Notowania

wiadomości
22.10.2013 13:04

Prezydent w odpowiedzi na apel ws. Ikonowicza: kontekst nie jest oczywisty

# dochodzi więcej informacji #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzi więcej informacji #

22.10. Warszawa (PAP) - Prezydent Bronisław Komorowski wystosował we wtorek list otwarty do dawnych opozycjonistów, którzy zwrócili się do niego o ułaskawienie działacza społecznego Piotra Ikonowicza. Prezydent napisał, że kontekst sprawy "nie jest oczywisty".

Prezydent podkreślił w liście m.in., że Ikonowicz nie wypełnił wyroku niezawisłego sądu - prac społecznych, które zostały zasądzone za naruszenie nietykalności cielesnej innego obywatela. Ponadto, jak wskazuje Komorowski, Ikonowicz nie skorzystał z procedury apelacji od wyroku. "Obecnie grożąca Piotrowi Ikonowiczowi kara pozbawienia wolności jest następstwem niewykonania pierwotnej, relatywnie łagodnej kary prac społecznych" - napisał Komorowski.

Prezydent podkreślił, że wszystkie decyzje związane z realizacją prawa łaski podejmuje po dogłębnej analizie opinii i stanowisk organów biorących udział w tej procedurze. "Podobnie będzie także w interesującej państwa sprawie Piotra Ikonowicza" - napisał.

Komorowski tłumaczył w liście, że ma pełną świadomość wagi podejmowanych przez niego decyzji w zakresie przysługującego mu prawa łaski. "Staram się również wyciągać wnioski z niejednoznacznych doświadczeń moich poprzedników - prezydentów wolnej Polski w tym trudnym i wzbudzającym emocje obszarze" - napisał.

Dlatego - jak zaznaczył prezydent - korzysta z prawa łaski w oparciu o sugestie pozostałych organów biorących udział w procedurze ułaskawieniowej, czyli stanowiska sądów orzekających w sprawie, opinii administracji zakładów karnych oraz wniosków Prokuratora Generalnego. Komorowski dodał, że podstawą do rozpatrzenia prośby jest więc co najmniej jedna pozytywna opinia właściwych w tym procesie instancji.

Zwracając się do sygnatariuszy apelu o ułaskawienie Ikonowicza, prezydent napisał: "Z większością z Państwa, a być może ze wszystkimi, łączy mnie działalność w ramach opozycji demokratycznej w okresie PRL-u. Ta wspólna historia łączy Was wszystkich z Piotrem Ikonowiczem. Oznacza to, że napisali Państwo list w sprawie towarzysza walki o demokratyczną Polskę do prezydenta - uczestnika tej samej walki".

Według Komorowskiego, "to ważna, ale i zobowiązująca do szczególnej ostrożności okoliczność". "Apelują bowiem Państwo o ułaskawienie naszego wspólnego znajomego z okresu, gdy to państwo prawa budowaliśmy po 1989 roku i gdy braliśmy za polskie państwo prawa odpowiedzialność" - zaznaczył prezydent.

Przypomniał także, że Ikonowicz popełnił wspomniane przestępstwo wykonując mandat poselski. Zwrócił uwagę, że - podobnie jak inni posłowie - przed rozpoczęciem sprawowania tej funkcji, Ikonowicz składał przysięgę, w której zobowiązał się przestrzegać Konstytucji i innych praw. "Warto pamiętać, że za podobne motywowane racjami ideowymi czyny zabronione, inni polscy politycy ponieśli konsekwencje prawne i nie uzyskali prawa łaski" - zauważył Komorowski.

Prezydencki minister prof. Tomasz Nałęcz powiedział, że prezydent w liście przypomniał, że w sprawie Ikonowicza "obowiązują go te rygory związane z ułaskawieniem, które stosuje od początku kadencji". Także Nałęcz podkreślił, że Komorowski - ilekroć podejmuje decyzje o ułaskawieniu - zawsze wspiera się opiniami organów do tego upoważnionych, a więc właściwego sądu, prokuratury. "Jeśli chodzi o osobę odbywającą już wyrok, to jeszcze opinią zakładu karnego" - dodał w rozmowie z PAP i IAR.

Powtórzył, że prezydent stawia warunek, by co najmniej jedna z tych opinii była pozytywna oraz zaznaczył, że i w tej sprawie także ta droga musi być zastosowana.

Nałęcz zauważył, że po tym jak Ikonowicz zwrócił się do prezydenta o ułaskawienie, kancelaria zadziałała bardzo szybko, sprawa została skierowana do prokuratury i sądu w celu dostarczenia opinii. Zaznaczył, że obecnie Kancelaria Prezydenta czeka na te opinie, by sprawę "przygotować do prezydenckiego rozstrzygnięcia".

"Trochę - mówiąc w pewnym uproszczeniu - sygnatariusze tego listu oczekują od prezydenta, by w tej sprawie przejechał na czerwonym świetle. Prezydent w sprawach o ułaskawienie absolutnie przestrzega zasad rygorystycznie przyjętych i działa tylko na zielonym świetle, więc jeśli to zielone światło się zapali, będzie też kolejny etap działań Kancelarii Prezydenta" - zadeklarował Nałęcz.

W połowie października media podały, że opozycjoniści z czasów PRL wysłali do prezydenta list z apelem o ułaskawienie Piotra Ikonowicza. "Nie możemy zgodzić się z sytuacją, w której w III RP wysyła się do więzienia działaczy społecznych zaangażowanych w pomoc słabym i wykluczonym" - napisali w liście m.in. Barbara Labuda, Karol Modzelewski i Józef Pinior.

W 2000 roku Ikonowicz - działacz lewicowy, współtwórca Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej - brał udział w blokowaniu eksmisji pary starszych ludzi w Warszawie. Został oskarżony przez właściciela lokalu o naruszenie nietykalności cielesnej.

W 2008 roku Ikonowicz został skazany na 6 miesięcy ograniczenia wolności; w tym czasie miał wykonywać prace społeczne. W związku z tym, że odmówił wykonywania prac społecznych, zostały one zamienione na 90 dni aresztu. Działacz miał rozpocząć odbywanie kary 14 października br.

W piśmie do prezydenta Ikonowicz napisał, że wyroku ograniczenia wolności polegającego na pracach społecznych nie wykonał "gdyż uważa go za niedopuszczalny". Argumentował, że jego obowiązki związane z niesieniem pomocy prawnej osobom zagrożonym lub dotkniętym wykluczeniem społecznym nie pozwalały mu na to.(PAP)

sdd/ hgt/ par/ jra/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz