Notowania

wiadomości
21.10.2011 20:18

Przesłuchanie Ziobry z udziałem Kaczmarka i Netzla w rzeszowskiej prokuraturze

# dochodzi oświadczenie Ziobry #

Podziel się
Dodaj komentarz

# dochodzi oświadczenie Ziobry #

21.10. Rzeszów (PAP) - Po 3,5 godz. zakończyło się w piątek przesłuchanie byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry jako świadka w śledztwie dot. przekroczenia uprawnień przez ABW, CBA i prokuratorów przy badaniu tzw. afery gruntowej.

W przesłuchaniu brali udział także b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek i b. szef PZU Jaromir Netzel. Obaj mają w tym śledztwie status pokrzywdzonych.

Przed wejściem do prokuratury Ziobro mówił dziennikarzom, że podchodzi do tego przesłuchania, "jak do pewnego kabaretu czy opery mydlanej, która się toczy tylko po to, żeby odwrócić uwagę od istoty rzeczy". Dodał, że "panowie Kaczmarek et consortes (...) składali fałszywe zeznania, utrudniali śledztwo ws. przecieku".

Po zakończeniu przesłuchania powiedział, że będzie ono jeszcze kontynuowane. Dodał, że złożył w prokuraturze wniosek o wyłączenie materiałów do odrębnego postępowania, aby ustalić czy Kaczmarek dopuścił się przestępstwa nakłaniania b. prokuratura generalnego do składania fałszywych zeznań i do mataczenia w sprawie o przeciek.

"Przypomnę, o czym mówiłem publicznie, pan Janusz Kaczmarek nakłaniał mnie, bym nie poinformował organów ścigania o tym, że został przeze mnie poinformowany o operacji specjalnej CBA. (...) Zawnioskowałem, aby prokurator prowadzący to postępowanie wyłączył materiał w tym zakresie" - powiedział Ziobro.

Kaczmarek zapowiedział, że po zakończeniu wszystkich czynności w tej sprawie złoży zawiadomienie do prokuratury o składaniu fałszywych zeznań przez Ziobrę, m.in. przed sejmową komisją śledczą. Zapytany, czy były odtwarzane rozmowy między Ziobrą a Jaromirem Netzlem, o których mówił dziennikarzom przed piątkowym przesłuchaniem, odpowiedział, że nie. "Będzie kolejne przesłuchanie" - powiedział.

Wcześniej, przed rozpoczęciem przesłuchania, Kaczmarek powiedział dziennikarzom, że Ziobro podczas przesłuchania w sierpniu br. "wskazywał na pewne okoliczności, na pewne słowa wypowiedziane przez Jarosława Kaczyńskiego, czym obciążał jego osobę". Poproszony o skomentowanie odmownej decyzji prokuratora o ponowne przesłuchanie J. Kaczyńskiego jako świadka w sprawie, powiedział, iż to "szkoda, że ten wniosek nie został uwzględniony przez prokuratora (...), że świadek Jarosław Kaczyński nie mógł by się ustosunkować do tych rewelacji, które Zbigniew Ziobro powiedział w trakcie przesłuchania".

W oświadczeniu przesłanym w piątek wieczór Ziobro nazwał te słowa Kaczmarka "kolejną konfabulacją". Podkreślił, że w swoich zeznaniach konsekwentnie wskazywał, iż Jarosław Kaczyński oraz inne osoby związane ze śledztwem, w których zatrzymany został m.in. Kaczmarek, zawsze postępowały zgodnie z prawem. "Kaczmarek po raz kolejny udowodnił dzisiaj, że jest kłamcą, co stwierdziła, niezależnie od siebie prokuratura, jak i niezawisły sąd, w postępowaniu prowadzonym w związku z utrudnianiem śledztwa dotyczącego tzw. przecieku afery gruntowej" - napisał Ziobro.

B. minister sprawiedliwości był już przesłuchiwany w tej sprawie przez rzeszowską prokuraturę w sierpniu. Wówczas przesłuchanie trwało z przerwami 11 godzin. Według Kaczmarka, Ziobrze zadano wówczas około połowy z przygotowanych 100 pytań.

Na początku sierpnia Kaczmarek wraz z Netzlem złożyli w rzeszowskiej prokuraturze wniosek o uchylenie immunitetu Ziobrze, który dwukrotnie nie stawił się na wezwania prokuratury. Ziobro nieobecność tłumaczył "ważnymi obowiązkami poselskimi".

Śledztwo prokuratury wszczęto w listopadzie 2007 r. Dotyczy przekroczenia uprawnień przez prokuratorów Prokuratury Okręgowej w Warszawie w sierpniu 2007 r. przez wydanie zarządzenia o zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla jako podejrzanych w sprawie złożenia fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa o przeciek z akcji CBA w resorcie rolnictwa.

Rzeszowska prokuratura okręgowa prowadząca śledztwo w tej sprawie bada m.in., czy doszło do przekroczenia uprawnień przy podsłuchiwaniu i zatrzymaniu w sierpniu 2007 r. byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, b. szefa PZU Jaromira Netzla i b. szefa policji Konrada Kornatowskiego.

Prokuratura bada w śledztwie, które przedłużono do końca roku, także zgodność z prawem czynności operacyjno-rozpoznawczych CBA i ABW. Pod uwagę brana jest m.in. wersja podawana przez pokrzywdzonych, że istniał "pewien ciąg decyzji, mających na celu zdyskredytowanie Kaczmarka przed opinią publiczną". Jednym z jego elementów miała być m.in. konferencja prasowa wiceprokuratora generalnego Jerzego Engelkinga, gdy ujawnił on podsłuchane rozmowy Kaczmarka, Kornatowskiego i Netzla oraz nagrania wideo z pobytu Kaczmarka w hotelu Marriott.

W tej sprawie rzeszowska prokuratura okręgowa prowadziła śledztwo, które jesienią 2010 r. w części umorzyła. Umorzenie dotyczyło jednak wątków związanych ze sprawami formalnymi przy zwoływaniu i prowadzeniu konferencji. Niektóre wątki z tego śledztwa włączono do sprawy o przekroczenie uprawnień przez CBA, ABW i prokuratorów. M.in. sprawę kierowania przez funkcjonariuszy publicznych gróźb pod adresem Netzla oraz przekroczenia uprawnień przy skierowaniu przeciw Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Netzlowi oraz Ryszardowi Krauzemu postępowania karnego, w wyniku czego nastąpiło przeszukanie w ich domach oraz zatrzymanie i postawienie im zarzutów.

Kaczmarka, na wniosek premiera Jarosława Kaczyńskiego, odwołano z funkcji szefa MSWiA w sierpniu 2007 r., bo "znalazł się w kręgu podejrzenia" w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Miał zarzut zatajenia spotkania z Krauzem w hotelu Marriott w lipcu 2007 r. i utrudniania śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA. Śledztwa w sprawie fałszywych zeznań Kaczmarka i samego przecieku z akcji CBA umorzono w 2009 r.

Jeszcze w 2007 r. sąd uznał za bezpodstawne zatrzymanie Kaczmarka, który na drodze sądowej żąda za to od państwa wielomilionowego odszkodowania. Rzeszowska prokuratura we wrześniu 2010 r. skierowała do sądu w Warszawie akt oskarżenia m.in. przeciw byłemu szefowi CBA Mariuszowi Kamińskiemu m.in. o nadużycie uprawnień i kierowanie nielegalnymi działaniami operacyjnymi CBA dotyczącymi wręczenia łapówki osobom powołującym się na wpływy w resorcie rolnictwa.

Agnieszka Pipała (PAP)

api/ aja/ bos/ woj/

Tagi: wiadomości, pap
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz