Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Organizacje równościowe: trzeba przypominać o Deklaracji Pekińskiej

0
Podziel się:

Mimo upływu 15 lat od przyjęcia pod egidą ONZ Deklaracji Pekińskiej
dotyczącej praw kobiet trzeba przypominać o jej ustaleniach - oceniają przedstawicielki organizacji
kobiecych i równościowych. Ich zdaniem w Polsce o tych zobowiązaniach nadal niewiele się mówi.

bETMZVed

Mimo upływu 15 lat od przyjęcia pod egidą ONZ Deklaracji Pekińskiej dotyczącej praw kobiet trzeba przypominać o jej ustaleniach - oceniają przedstawicielki organizacji kobiecych i równościowych. Ich zdaniem w Polsce o tych zobowiązaniach nadal niewiele się mówi.

Kwestiom praktycznej realizacji określonych w dokumentach ONZ wymogów równego traktowania kobiet i mężczyzn poświęcona była zorganizowana w piątek w Warszawie debata z udziałem przedstawicieli organizacji pozarządowych oraz naukowców.

Deklaracja Pekińska została przygotowana w 1995 r. podczas zorganizowanej pod patronatem ONZ IV Światowej Konferencji w sprawie Kobiet w Pekinie. W przyjętym wówczas końcowym stanowisku podkreślono m.in., że "nierówności pomiędzy kobietami i mężczyznami wciąż istnieją i pociągają za sobą poważne konsekwencje dla całej ludzkości".

bETMZVef

"Nie możemy zapominać o przyjętych w 1995 r. w Pekinie zobowiązaniach i nie możemy pozwolić o nich zapomnieć" - mówiła przewodnicząca Federacji na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny Wanda Nowicka. Dodała, że jeśli chodzi o kolejne polskie rządy, to "poza napisaniem programów równościowych o ich faktycznej realizacji mówić nie można". "Tak naprawdę to organizacje pozarządowe pokazują standardy w tych kwestiach, powołując się m.in. na dokumenty międzynarodowe" - dodała.

Uczestnicy debaty wskazali, iż w bieżącym roku duże znaczenie miało przyjęcie przez Sejm dwóch ustaw - zwiększającej udział kobiet w polityce poprzez określenie minimalnego progu na listach wyborczych oraz wprowadzającej przepisy UE w zakresie równego traktowania. Dyskutanci zgodzili się jednak, iż przyjęte zmiany nie spełniają wszystkich postulatów, odpowiadających współczesnym standardom; a wiele będzie też zależało od praktycznego stosowania prawa.

Socjolog z Uniwersytetu Warszawskiego, prof. Małgorzata Fuszara zaznaczyła, iż określenie progu obecności kobiet na listach wyborczych na poziomie 35 proc., które Sejm przyjął na początku grudnia, jest "ogromnym krokiem do przodu". "Dzięki tej zmianie wiele kobiet poczuje się legitymizowanych, aby upomnieć się o swoje prawa w polityce" - zaznaczyła. Wskazała jednak, że liczyć się będzie realne wprowadzanie tych przepisów przez partie polityczne i wysokie miejsca przydzielane kobietom na listach wyborczych.

Odnosząc się z kolei do przyjętej przez Sejm w końcu października ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów UE w zakresie równego traktowania prezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego Krzysztof Śmiszek ocenił, że ustawa stanowi "absolutne minimum". Jak dodał zmiany przeszły przez parlament po krótkiej dyskusji w komisjach sejmowych i mimo skomplikowanego charakteru tych przepisów nie poświęcono im za wiele uwagi.

bETMZVel

W IV Światowej Konferencji w Sprawie Kobiet w Pekinie w 1995 r. uczestniczyło kilka tysięcy przedstawicielek z ponad 180 państw. Do podjętej wtedy Deklaracji Pekińskiej dołączony był dokument określający główne problemy w kwestii nierówności między płciami - tzw. Platforma Działania.

Wśród 12 obszarów, które mają kluczowe znaczenie dla walki z dyskryminacją kobiet, w dokumencie tym wskazano m.in. na problem ubóstwa, nierównomiernego dostępu do edukacji, przemocy wobec kobiet ale także zobowiązano się do podjęcia inicjatyw "wrażliwych na kulturową tożsamość płci (gender)" i dotyczących przeciwdziałania chorobom przenoszonym drogą płciową, problemów zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego.

Marcin Jabłoński (PAP)

mja/ malk/

bETMZVeG
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)