Notowania

polska
15.03.2010 22:45

Prezydent: Polska i Wielka Brytania są podwójnymi sojusznikami

Prezydent Lech Kaczyński podkreślił podczas uroczystego obiadu wydanego na cześć brytyjskiej pary książęcej: księcia Karola i księżnej Camilli, że Polska i Wielka Brytania są obecnie podwójnymi sojusznikami, będąc razem w NATO i Unii Europejskiej.

Podziel się
Dodaj komentarz

Prezydent Lech Kaczyński podkreślił podczas uroczystego obiadu wydanego na cześć brytyjskiej pary książęcej: księcia Karola i księżnej Camilli, że Polska i Wielka Brytania są obecnie podwójnymi sojusznikami, będąc razem w NATO i Unii Europejskiej.

Wygłaszając toast prezydent powiedział, że wojska polskie i brytyjskie działają razem w Afganistanie, a wcześniej walczyliśmy także w Iraku. W ocenie Lecha Kaczyńskiego, "brytyjsko-polskie wspólne wojowanie w obronie pokoju, w obronie podstawowych wartości naszej cywilizacji, to już tradycja ostatnich lat".

"Sądzę, że choć wszyscy życzymy światu pokoju, że wszyscy chcemy, aby na całej kuli ziemskiej zapanowała stabilizacja, to czeka nas jeszcze niejedna wspólna misja. Po to, aby właśnie ta stabilizacja i pokój zostały utrzymane bądź wprowadzone" - podkreślał prezydent.

Przypomniał, że na jesieni tego roku minie 70 lat od bitwy o Anglię. "To była pewnie najważniejsza bitwa lotnicza w dziejach świata" - ocenił Lech Kaczyński. Wspomniał o udziale polskich pilotów w tej bitwie, mówiąc, że przyczynili się oni istotnie do odniesienia "pierwszego sukcesu przez wrogów Hitlera". Prezydent przypomniał też, że polski rząd na emigracji urzędował właśnie w Londynie.

Lech Kaczyński powiedział, że wizyta brytyjskiej pary książęcej jest dla nas "przyjemnością i zaszczytem". Prezydent zaznaczył, że dynastia panująca w Wielkiej Brytanii jest w Polsce najbardziej znana ze wszystkich.

Lech Kaczyński podkreślił także silne więzi kulturalne między Warszawą a Londynem, dziękując m.in. brytyjskiej królowej Elżbiecie II za objęcie patronatem rocznicy 200-lecia urodzin Fryderyka Chopina.

Prezydent wyraził też wdzięczność za to, że od 1 maja 2004 - dnia naszego przystąpienia do UE roku - Polacy mogą pracować w Wielkiej Brytanii. Jak podkreślił, w tym kraju działają polskie szkoły i instytucje, zarówno związane z emigracją z okresu II wojny światowej, jak i współczesną. "Wielka Brytania nie stwarza tutaj żadnych kłopotów w realizacji tego, co w UE powinno być oczywiste. Ale niestety oczywiste nie jest, bo są kraje, w których kłopoty mamy" - zaznaczył prezydent.

Z kolei książę Karol wyraził zadowolenie z zaproszenia do Polski. Przypomniał, że dwa lata temu był w Krakowie, gdzie otwierał nowe żydowskie centrum kulturalne. Zaznaczył, że od wielu lat jest związany w Polską. Podkreślił, że na tyle, na ile był w stanie, pomagał Polsce po upadku komunizmu. "Robiłem to z wielkim podziwem i współczuciem dla tych wielu lat cierpienia" - mówił książę Karol.

Zaznaczył, że nasze relacje historyczne były bardzo ścisłe, ale również teraz nasze kontakty są bliskie. Wielka Brytania otworzyła swoje serca dla tych, którzy musieli uciekać z Polski po wprowadzeniu stanu wojennego - mówił następca brytyjskiego tronu.

Podkreślił też, że "Polacy wnoszą ogromny wkład do istnienia obecnego społeczeństwa brytyjskiego". Książę Karol wyraził też wielkie zadowolenie z tego, że będzie mógł słuchać koncertu muzyki Fryderyka Chopina w Akademii Muzycznej w Warszawie. Jak mówił, dla niego ten moment będzie tym bardziej szczególny, że jego prapraprababka królowa Wiktoria była świadkiem gry Chopina na żywo.

Podkreślił też, że nasz kraj zajmuje "bardzo szczególne miejsce w sercach narodu brytyjskiego". Także on zaznaczył, że nasze narody walczyły ramię w ramię, m.in. w batalii lotniczej o Anglię. Dodał, że w brytyjskich szkołach uczy się o bohaterstwie polskich pilotów, ale też o wielkiej mądrości i inteligencji polskiego wywiadu, matematyków i kryptografów, którym udało się złamać słynny kod Enigmy.

Następca brytyjskiego tronu podkreślił też, że szczególnie ważna jest polsko-brytyjska współpraca w dziedzinie wojskowości. Jak zaznaczył, bardzo się cieszy ze spotkania w Wesołej koło Warszawy z polskimi żołnierzami, którzy wyjeżdżają do Afganistanu. "Jako ojciec dwóch czynnych oficerów, z których jeden faktycznie był nawet w samym Afganistanie, wydaje mi się, że mam pewne poczucie czy zrozumienie, co czują rodzice wysyłając swoich synów na wojnę" - mówił książę Karol.

W wystąpieniu następcy brytyjskiego tronu nie zabrakło odniesienia dla problemów ochrony środowiska i wyzwania, jakim są zmiany klimatyczne. "Jeżeli znaleźliśmy w sobie siłę, aby ten nasz świat na krawędź przywieźć, znajdźmy także w sobie siłę, aby z tej krawędzi, przepaści wyjść" - podkreślił.

Następca brytyjskiego tronu zakończył swoje wystąpienie po polsku, wznosząc toast za zdrowie pary prezydenckiej i Polaków.

Na uroczysty obiad zostało zaproszonych około 90 osób. W menu przewidziano m.in. sałatę z grillowanym oscypkiem, zupę z borowików z łazankami, kotlety jagnięce w miodzie oraz szarlotkę z lodami i karmelem.

W uroczystym obiedzie wzięli udział m.in. minister kultury Bogdan Zdrojewski, szef NBP Sławomir Skrzypek, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor, b.premier Jan Krzysztof Bielecki, prezydenccy ministrowie, przedstawiciele kombatantów i środowisk brytyjskim w Polsce. (PAP)

eaw/ mok/

Tagi: polska, wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz