Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na

Rada Naczelna PSL m.in. o eurowyborach; część ministrów Stronnictwa na listach

0
Podziel się:

Najważniejszym tematem sobotniego posiedzenia Rady Naczelnej PSL mają być
przygotowania partii do wyborów europejskich. Według źródeł PAP we władzach PSL na posiedzeniu rady
zostanie m.in. zaprezentowany pomysł, by na listach znaleźli się niektórzy z ministrów Stronnictwa.

bEsmbdyt

Najważniejszym tematem sobotniego posiedzenia Rady Naczelnej PSL mają być przygotowania partii do wyborów europejskich. Według źródeł PAP we władzach PSL na posiedzeniu rady zostanie m.in. zaprezentowany pomysł, by na listach znaleźli się niektórzy z ministrów Stronnictwa.

Według źródeł we władzach partii ludowcy chcą uzyskać zgodę premiera Donalda Tuska na to, by kandydować w wyborach do Parlamentu Europejskiego mogli ministrowie z PSL; jednak szef Stronnictwa, wicepremier Janusz Piechociński - jako minister gospodarki - nie będzie startował.

Sam Piechociński podkreślił w rozmowie z PAP, że wszyscy posłowie PSL, a także radni sejmików wojewódzkich, muszą się liczyć ze startem w eurowyborach, które odbędą się wiosną przyszłego roku. "Kto z członków PSL odmówi partii (kandydowania w wyborach do PE), musi mieć świadomość, że w wyborach samorządowych i wyborach parlamentarnych nie będzie w pierwszej piątce (na liście)" - zaznaczył lider PSL.

bEsmbdyv

Z informacji PAP ze źródeł zbliżonych do kierownictwa partii wynika, że rezultaty osiągnięte w wyborach będą miały wpływ na pozycję poszczególnych osób w partii. "Liczymy, że każdy z posłów powinien dostać w wyborach do europarlamentu co najmniej 2/3 poparcia osiągniętego w wyborach do Sejmu" - wyjaśnia jeden rozmówców PAP.

Szef PSL zapowiedział, że jeszcze w tym roku w każdym okręgu powstanie lista "15-20 kandydatów na kandydatów", która stanie się podstawą do stworzenia, do lutego przyszłego roku, ostatecznej listy. Według Piechocińskiego, listy otwierać będą obecni europosłowie; ponadto we wszystkich okręgach wyborczych do PE zostaną zorganizowane otwarte debaty "o kształcie Europy".

Według części rozmówców PAP o strategii partii na eurowybory do tej pory było wiadomo zbyt mało. "Nic nie wiadomo o wyborach. Chcą, żebyśmy startowali, a nie wiadomo, czy dostaniemy pieniądze na kampanię. Partia powinna zaciągnąć kredyt" - powiedział PAP jeden z posłów.

Wybory do europarlamentu traktowane są również jako moment, w którym może dojść do oceny Piechocińskiego jako szefa PSL. Wniosku o jego odwołanie z tej funkcji nie wykluczają dolnośląscy politycy Stronnictwa, którzy liczą ponadto, że sytuacja w ich regionalnej organizacji stanie się przedmiotem debaty na sobotnim posiedzeniu Rady Naczelnej.

bEsmbdyB

Naczelny Komitet Wykonawczy PSL zawiesił do końca października swoją czerwcową decyzję o rozwiązaniu tamtejszych struktur Stronnictwa i dał czas władzom partii w tym regionie, by zakończyły konflikt personalny. Do ponownego rozpatrzenia swojej wcześniejszej decyzji skłoniła NKW w lipcu Rada Naczelna PSL.

Lokalni działacze czują się pokrzywdzeni decyzją NKW o rozwiązaniu regionalnych struktur partii, choć Piechociński przekonywał, że została ona podjęta zgodnie ze statutem partii. Przed sobotnim posiedzeniem Rady ludowcy na Dolnym Śląsku liczą na ostateczne odwołanie przez NKW decyzji rozwiązującej ich struktury.

"NKW musi w końcu podjąć decyzję. Zbliżają się wybory do PE, a my wciąż nie wiemy, na czym stoimy. Jeśli nie będzie decyzji w trakcie Rady, może się pojawić wniosek o odwołanie prezesa" - powiedział PAP dolnośląski polityk Stronnictwa. "Piechociński chce sam układać listy do eurowyborów. Podkreśla, że ma w ręku ołówek i zapomina, że możemy mu ten ołówek odebrać" - dodał inny z ludowców. Szef PSL - jak wynika z informacji PAP - zapowiedział, że w najbliższy wtorek spotka się z działaczami Stronnictwa na Dolnym Śląsku.

Sam Piechociński podkreślił w rozmowie z PAP, że podda się ocenie Rady Naczelnej po wyborach do europarlamentu. "Na kongresie zapowiedziałem i jestem konsekwentny, że po każdym akcie wyborczym kierownictwo centralne oddaje się do dyspozycji Radzie Naczelnej, ale będę zachęcał do tego, by po wyborach samorządowych takiego samego potwierdzenia aktu sprawowania władzy dokonały organizacje gminne, powiatowe i wojewódzkie" - zaznaczył.

bEsmbdyC

Według polityków, z którymi rozmawiała PAP, otwarte pozostaje pytanie, który polityk PSL może walczyć o fotel prezesa przeciwko Piechocińskiemu. Większość rozmówców PAP jest zdania, że b. prezes Waldemar Pawlak nie jest zainteresowany powrotem na funkcję szefa partii i wymieniają w tym kontekście nazwiska ministra pracy Władysława Kosiniaka-Kamysza, czy marszałków województw mazowieckiego i świętokrzyskiego Adama Struzika i Adama Jarubasa. "Z pewnością każdy, kto będzie chciał zgłosić wniosek o odwołanie prezesa będzie musiał mieć wcześniej policzone głosy" - podkreślił jeden z ludowców.

Część polityków PSL w nieoficjalnych rozmowach podkreśla, że nie powinno się zmieniać władz PSL również ze względu proces wyboru władz w PO, który zakończy konwencja krajowa zaplanowana na 23 listopada. "Niepotrzebnie niektórzy frustraci rozpowiadają o odwołaniu prezesa. Póki się nie uspokoi w PO, nie powinniśmy osłabiać własnej firmy" - podkreślił jeden z nich. "Bardziej odpowiedzialni z nas mówią, że do czasu zakończenia wyborów w PO nie można mówić o zmianie prezesa, ale cierpliwość wielu z nas się skończyła" - dodał inny. (PAP)

gł/ mok/ as/

bEsmbdyW
wiadomości
pap
Źródło:
PAP
KOMENTARZE
(0)