Jolanta Turczynowicz-Kieryłło, broniąca Macieja L., jednego z policjantów, którym we wtorek postawiono zarzuty w tzw. sprawie Olewnika, powiedziała dziennikarzom, że jej klient "jest przerażony zatrzymaniem i sposobem w jaki to się odbyło" i "czuje się pokrzywdzony".
Mecenas Jolanta Turczynowicz-Kieryłło dodała, że postawienie zarzutów stygmatyzuje go, "bo w powszechnym przekonaniu jak są zarzuty to znaczy, że coś jest na rzeczy. A często zarzuty nie ostają się w postępowaniu".
Mecenas powiedziała, że jej klient ma 17-letni staż pracy w policji, służył z poświęceniem i "wykonywał te zadania, jakie miał do wykonania w sprawie porwania Olewnika". Jej zdaniem, "szum medialny nie sprzyja wyjaśnieniu tej sprawy" i odnosi wrażenie, że "ktoś chce na niej zbić kapitał polityczny".
Maciej L. w śledztwie dotyczącym porwania Krzysztofa Olewnika odpowiadał za prace operacyjne. Olsztyńska prokuratura okręgowa zarzuciła mu we wtorek niedopełnienie obowiązków i utrudnianie śledztwa. (PAP)
jwo/ali/ pz/ mag/