Notowania

prokuratura
14-05-2007 (10:05)

Pełnomocnik prof. Ceynowy: będziemy wnosić zażalenie na decyzję prokuratury

Pełnomocnik prof. Andrzeja Ceynowy, rektora Uniwersytetu Gdańskiego, zapowiedział w poniedziałek złożenie zażalenia na odmowę wszczęcia postępowania przez prokuraturę w Warszawie ws. pomówienia przez tygodnik "Wprost" Ceynowy.

Podziel się
Dodaj komentarz

Pełnomocnik prof. Andrzeja Ceynowy, rektora Uniwersytetu Gdańskiego, zapowiedział w poniedziałek złożenie zażalenia na odmowę wszczęcia postępowania przez prokuraturę w Warszawie ws. pomówienia przez tygodnik "Wprost" Ceynowy.

Pełnomocnik rektora mec. Roman Nowosielski zastrzegł jednak, że nie otrzymał jeszcze decyzji o odmowie wszczęcia postępowania.

"Oczywiście będziemy się na to postanowienie żalić, to jest jasne" - powiedział PAP mec. Roman Nowosielski.

Według niego, rektorowi przysługuje prawo wniesienia zażalenia do prokuratury apelacyjnej, później do sądu, a w dalszej kolejności, przy kolejnej niezadowalającej stronę decyzji sądu, prawo wniesienia prywatnego aktu oskarżenia. "Na pewno wszystkie środki zostaną wykorzystane" - zapowiedział Nowosielski.

O tym, że warszawska prokuratura nie podejmie śledztwa w sprawie pomówienia przez tygodnik "Wprost" rektora UG napisał sam tygodnik. "Zapadła decyzja o odmowie wszczęcia tego postępowania" - potwierdziła w rozmowie z "Wprost" szefowa warszawskiej Prokuratury Apelacyjnej, Marzena Kowalska.

Prokuratura prowadziła postępowanie sprawdzające po zawiadomieniu prof. Ceynowy o tym, iż został on pomówiony przez "Wprost" w artykule "Agenci w gronostajach". Tygodnik, powołując się na dokumenty znajdujące się w IPN napisał, że dwaj profesorowie UG, Andrzej Ceynowa i Józef Włodarski, zagorzali przeciwnicy lustracji naukowców, byli agentami SB. Obydwaj temu zaprzeczyli. Prof. Józef Włodarski, dziekan Wydziału Filologiczno- Historycznego UG, na radzie wydziału przyznał, że był "osobowym źródłem informacji".

"Wprost" dotarł tymczasem do nowych materiałów IPN dowodzących, że Andrzej Ceynowa był współpracownikiem SB. Z dokumentów zachowanej w oryginale tzw. sprawy obiektowej krypt. Wirginia, z lipca 1977 roku a dotyczącej Instytutu Filologii Angielskiej Uniwersytetu Gdańskiego, wynika, że już w 1977 r. z Andrzejem Ceynową nawiązał kontakt funkcjonariusz SB ppor. Władysław Danek. Oficer SB traktował Ceynowę jak kontakt operacyjny SB i nadał mu pseudonim AC. W teczce sprawy Wirginia znajduje się notatka z rozmowy z kontaktem operacyjnym ps. AC z 15 września 1977 r.

Według tygodnika, materiały ewidencyjne IPN poświadczają, że w 1977 r. próbowano w Gdańsku zwerbować Ceynowę jako tajnego współpracownika, ale odmówił on współpracy z gdańskim Wydziałem II KW MO. Udało się to jednak dziesięć lat później, o czym świadczy zarejestrowanie Ceynowy pod nr 56033 7 kwietnia 1987 r. jako tajnego współpracownika Wydziału II Wojewódzkiego Urzędu Spraw Wewnętrznych o pseudonimie Lek.

Mecenas Roman Nowosielski powiedział w poniedziałek, że pozew cywilny o sprostowanie artykułu z Wprost, zapowiadany przez rektora po publikacji sprzed ponad miesiąca jest już w sądzie.

Z rektorem UG prof. Andrzejem Ceynową nie udało się PAP skontaktować, rzeczniczka uniwersytetu poinformowała, że rektor przebywa za granicą. (PAP)

kli/ ls/

Tagi: prokuratura, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz

Wybrane dla Ciebie