Notowania

afganistan
22.02.2012 17:14

Protesty w Afganistanie. Siedmiu zabitych i wielu rannych

Rozwścieczony tłum nacierał na policję i niszczył samochody. Rannych zostało ponad 30 osób.

Podziel się
Dodaj komentarz
(PAP/EPA)

*W trakcie tłumienia antyamerykańskich protestów w Afganistanie, które wybuchły po doniesieniach o spaleniu egzemplarzy Koranu w głównej bazie wojsk USA padły strzały. *

Aktualizacja: 21:16

Od kul życie straciło siedem osób, a 30 odniosło obrażenia. To już drugi dzień protestów w Kabulu oraz w prowincjach Parwan, Logar i Nangarhar na wschodzie kraju - podało ministerstwo spraw wewnętrznych.

Prezydent Afganistanu Hamid Karzaj zaapelował o spokój i zakończenie przemocy. - _ Afgańskie siły bezpieczeństwa nie powinny stosować przemocy podczas protestów, lecz chronić ludność cywilną oraz własność _ - oświadczył afgański prezydent. Wyraził przy tym smutek z powodu śmierci cywilów.

Afgańskie władze nakazały wszczęcie dochodzenia w związku z zachowaniem policji podczas ostatnich demonstracji.

_ - Ludzie mają prawo do protestów, lecz zwracam się do moich rodaków o unikanie przemocy _ - dodał Karzaj. Zaapelował przy tym do Afgańczyków, aby poczekali na wyniki śledztwa dotyczącego spalenia świętych ksiąg islamu przez żołnierzy sił międzynarodowych.

Policja afgańska zaprzecza, by strzelała do tłumu w Kabulu, liczącego około tysiąca demonstrantów. Protestujący w stolicy Afganistanu obrzucili kamieniami funkcjonariuszy policji i wykrzykiwali: _ Śmierć Ameryce _, _ Śmierć (prezydentowi Hamidowi) Karzajowi _. Rozwścieczony tłum nacierał na blokady policyjne i rozbijał okna w samochodach. Policja użyła armatek wodnych, żeby rozpędzić ludzi okupujących główną drogę.

Ambasada USA w Kabulu oświadczyła, że jej personel pozostaje w zamknięciu, a wszelkie podróże zostały wstrzymane.

Manifestacje odbyły się też w mieście Dżalalabad w prowincji Nangarhar. Tłum skandował tam: _ Niech żyje mułła Omar _ (przywódca talibów). Afgańskie media poinformowały, że protesty wybuchły również w Heracie na zachodzie Afganistanu; region ten jest zazwyczaj uznawany za jeden z bardziej stabilnych.

We wtorek około 2 tys. Afgańczyków zgromadziło się przed główną bazą wojsk USA, Bagram, 60 km na północ od Kabulu, na wieść o spaleniu tam dużej liczby egzemplarzy Koranu przez żołnierzy sił międzynarodowych. Pokojowy protest przerodził się w ciągu dnia w agresywną demonstrację. W stronę bazy poleciały koktajle Mołotowa i kamienie.

Zobacz relację z Kabulu:

Dowódca Międzynarodowych Sił Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w Afganistanie generał John Allen nakazał w okólniku, by do 3 marca wszyscy żołnierze stacjonujący w Afganistanie zostali przeszkoleni w zakresie odpowiedniego obchodzenia się ze świętymi księgami takimi jak Koran.

Gen. Allen przeprosił afgański naród za to, że _ żołnierze z bazy Bagram w sposób nieodpowiedni pozbyli się dużej liczby materiałów religijnych, w tym ksiąg Koranu _. Także amerykański minister obrony Leon Panetta wydał oświadczenie, w którym przeprosił za _ nieodpowiednie traktowanie _ świętej księgi islamu.

O sytuacji w Afganistanie czytaj w Money.pl
_ Śmierć Ameryce _. Krwawy protest Co najmniej pięciu Afgańczyków zginęło w Kandaharze na południu Afganistanu podczas demonstracji przeciwko spaleniu na Florydzie przez amerykańskiego pastora Koranu.
Skandaliczne zdjęcia. Znaleziono winnych Zidentyfikowani marines, którzy oddawali mocz na zwłoki talibów, nadal pełnią służbę.
Będą rozmawiać z talibami i dadzą im biuro W Katarze zostanie otwarte biuro łącznikowe talibów.
Tagi: afganistan, wiadomości, wiadmomości, gospodarka, najważniejsze, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz