Notowania

wiadomości
19.04.2013 15:45

Preisner: podejmę kroki prawne ws. odtworzenia mojej muzyki na wiecu

# dochodzi wypowiedź Preisnera #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzi wypowiedź Preisnera #

19.04. Warszawa (PAP) - Kompozytor Zbigniew Preisner poinformował w piątek PAP, że zwróci się do sądu w związku z odtworzeniem jego muzyki na wiecu w Krakowie w trzecią rocznicę pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich na Wawelu. Partia zaprzecza, by wykorzystała utwór.

W piątkowym oświadczeniu PiS zapewniło, że podczas zorganizowanych przez partię uroczystości "nie został wykorzystany - odtworzony - żaden utwór Zbigniewa Preisnera".

"Co mnie obchodzi oświadczenie PiS?" - komentował kompozytor w rozmowie z PAP. "Wiem, że to było wykonywane o godz. 19.55 w czwartek, kiedy manifestacja szła z Wawelu na Rynek Główny. Mam na to świadków, moich kolegów, współpracowników, którzy to słyszeli na rogu Rynku i ul. Grodzkiej" - powiedział.

Jak twierdzi, odtworzono wtedy utwór "Miejcie nadzieję", skomponowany przez niego do słów wiersza Adama Asnyka. Preisner napisał utwór jako reakcję na wprowadzenie w Polsce stanu wojennego 13 grudnia 1981 r. W 1989 r. dzieło zostało użyte w filmie "Ostatni dzwonek" w reż. Magdaleny Łazarkiewicz.

"Czy ten marsz organizował PiS, czy to była +Gazeta Polska+, czy to był jeszcze jakiś trzeci komitet pod tytułem, nie wiem, +Obrony Paranoi+ czy czegoś tam innego, to mnie naprawdę nie interesuje. Wiem tylko jedno - że za tym stał prezes Kaczyński i ludzie z jego partii, bo on na tym wiecu przemawiał i on w tym wiecu szedł na rynek. (...) Jeżeli dzisiaj PiS szuka gdzie indziej winnego, to niech sobie znajdzie kogoś, kto im ten pochód organizował, wziął moją muzykę i jej użył" - oświadczył Preisner.

"Podejmę kroki prawne, ponieważ nie zamierzam być wycieraczką PiS" - mówił. "Nie chcę nic od nich, chcę tylko, żeby się odczepili od tego, co ja robię. Mają dość swoich apologetów, niech ich zatrudnią" - uznał.

"Od 1989 r. mamy wolną Polskę, ja w takim kraju żyję, nie ma powodu się zbroić. Jeżeli ktoś uważa, że jest inaczej, to niech sobie szuka innego apologety, innych ludzi, którzy będą (...) udowadniali, że białe jest czerwone" - mówił, nawiązując do słów Asnyka wykorzystanych w utworze. W wierszu "Miejcie nadzieję" czytamy m.in.: "Przestańmy własną pieścić się boleścią, /Przestańmy ciągłym lamentem się poić: / Kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, / Mężom przystało w milczeniu się zbroić...". Asnyk napisał utwór po klęsce powstania listopadowego.

Wcześniej Biuro Prasowe PiS zaprzeczyło w piątkowym oświadczeniu, że podczas organizowanych przez tę partię obchodów rocznicy pogrzebu Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowie wykorzystano kompozycję Preisnera.

"W związku z informacjami medialnymi dotyczącymi wczorajszych uroczystości upamiętniających III rocznicę pogrzebu śp. pary prezydenckiej, Prawo i Sprawiedliwość oświadcza, że podczas uroczystości organizowanych przez PiS nie został wykorzystany - odtworzony - żaden utwór Zbigniewa Preisnera" - podkreślono w oświadczeniu Biura Prasowego PiS, przekazanym w piątek PAP.

Radio Zet podało w piątek rano, że kompozytor ma pretensje do Prawa i Sprawiedliwości za wykorzystanie jego utworu w czasie czwartkowych uroczystości w Krakowie, upamiętniających trzecią rocznicę pogrzebu pary prezydenckiej.

Preisner jest jednym z najbardziej znanych polskich kompozytorów muzyki filmowej oraz teatralnej. Światową sławę przyniosła mu współpraca z Krzysztofem Kieślowskim, dla którego stworzył muzykę do większości filmów, m.in. "Podwójnego życia Weroniki".

Obecnie kompozytor mieszka i pracuje w dworku w podkrakowskich Maszycach niedaleko Ojcowa. Tam też ma własne studio. (PAP)

(planujemy kontynuację tematu)

mce/ hgt/ son/ abe/ gma/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz