Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Politycy podzieleni ws. podpisywania ustawy o IPN

0
Podziel się

Ustawa o IPN dzieli polityków. Zdaniem przedstawicieli PiS i
współpracowników nieżyjącego prezydenta marszałek Bronisław Komorowski powinien uszanować wolę
Lecha Kaczyńskiego i skierować dokument do TK. Tego argumentu nie uznają PO i Lewica.

bEgYfgGJ

Ustawa o IPN dzieli polityków. Zdaniem przedstawicieli PiS i współpracowników nieżyjącego prezydenta marszałek Bronisław Komorowski powinien uszanować wolę Lecha Kaczyńskiego i skierować dokument do TK. Tego argumentu nie uznają PO i Lewica.

W wywiadzie dla "Newsweeka" pełniący obowiązki głowy państwa marszałek Komorowski zapowiedział, że skieruje ustawę do Trybunału tylko, jeśli znajdzie w niej przepisy, mogące kolidować z konstytucją, a nie dlatego, że chciał to zrobić Lech Kaczyński. Rzecznik klubu PO Andrzej Halicki powiedział zaś w sobotę, że według niego nie ma podstaw do zanegowania procesu legislacyjnego dotyczącego ustawy o IPN.

Rzecznik PiS Adam Bielan uważa z kolei, że marszałek Komorowski powinien w tej sprawie "uszanować wolę tragicznie zmarłego prezydenta pana Lecha Kaczyńskiego i wysłać ustawę do Trybunału Konstytucyjnego". "Prezydent rozmawiał ze współpracownikami, polecił przygotowanie wniosku o przesłanie tej ustawy do TK" - dodał.

bEgYfgGL

Bielan powiedział w niedzielę dziennikarzom, że spór o podpis pod ustawą jest dowodem "na to, z jak niezręczną sytuacją mamy w tej chwili do czynienia". "Jedna osoba jest w tej chwili marszałkiem Sejmu, który uchwalił tę ustawę, pełni obowiązki prezydenta, chociaż nie ma do tego mandatu społecznego i jest kandydatem głównej partii politycznej w wyborach prezydenckich, które odbędą się za dwa miesiące" - powiedział Bielan.

Podobnego zdania jest minister w Kancelarii Prezydenta Jacek Sasin. "Ja wielokrotnie sam słyszałem, jak prezydent mówił, że tę ustawę skieruje do Trybunału Konstytucyjnego. I nie było w tym, co mówił prezydent tylko takiej chęci, jak się czasami uważało, przedłużenia czasu wejścia ustawy w życie. Naprawdę są poważne zastrzeżenia konstytucyjne, one były formułowane i przez Biuro Analiz Sejmowych w trakcie pracy w Sejmie i przez Biuro Legislacyjne Senatu(...) Pomimo to, te uwagi nie zostały wzięte pod uwagę w procesie legislacyjnym. Jest pełna podstawa, żeby tą ustawą zajął się TK" - powiedział dziennikarzom Sasin.

Według niego "skierowanie ustawy do Trybunału w sytuacji poważnych wątpliwości, co do jej konstytucyjności jest czymś naturalnym i nawet jeżeli pan marszałek głosował za tą ustawą, powinien ją skierować do Trybunału".

Odmienną opinię wyraża wiceszef klubu PO Rafał Grupiński. "Marszałek Komorowski musi wykonywać wszystkie te obowiązki, które ustawowo, czy konstytucyjnie na niego spadły. Wobec tego powinien podejmować decyzje po pierwsze zgodnie z przepisami prawa, a po drugie zgodnie z własnym sumieniem" - powiedział.

bEgYfgGR

"On w tej chwili tę rolę pełni i nie może kierować się żadnymi innymi względami, jak tylko własnym sumieniem i rozpoznaniem" - podkreślił Grupiński.

O tym, że ustawa powinna zostać przez marszałka podpisana przekonany jest europoseł SLD Wojciech Olejniczak. "Jeżeli raz głosował za tą ustawą, to powinien po prostu ją podpisać, a wykonywanie woli nawet zacnych ludzi, z którymi wcześniej się nie zgadzaliśmy byłoby niezrozumiałe. Niezrozumiałe dla opinii publicznej, ale też niezgodne z takimi zdrowymi zasadami, o które tak prosimy, żeby w życiu politycznym funkcjonowały" - powiedział Olejniczak.

"Będziemy rozliczać pana marszałka z faktów, ze sposobu podejmowania tej decyzji i realizowania określonych spraw, a nie z tego, czy wykonał czyjąś wolę, bo to byłoby niezrozumiałe" - dodał.

Do niedawna kandydat SDPL na prezydenta Tomasz Nałęcz powiedział, że "historyk się kłopotliwie uśmiechnie, jeśli usłyszy opinię współpracownika osoby zmarłej, że zmarły sobie czegoś życzył". "Prezydent manifestuje swoją wolę podpisami, nie rozmowami ze współpracownikami, więc to nie jest poważny argument" - podkreślił.

bEgYfgGS

"Zresztą kłopot marszałka Komorowskiego, moim zdaniem, nie polega na tym, że prezydent Kaczyński coś przed śmiercią mówił swoim współpracownikom. Kłopot marszałka polega na tym, że ustawa obowiązująca o IPN-ie, jak i nowa, czekająca na podpis głowy państwa, zawiera podstawowy mankament - nie przewiduje sytuacji, w której nie żyje prezes IPN. Moim zdaniem marszałek Komorowski zastosuje takie rozwiązanie, żeby dać czas Sejmowi na znowelizowanie ustawy z uwzględnieniem sytuacji, że prezes IPN nie żyje" - powiedział Nałęcz. (PAP)

js/ ala/

bEgYfgHm
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)