieniu się na wizytę w środowisku zgłosiło 35 spośród 384 pacjentek (9,1 proc.), wskazując jako ich przyczyny między innymi nieobecność położnej w gabinecie, nieobecność pod wskazanym numerem telefonu oraz trudności komunikacyjne ze względu na odległość. Ponad 57,1 proc. ankietowanych stwierdziło, że nie zachodziła potrzeba korzystania z takich świadczeń.

U wszystkich kontrolowanych świadczeniodawców stwierdzono nieprawidłowości w zakresie warunków do wykonywania świadczeń w gabinecie i w środowisku. Dwóch świadczeniodawców nie posiadało wcale gabinetu, a sposób organizacji bądź wyposażenia gabinetów położnej u 18 świadczeniodawców uniemożliwiał lub utrudniał wykonywanie świadczeń ambulatoryjnych. Prawidłowo wyposażone nesesery położnej poz wykorzystywane do pracy w środowisku posiadało zaledwie siedmiu świadczeniodawców. Poza brakami dotyczącymi środków ochrony osobistej i zestawów opatrunkowych i pielęgnacyjnych, stwierdzono również przypadki braku przyrządów medycznych, części leków wchodzących w skład zestawu przeciwwstrząsowego oraz występowanie leków przeterminowanych.

Inną stwierdzoną nieprawidłowością u 20 świadczeniodawców był brak informacji o udzielanych świadczeniach wewnątrz i na zewnątrz budynku. W ocenie NIK mogło to mieć wpływ na znikomą liczbę świadczeń ambulatoryjnych: pacjentki nie wiedziały o możliwości uzyskania porady w gabinecie położnej i nie miały możliwości skorzystania z jej usług.

Kontrola wykazała, że organizacja pracy większości położnych nie zapewniała dostępności świadczeń. Stwierdzono nakładanie się godzin pracy położnej w gabinecie z godzinami pracy w środowisku, nieobecność położnej w gabinecie w godzinach wyznaczonych w harmonogramie.

W wyniku ankiety telefonicznej przeprowadzonej u 104 świadczeniodawców, stwierdzono nieobecność położnych aż u 60 z nich (57,7 proc.), pomimo iż zgodnie z harmonogramem pracy powinny w tym czasie przebywać w gabinecie. Z kolei 23 z 64 ankietowanych położnych (35,9 proc.) stwierdziło, że nie prowadzi edukacji przedporodowej, chociaż do udzielania tych świadczeń zobowiązane są kontraktem z NFZ. (PAP)

akw/ itm/ gma/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz